Mar 132018
 

Nie działa Szkoła nawigatorów. Nie wiemy dlaczego. Sprawa raczej się przeciągnie. Tak więc zapraszam wszystkich tutaj. Dzisiejszy tekst będzie poniekąd kontynuacją wątków z wczorajszego nagrania. Jak wszyscy widzieli, w chwilach kiedy zaczyna się dyskusja o sprawach naprawdę poważnych możliwości porozumienia pomiędzy stronami, które się w rudymentarnych zakresach zgadzają, są nikłe. A co dopiero mówić o sytuacji kiedy mówić ze sobą próbuje dwóch antagonistów skrajnych.

Ja się w żaden sposób nie mogę zgodzić na to, co wczoraj padło z ust Józefa, to znaczy, że film „Smoleńsk” jest filmem o kłamstwie. Film o kłamstwie musi być dopiero nakręcony. Ten film, podobnie jak wszystko co do tej pory zostało przez wszystkie możliwe organizacje i pojedynczych ludzi wyprodukowane na temat katastrofy, ma jedynie stymulować emocje. W dodatku nie rzeczywiste emocje widza i Polaka, ale emocje wymyślone przez ludzi takich jak Pawlicki, Łysiak i Wolski, którzy w sposób nie rozpoznany przymusili śp. Antoniego Krauze, żeby firmował swoim nazwiskiem ich plan. Celowo nie piszę pracę, bo o pracy oni pojęcia żadnego nie mają. Jak sobie wymienieni panowie wyobrażają emocje Polaków? To jest według nich emocje rozhisteryzowanych bab. I do tego poziomu równają w swoim filmie. Zły redaktor zachowuje się jak dawniej kukiełki w przedstawieniach emitowanych tuż po 16.00, główna bohaterka jest stara, schemat na którym opiera się fabuła jest ukradziony, a całość przypomina odcinek Benny Hill Show, tyle, że bez tego małego, łysego i bez dziewczyn w czarnej bieliźnie. Jakby ktoś powycinał wszystko wesołe i zostawił samo smutne. Dając jednak przy tym widzowi widomy znak, że coś tam było jeszcze między tymi beznadziejnymi scenami. Omawianie tego filmu na płaszczyźnie osobistych emocji uważam za pomysł słaby, zaś dołączenie do niego tego niby dekalogu Polaka jest wręcz fatalne. Ja się na to oczywiście zgodziłem, bo nie wiedziałem, kto jest jego autorem. Nawet się nie domyślałem, albowiem na wielu spotkaniach autorskich pojawiają się ludzie, z wyraźnym obłędem w oczach, którzy wyciągają z kieszeni jakieś pomięte karteczki, noszone przez lata całe na sercu i to jest wykaligrafowany odręcznie dekalog Polaka. Wręczają mi to i mówią, że powinienem zawsze tak postępować jak tu jest napisane. Czasem jeszcze udzielają mi dobrych rad dotyczących moich występów w mediach. Mam zawsze przed występem ćwiczyć, powtarzać wielokrotnie swoje kwestie, żeby wreszcie osiągnąć doskonałość. Bez doskonałości bowiem nie może się obejść, bez doskonałości, moje występy obrażają ojczyznę. Tak to wygląda. Dziś za produkcję dekalogu wziął się Wielgucki, człowiek, który nie jest i nie może być dla mnie żadną konkurencją. Już poza kamerą Józef powiedział mi, że nie toleruję konkurencji. Jest dokładnie na odwrót, to konkurencja nie toleruje mnie. Do tej konkurencji jednak matka kurka się nie zalicza.

Powtórzę jeszcze raz to, co powiedziałem wczoraj. Ludzie, jeśli idzie o Smoleńsk, nie oczekują od władzy, odpowiedzi z zakresu ekspertyz lotniczych, nie oczekują rozwiązania zagadki z archiwum X, oczekują odpowiedzi z zakresu praktyki politycznej. Poważnej praktyki. To znaczy władza, ma się tak zachować, żeby po naszej stronie były jakieś aktywa i sukcesy w tej straszliwej sytuacji. Stało się jednak inaczej, obecna władza, a ówczesna opozycja, czyli PiS zachowywała się przez ostatnie osiem lat tak, jakbyśmy byli jeszcze jednym jej wrogiem. Dlaczego? Bo domagając się właściwych standardów praktyki politycznej demaskujemy jej bezradność. Zamiast wspomnianej praktyki w ofercie są demonstracje, przemówienia, obietnice, zagadki i film Smoleńsk. Jasne jest, że nie uda nam się odzyskać samolotu, nie można nawet przeprowadzić ekshumacji. Można jednak – kiedy już nic innego nie wchodzi w grę – milczeć. Ta katastrofa zaś, jest za dużą aferą, żeby przeciwnicy PiS nie próbowali jej wykorzystać politycznie, a przez to nie wzięli by na siebie wszystkich kosztów histerii politycznej, w której tkwimy. Teraz koszta te są po naszej stronie. I niestety nie widać, by miało się to zmienić. Możemy tylko eskalować emocje i pisać jakieś dekalogi polskości, w których każdy punkt jest brednią gorszą od poprzedniego.

Omówię dwa. Pierwszy – Polska jest przedmurzem chrześcijaństwa. To jest gówno prawda. Nie jest i nigdy nie była. To jest kokieteria rzucona w naszą stronę przez jakiegoś cwaniaka, podobnie jak 18 decydująca bitwa w dziejach świata. Istotny front wojny chrześcijańsko-muzułmańskiej przebiegał przez Morze Śródziemne. Kresowe ziemie Rzeczpospolitej były dla Turków jedynie rezerwuarem niewolników. Najazdy zaś tureckie na ziemie polskie, były elementem francuskiej polityki, której celem było odciągnięcie Warszawy od sojuszu z Wiedniem. Przestańmy się karmić kłamstwami, taką mam propozycję na początek. Kolejny punkt – Polakom nie można odebrać Polski. Oczywiście, że można i to się niebawem stanie. Polakom nie można było odebrać Polski, dopóki Polacy posiadali własność nieruchomą i produkowali tanią żywność. Teraz zaś wszystko zmierza w tym kierunku, by własność ta stała się dla nich ciężarem nie do zniesienia. Socjaliści zaś robią kolejną przymiarkę pod państwo ludowe, w którym urzędnik będzie wszystkim a właściciel nikim. Czynią to, jakby nie zdawali sobie sprawy z tego jak potężne młyny mielą politykę światową i jak beznadziejnie pozbawieni argumentów są wobec nich oni – polscy socjaliści żyjący złudzeniami politycznymi produkowanymi po to tylko, by zmusić ich do szybszego biegu ku katastrofie. To świetnie widać właśnie w przypadku Smoleńska.

Polakom można odebrać Polskę, ale próby tej jeszcze nie przechodziliśmy, dlatego różnym durniom wydaje się, że jest inaczej. Ta próba dopiero przed nami. Szykujmy się na nią i niech każdy, tak na wszelki wypadek, zaopatrzy się w nóż do patroszenia wieprzy.

Przez to wczorajsze nagranie muszę się teraz zajmować wypocinami Wielguckiego, który zorientował się – ileż za późno, że emocje prawicowych histeryczek to znakomite paliwo dla popularności. Niech on tak robi dalej. Niech pisze dekalogi i inne mądrości dla ludu prostego. My tutaj będziemy się zajmować wydawaniem książek o historii gospodarczej naszego kraju. To jest misja sprofilowana właściwie.

Na dziś to tyle, mam nadzieję, że uda się naprawić Szkołę Nawigatorów

A oto najnowsze nagranie „u Michała” w księgarni Foto-Mag, tym razem:

O kwartalniku Szkoła Nawigatorów o protestantyzmie:
https://www.youtube.com/watch?v=mPtOH0VMOq0

 

poprzednie nagrania:

O filmie Grzegorza Brauna „Luter i rewolucja protestancka”:

https://www.youtube.com/watch?v=69RcKACAUZI

O książce Hanny Koschenbahr-Łyskowskiej „Zielone rękawiczki”:

https://www.youtube.com/watch?v=PBIz5asguCA

O Bibliotece Historii Gospodarczej Polski:

https://www.youtube.com/watch?v=8xpy8i8nV6U

O kwartalnikach: Szkoła Nawigatorów o bolszewikach, herezji  i in.

https://www.youtube.com/watch?v=5cXv6kzVA9A

 

Przypominam o promocjach na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl

  289 komentarzy do “Terror histeryczek”

  1. Oczywiście. W każdym z punktów jest tak jak mówisz.

    Łącznie z yum ze przed nami odbieranie Polski. .tak na całego.

    .

    Miałam o wczorajszych odczuciach po waszej rozmowie napisać osobno tekst na seoim blogu, ale skoro SN nue działa,  to potem jak suądę do komputera kilja zdań tutaj napiszę.

    Z tabletu się nie da.

    .

  2. Ta wczorajsza rozmowa to była kompletna porażka. I nie mogło być inaczej. Tak jak piszesz, nie da się przeprowadzić porządnej argumentacji w kilka minut, gdy masz naprzeciwko siebie coś tak kłamliwego, a jednocześnie zabezpieczonego z każdej możliwej strony propagandą przypieczętowaną przez ten cholerny „dekalog”. Oni tym Wielguckim załatwili sprawę na czysto.

  3. witryna „SN” zhakowana?

    Może to zemsta któregoś z wywalonych minerów?

  4. Wszystkie tropy prowadzą do ambasady kraju którego imienia nie wolno wymawiać.

  5. Mysle,  ze diagnoze  rzeczywistosci,  tak  niesamowicie  skomplikowanej,  moga  robic tylko ludzie niezwyklych talentow  i wiedzy. Oni  produkuja  twory,  mity  uproszczone na uzytek  ludu.  Takich ludzi trzeba miec i ich uzywac.   Widac od razu  jak  los  ludu zalezy od jakosc  mitow.  I  jak  silom  innym  zalezy na  wplyw  na  konstrukcje  mitow.  Bo mity rzadza losem  narodow. A polskie mity sa  takie jakie widzimy, ze sa.  W  rezultacie  idziemy od  katastrofy do  katastrofy, przedstawianych jako  „duchowe zwyciestwa”,  „ofiare  krwi”   i „przetrwanie”.  Mowiac  wprost nasze mity  sa  nieskuteczne  w  naszym  miejscu i stuacji.  Nasze  „czolowe umysly” nie sa w stanie wyprodukowac  skutecznych mitow –   z  wplywem   agentow   sil zewnetrznych.  I   nasi  „prawicowi patrioci”  nie zdaja sobie z tego sprawy. Taki maja stan swiadomosci i umyslu.  Albo  biora  jurgielt.  Zmienic to  niezwykle trudno,  co  pokazala  dobitnie  wczorajsza rozmowa.  Nawet takie doswiadczenia jak  kleska  wojny  czy powstania  nie jest w stanie  zmienic  pogladow  na  wieksza skale.  A  co jest ?

  6. jedno i drugie

  7. Niektórym po prawej stronie dekalog uwiera i chcą pisać własny.

  8. Oj, tak.

    A wczorajsza rozmowa była dobra, choć niekonkluzywna. Padło jednak dużo ważnych informacji.

  9. Doświadczenie sukcesu. Jak w każdej dziedzinie: wykonanie czegoś 1000x źle nie przybliża ani na jotę do sukcesu. Wykonanie 10x dobrze daje trwałą kompetencję przenoszoną z pokolenia na pokolenie.

  10.  Wczoraj Józef popis-dał swojej „nietolerancji dla konkurencji” – po czym przypisał ją Coryllusowi.  To nieznośne negowanie już początkowych słów w nowo rozpoczętym (a jakże rzadko dopuszczanym) zdaniu sprawiło, że nie dało się tego słuchać. Dopiero w dzisiejszej notce jest szansa by myśl poszatkowanej wypowiedzi poznać.  

  11. W tej rozmowie z Orłem brakowało mi tylko spokoju coryllusa i przyciśnięcia prowadzącego żeby wyjaśnił o co mu konkretnie chodzi, tj. na co mu to kłamstwo? I jak sobie wyobraża dyskusję skoro prawdy nie zna.

    Wiem że trudno było zachować spokój na tak wielką naiwność (żeby tego mocniej nie nazywać) jaką wykazał się prowadzący który próbował ustawić sobie dyskusję rzucając ni z gruszki ni z pietruszki hasło „kłamstwo smoleńskie”, którego jak do tej pory nikomu nie udało się dowieść w sposób który doprowadziłby do realnych konsekwencji, zamiast nieokreślonego protestu/histerii, podsycanego tym głupim filmem którego po samych zajawkach nie ma się siły oglądać, tak bardzo jest sztuczny.

    Na co komu dyskusja o kłamstwie skoro prawda nie jest znana. Są ofiary i to jest jedyna prawda na tę chwilę. Należy im się albo prawda, albo cisza.

  12. Teraz zaś wszystko zmierza w tym kierunku, by własność ta stała się dla nich ciężarem nie do zniesienia.

    Planują kataster, te k…y.

  13. Aż tacy ważni jesteśmy?

  14. Witam.

    Była wczoraj na nagraniu taka scena, kiedy pan Józef sięgnął po szklankę z wodą, po czym spokojny i wyluzowany pociągnął łyka. Potem pojawiła się scena, w której Pan chciał pociągnąć łyka ale… szklanka okazała się pusta. Antoni Krauze to dorosły i doświadczony człowiek, reżyser który z Andrzejem Wajdą, Januszem Morgenszternem, Gustawem Holoubkiem, Tadeuszem Konwickim był na „ty.” Czemu odmawia mu Pan świadomego i zgodnego z jego sumieniem udziału w projekcie „Smoleńsk?” Kino posługuje się emocjami i w tych kategoriach film „Smoleńsk” spełnia swoje zadanie. Czy dobrze? A to już czas pokaże. Gdyby postawić obok siebie „Człowieka z żelaza,” „Człowieka z marmuru,” i „Smoleńsk” to jesteśmy po tej samej stronie mocy zarówno warsztatu jak i sposobu wykorzystania emocji.

    Pozdrawiam

  15. Wątpiłeś w to chociaż przez moment?

  16. Ale to hack, czyli włam, czy coś innego?

  17. Pan Orzeł – wbrew twierdzeniu Coryllusa i Jego usłużnych komentatorów – był w trakcie rozmowy kulturalny i taktowny. Coryllus nigdy wobec osób, które mają inne niż on zdanie, nie umiał zachowywać się tak jak p. Orzeł zachowuje się wobec niego. Coryllus dostał lekcję dobrego wychowania, z której i tak pożytku nie wyniesie, bo jest już za stary żeby coś w sobie poprawić. Dodatkowo trzeba też z przykrością zauważyć, że w sposób bardzo bolesny dla C. zostało obnażone Jego pustosłowie i brak rzeczowych argumentów. Kto oglądał ten filmik to wie, że wbrew rozpaczliwej obronie C. i Jego usłużnych komentatorów, C. miał możliwość swobodnego rozwijania swoich odpowiedzi, ale z tego nie skorzystał, pomimo kilkakrotnych próśb prowadzącego aby sprecyzował swoje opinie.  Ogólne wrażenie jakie po rozmowie pozostaje jest takie, że p. Orzeł powinien dobierać sobie ciekawszych rozmówców, bo samo Coryllusowe pohukiwanie i aprioryczne dezawuowanie tez rozmówcy jest irytujące i wzbudza zażenowanie i na pewno nie zachęca do ponownego włączenia tego kanału.

  18. Niestety zawiesza mi się komputer, więc bardzo krótko.  Nie chodzę do kina,  ani w żaden inny sposób nie oglądam filmów. Opowieści o tym co zawiera film nijak mi się nie zgadzają z własną,  bardzo precyzyjną rekonstrukcją tamtej soboty i dni następnych.

    Ani mają reakcja ani otoczenia, o bardzo różnym zabarwieniu politycznym, nie pasuje do tego co film podobno pokazuje.

    .

    Więcej z tabletu nie napiszę

    .

  19. No wiesz trafiliśmy do tej samej ligi co banki, ministerstwa, lotniska i ważne instytucje państwa.

    W to, że uda się dotrzeć na taki szczebel rozgrywek w niespełna rok, przyznaję nie wierzyłem.

  20. Francuzi i Turcy prowadzili taką politykę, by nasz król nie zawarł satysfakcjonującego porozumienia z carem moskiewskim, porozumienia rzeczywiście pokojowego, które w długiej perspektywie miało się zakończyć katolicyzacją państwa moskiewskiego.

  21. Pytanie, czy odbędą się kolejne odcinki u JO?

    Panie Gospodarzu, niech Pan będzie czujny, coby z tym występów nie zrobił się japoński program rozrywkowy: zapraszamy do studia białego człowieka, robimy mu różne śmieszne/uwłaczające rzecze, a skośnooka gawiedź umiera ze śmiechu.

    Różnice między obu panami ujawniły się zbyt duże. Te rozmowy to coś jak ekumenizm żydowsko-katolicki. To niewykonalne; to nie rozmowa, to dwa monologi. Bo w walenrodyzm pana JO nie wierzę.

  22. Może już czas żeby przejść za mur i stać się zamurzem, bo chyba dosyć się już wycierpieliśmy? Czy Orzeł sugeruje, że jeszcze nie dosyć? Czy tak tylko sobie brzdąka bo brzdąka.

  23. Szkoła Nawigatorów otwiera się, ale z nowej karty

  24. To go nie włączaj. Ja też cię stąd wyłączę, żebyś apriorycznie nie dezawuował tez rozmówców

  25. Oglądaliśmy dwie różne audycje.

  26. Jestem właścicielem dwóch nieruchomości: domu tzw. szeregowego w mieście oraz mniejszego, wolno stojącego, za miastem. Obie są efektem wielu wyrzeczeń i ciężkiej pracy, żony i mojej, przez ostatnie 30 lat. Marzenie było oczywiste i banalnie proste: móc wychodzić przed dom na bosaka i nadal być u siebie oraz zostawić kawałek własnego miejsca na ziemi naszym trzem synom. Obawiam się, że wraz z nieuchronnie zbliżającą się emeryturą własność ta stanie się dla naszej rodziny ciężarem nie do zniesienia…

  27. Mnie się nie otwiera.  Czyli koniec?

    Zostaje mi tulko „tutaj „.

    .

  28. Jest awaria, czekamy aż naprawią

  29. Paczpan, ja nawet nie wiem gdzie ci eskimosi mają ambasadę?! Może i dobrze…

  30. Dlaczego taka bzdura w tytule że sędzia A. Donnally  „naczytała  się” o polskim sądownictwie i nie chce dopuścić do ekstradycji gangstera ? Ona dostała  polecenie  aby sprawę „przełonacyć” i zrobić z nas gangsterów. Ona dobrze wie po której stronie jest chleb posmarowany. Taka jak sędzia  Milewski ?

  31. Świetnie napisane…

    Próba ustawiania sobie problemu (który się samemu wyprodukowało) w ten sposób jak próbował to zrobić wobec coryllusa (którego podobno szanuje) Pan prowadzący, to jest bezczelność… To jest właśnie próba zrobienia z ludzi którzy chcą profesjonalnej narracji tego małego dziadka, którego byle bubek może przeganiać z kąta w kąt poklepując po łysinie.

    Próba zdobycia poparcia politycznego za pomocą fabularyzowanej tezy o zamachu zamiast rzucenia na stół dowodów i wyroków sądowych to jest traktowanie ludzi jak bydło. Nie tylko w celu dojenia, ale również w celu ekscytowania  stada by kogoś z tej niemocy (w zastępstwie władzy która nie potrafi nikogo skazać) startowało.

    „Prawicowi patrioci” nie zdają też sobie najwyraźniej sprawy jak wielką przysługę wyświadczają tym, l którzy są zainteresowani pobudzaniem u Polaków tego rodzaju myśli i emocji. A może sami z tego korzystają, i nie myślę tu o korzyściach takich jak ryneczek ludzików którzy za pomocą katastrofy wybili się na popularność.

  32. Dokładnie tak. „Dekalog”, miejsca kultu w postaci pomników, i relikwie w postaci fragmentów wraku… Czy ktoś pomyślał nad tym do czego może dojść, kiedy l następcy obecnej władzy zaczną to wszystko ostentacyjnie usuwać?

  33. @ Coryllus

    Dobrze, że napisałeś to podsumowanie.

    Jak zaczynają wymachiwać owym „dekalogiem” /aktualnie Kurki Matki/, to włos się jeży: planowana kolejna anihilacja/wojna z wyżynką młodych/ rabunek? Ktoś napisał powyżej, że brakuje tylko punktu: strzał w potylicę w tym „dekalogu”. I ja się zgadzam.

  34. Idąc do gniazda , gdzie dominuje dęta narracja propagandowa , gdzie się myśli stereotypowo .. A Coryllus nie jest u siebie , jest na obcym terenie..Można się domyślić w 98% ,że gospodarz będzie bronił starych oklepanych haseł.. A więc , zadaje pytanie .. Po co się wkracza w takie gniazdo , naiwnie myśląc ,że zostanie się zrozumianym  ?

    Osobiście uważam ,że po wczorajszej rozmowie dokonał się wyłom i to znaczny i nie jest tak źle jak  się niektórym  wydaje .. Teraz należy oczekiwać na to jak zachowa się druga strona za dwa tygodnie..

  35. Internet w ogóle dzisiaj kuleje.

  36. nieprawda, w mojej wsi nie widziałem ani jednego:)

  37. ileż to ludzi wsiąknęło w tę dętą narrację propagandową… To jest takie wygodne i bezpieczne. Jasno określeni wrogowie i przyjaciele. Czegóż chcieć więcej?

  38. macie problem na serwisie DNS bo idzie link do strony zabezpieczonej https a powinien na http

  39. J.O. mówiąc o pokazaniu kłamstwa w filmie „Smoleńsk” dobrze wiedział co i o czym mówi. Obawiam się tylko, że próbował Coryllusa wciągnąć w niebezpieczną dyskusję. Na swoje szczęscie Coryllus nie dał się ściągnąć do tego tematu i trzymał się poziomu artystycznego filmu .To znaczy, jego kiepskiego poziomu. Tytuł dzisiejszej notki świetnie współbrzmi z wczorajszym naprowadzaniem przez J.O.

  40. zresztą traceroute idzie dobrze serwisy są wyłaczone

  41. Wczoraj pochłonęła mnie seria filmików o Ojcach Pustyni i o ośmiu grzechach głównych (muszę się skonsultować z Krzysiem Laskowskim, bo to są treści Benedyktynów z Tyńca na podstawie Ewagriusza z Pontu mnicha pontyjskiego, ojca pustyni, który miał problemy z  Soborem Konstantynopolitańskim) w ramach wspomagania przy kuracji antybiotykowej , więc dopiero dzisiaj dokończyłam słuchanie tej rozmowy z p. Orłem.
    No i ten „dekalog Polaka” mnie zupełnie rozwalił. To nie jest żaden „dekalog Polaka” tylko „dekalog ciężkiego frajera”. Zwłaszcza punkty 2 (za wolność naszą i waszą), 5 (Polska ofiarą a nie agresorem), 6 (Polska wierna i zdradzana) a reszta też niewiele lepsza. Zwłaszcza  z tym „przedmurzem chrześcijaństwa”. I to ma być „zestaw dań na tworzenie wizerunku Polski”???

    A dlaczego nie tradycja I RP: bogactwo i poszerzanie państwa drogą rozsądnych traktatów i najsilniejszej armii? Dlaczego nie poprzez przywracanie pamięci wielkich hetmanów i budowniczych Smoleńska, Żółkwi, Kamieńca Podolskiego?
    To by chyba zabiło tych wszystkich „kucharzy co pichcą wizerunki”, bo na razie najlepiej idzie kucharzowi Grossowi, co wypichcił wizerunek – Polaka mordercy i rabusia żydowskiego dobra- nędznego pijaczka, brudasa i chama. TO jest faktyczna i realna „polityka wizerunkowa III RP” a film „Smoleńsk”dodaje do tego jeszcze – obraz Polaka jako najcięższego frajera pod słońcem, który nie wie, gdzie przód a gdzie tył.

    Po owocach ich poznacie, więc widać, co nam tu przygotowują po tych wszystkich ustawach uchwalanych nocą i po bezczelnej odmowie ekshumacji w Jedwabnem. To ich całkowicie demaskuje.
    Nie oglądam zupełnie filmów III RP bo przebiły dno i w ogólnym światowym badziewiu – objęły prowadzenie w kategorii „najgorsze i najohydniejsze filmy świata” i jeszcze długo nie stracą tej pozycji. A III RP do tego dopłaca.  Ciekawe, jak to ująć w „dekalogu”.

  42. „za wolność waszą i naszą” – ten punkt powinien brzmieć raczej: „za wolność waszą i nędzę naszą”

  43. Jozef Orzel moze i jest taktowny i kulturalny ale dlaczego on ciagle przerywa swojemu rozmowcy?

    Przeciez ostatecznie zaprosil go do tego studia zeby sie wypowiedzial, nieprawdaz?

  44. Nie oglądam zupełnie filmów III RP bo przebiły dno i w ogólnym światowym badziewiu – objęły prowadzenie w kategorii „najgorsze i najohydniejsze filmy świata” i jeszcze długo nie stracą tej pozycji. A III RP do tego dopłaca.  Ciekawe, jak to ująć w „dekalogu”.

    Za wolność naszą i kasę waszą?

  45. Bardzo znaczące są te iststnue słowa : z obu stron padło  DOBRZE …I coś u p. Orła zabłysło.. to jest ten moment. Miejsce ukruszenia  się ściany.

    Zobaczymy za 2 tygodnie

    .

  46. Bardzo dobre doprecyzowanie.

  47. To już zmierza w kierunku „za wolność naszą (grabienia was Polaczki) i – niewolę waszą”.  Ale – „człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi” i „ten się śmieje, kto się śmieje ostatni”.
    Myślę, że naród zaczyna łapać, o co w tym całym przedstawieniu chodzi i histeria opada albo nawet zanika. Po ostatnich „przeprosinach’ nawet najgorliwsi wyznawcy mają dysonans poznawczy.

  48. Myli Pan kulturę osobistą z temperamentem.

  49. Ale to już jest u matkikurki jako punkt 6 „Polska wierna i zdradzona”. Ten spis chyba nie miał być zestawem prawideł do stosowania w życiu i polityce, tylko czymś innym. Nie jest jasne czym. Wytycznymi do kręcenia filmów propagandowych?

  50. Podziwiam wiarę. Dla mnie wrzucenie wypocin MK zamiast dekalogu Mojżesza jest herezją.

  51. W Dekalogu zabrakło… na to wszystko „polewamy się szampanem”

  52. Albo tradycyjne „zdrowie wasze w gardła nasze”

  53. Kamieniem milowym będzie przeproszenie zwolenników Bandery za Wołyń. Ciekawe kto pierwszy z naszych przywódców z tym wyskoczy.

  54.  Im dalej od 10 kwietnia 2010 tym jednoznaczniej
    Należy im się albo prawda, albo cisza.

    O wynikach pracy komisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza powiedziałam kiedyś, że góra urodziła mysz. A teraz? Mysz pozostała myszą, a góra okazała się iluzją (prestidigitatorzy jak zawsze na miejscu).

    Filmu nie oglądałam, pewnie podobnie.

     

  55. Z tym nie wyskoczą. Ale kto inny wyskoczy.

  56. „Można jednak – kiedy już nic innego nie wchodzi w grę – milczeć.”

    Ciekawa koncepcja.  Przecież to największe marzenie ekipy Tusk&Company . Milczeć, zapomnieć, nie wracać do tematu, nie pisać, nie opowiadać młodszym pokoleniom, zakończyć żałobę po roku. Temat sam umrze śmiercią naturalną. Na podobnej zasadzie kazano Polakom milczeć o Katyniu. Zakazywano  wpisywania daty śmierci 1940, zakazywano symbolicznych grobów, pomników, pamięci. Dzięki emocjom i pamięci prawda o Katyniu dotrwała do naszych czasów.

    Czytam już Pana od lat. I nawet nauczyłem się, że można stymulować szkodliwe emocje, by ktoś nimi zarażony przegrywał. Można grać emocjami. Często Pan o emocjach pisał. Z pozycji człowieka, który ma głowę jak komputer, z  niewyobrażalnie pojemną pamięcią o superszybkim dostępie do danych. Ale z drugiej strony patrząc, czy całkowite odżegnywanie się od emocji jest dobre i właściwe?

    Jeśli już Pan pisze o emocjach, to są to emocje rozhisteryzowanym bab lub tym podobne. Nigdy pozytywnie.
    A przecież Smoleńsk wytworzył w milionach Polaków jakieś emocje. We mnie również. Żyję więc sobie z tymi stłumionymi i schowanymi głęboko emocjami. Nie ujawniam ich, bo nauczono mnie, że nie należy. Nie ujawniam ich, by nie paść ofiarą szyderstwa ludzi podłych i głupich, którym zaszczepiono pogardę dla ofiar Smoleńska i dla innych Polaków, którzy autentycznie przeżywają tę niewyjaśnioną dotąd Tragedię. Jak głupim trzeba być i wyzutym z ludzkich uczuć, by opowiadać dowcipy o Smoleńsku w kabarecie? Rechot ze Smoleńska to także emocja. Po rechocie poznają się w towarzystwie ludzie w podobny sposób zdeprawowani, których nigdy nie chciałbym spotkać na swojej drodze.

    Językiem filmu jest przede wszystkim emocja. Jak Pan sobie wyobraża film bez emocji? Wyrażam mój wielki szacunek dla Antoniego Krauzego za ten film, który powstał w skrajnie niesprzyjających warunkach. I prawdopodobnie ten film przypłacił reżyser życiem. Z tą opinią zgadza się również Józef Orzeł i Pan.  To ważna sprawa, z którą wielu się zgodzi. A że film słaby, z trzeciorzędnymi aktorami, bo ci z pierwszej półki odmówili. Szykany w środowisku teatralnym i uczelnianym, nawet dla tych słabszych aktorów, by się nikt inny w przyszłości nie odważył poprzeć produkcji, na którą jest zapis. Ten film jest ponurym świadectwem  podłych czasów. I tak go odczytuję.

    Dlatego tytuł tej notki nie powinien być o rozhisteryzowanych babach, ale o śmierci reżysera, który umarł z powodu filmu, który stworzył.

    Pozdrawiam

  57. Miał być listą wytycznych do „tworzenia wizerunku Polski”. Jak rozumiem, ktoś ma stworzyć cały zestaw fantastycznych filmów o „naszych bohaterach, co to giną za wolność naszą i waszą, w dodatku z honorem”. Jak np. Dywizjon 303.

    Na końcu „dekalogu” jest napisane: „Polska ma czyste sumienie. Chwała bohaterom”.  To jest tak jakby „Z notatnika agitatora napędzającego do powstań i daniny krwi i wyrzeczeń”.  Oraz dla oficera werbunkowego do „nie -naszych-wojen”.

    Jakoś mi się skojarzyło z tą rozkoszną niemocą przez całe lata, kiedy niemieckie, norweskie czy brytyjskie jugendamty – odbierały polskim rodzinom dzieci – bez jakiejkolwiek reakcji polskiego rządu i ambasad.  Tak się nami „przejmują”. Drugi sygnał to – czyszczenie Państwowego Muzeum KL Auschwitz Birkenau -z „polskich naleciałości”.  W tych sprawach są bardzo konsekwentni.  Pozorują bezradność wtedy, kiedy trzeba bronić oczywistych interesów polskich obywateli a wkraczają bezwzględnie, kiedy polscy obywatele – chcą np. świętować w Święto Niepodległości.  To jest fałsz i obłuda.

  58. Ten film tylko grzeje emocje nic więcej. Gdyby i tu Autor zaczął pisać rozprawki za dwoma lub trzema wybuchami, zostałby tu sam.

  59. Naprawdę o tym myślał Tusk? A ja sądziłem, że on marzył, żeby Jakubiakowa i Kluzikowa namówiły prezesa do nagrania filmu, w którym opowiada, że się nie gniewa na Rosjan, bo są dobrzy…Film bez emocji wyobrażam sobie bardzo prosto. Byłem na takim filmie w kinie. Tytuł – Smoleńsk

  60. Ja nie mogę zapomnieć tekstu do Polaków stojących w Oświęcimiu z biało czerwonymi flagami: ” z tym to idźcie sobie pod skocznie”

  61. Oczywiście ,że diagnoza to kuriozum.. I kolejna naiwna polityczna dęta propagand i to nudna.. A dla Pana Janeckiego łatwa do pisania z wygodnego krzesełka..

    Oczywistością jest to ,że ów gangster sporo kasy zostawił i zainwestował w Irlandii  i ot w tym wszystkim chodzi , o kasę.. Ale Pan Janecki uporczywie , bo oczywiście nie chce mu się tego sprawdzić, bo to wymaga ciężkiej pracy dziennikarskiej , woli brnąć w politykę , tak jak to sobie zaplanowali Irlandczycy … I to jest kolejny dowód jak kolejne , tym razem małe państwo, ogrywa Polskę..

  62. Oni ich „przepraszają” każdym przemilczeniem prowokacji i agresji. Podobno jakieś młoty rozwalają twierdzę w Kamieńcu Podolskim a jakiś ichni biurokrata i „wielki patriota” kolejny raz ma ochotę na rozwalanie Cmentarza Orląt – bez reakcji stąd.
    Ja to już tylko wierzę w Opiekę Boską, bo nie może być pomocy z Góry dla ludzi, którzy blokują chrześcijański pochówek tysięcy niewinnych Ofiar. Tam jest już czarna dziura a ci tutaj są chyba – w rozpaczy. Dlaczego? Co ich tutaj martwi. Gdyby żyli w prawdzie, „zapałaliby świętym gniewem”. A oni na plucie odpowiadają, że deszcz pada.  Jest to żałosna gra, w której niektórym się wydaje, że to jakieś wyrafinowane gry sztabowe. A to „powtórka z rozrywki”.

  63. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania.

  64. To ich będzie bardzo drogo kosztować. PS. A kto to powiedział? Tak z ciekawości.

  65. Była by pani Pantero tak uprzejma i coś podlinkowała o tych  „Ojcach Pustyni” 🙂 Chętnie czytam Pani teksty btw 🙂

    Pozdrawiam

  66. „Ten film tylko grzeje emocje nic więcej.”

    A co może robić więcej? Dostępu do faktów nie mamy.

    To film o kłamstwie. Proszę zauważyć jak działa kłamstwo. Kłamstwo dzieli ludzi na dwa wrogie obozy: tych którzy uwierzyli kłamstwu i tych, którzy wiary nie dali. U jednych i drugich kłamstwo wywołuje silne emocje. Nawet u tych, którzy kłamią powstają silne emocje. Na tej zasadzie działa wykrywacz kłamstw, wykrywa poruszenie emocji u kłamiącego. Nie uciekniemy od emocji. To fikcja, że można stworzyć film sterylny, bez emocji.

  67. ? Wierzę ze p. Maciejewski sobie poradzi. P. Orzeł jednak ….niekoniecznie.

    .

  68. Od czegoś co tylko grzeje emocje należy uciekać z krzykiem bo to zawsze droga donikąd.

  69. Ten wątek Kurki ma swój początek w ostatnich minutach poprzedniego programu Orła, czyli wychodzi na to, że tak sobie ta Matka Kurka wyobraża realizację budowy założycielskiego mitu Polski – w odpowiedzi na religię holokaustu.
    To jest jakaś straszna nędza – kto im to podsuwa?
    Załączam, od momentu poruszenia wątku stosunków Polska-Izrael. A na jego końcu jest ta Kurka:

    https://youtu.be/cKfStoAj7zY?t=564

  70. Kiedy własność stanie się ciężarem nie do uniesienia to tylko ucieczka do Lausanii pozostaje

  71. To nie jest film o kłamstwie tylko film kłamstwo. Gdyby jeszcze był dobrze zrobiony, pół biedy.

  72. Ewagriusz z Pontu wymienia m.in. ósmy grzech główny jest nim acedia, czyli smutek, pustka, wypalenie, obojętność religijną – jako bezpośrednią przyczynę pozostałych 7 grzechów głównych.

  73. „Od czegoś co tylko grzeje emocje należy uciekać z krzykiem bo to zawsze droga donikąd.”

    Z tym bym się zgodził. Szczególnie wtedy gdy położy się akcent na słowo TYLKO i GRZEJE, a więc wywołuje się je świadomie, by potem w niecnym celu wykorzystać.

  74. I ta wybiórczość w szafowaniu władzą (z mandatu społecznego), którą firmują wszystkie swoje złodziejskie ustawki, ale w punktach które Pani wymieniła, których nie da się bez złej woli wyrzucić poza nawias interesu obywateli, zachowują jak małe bezradne dzieci albo wogóle nie ma dla nich tematu poza wykorzystaniem krzywdy dla własnej i wygodnej propagandy „patrzcie jak NAS prześladują”. Stać ich tylko na pochwalenie się wyrokiem, po tym jak zdesperowani rodzice na własną rękę uciekli do Polski z dziećmi… Hieny. A Ziobro największa hiena.

  75. Jakie to ma znaczenie czy „wykorzystać” chciał ś.p. Krauze czy tylko jego wykorzystano? Skutek jest zawsze taki sam.

  76. Wtedy trzeba się pozbyć własności, ale pozostać posiadaczem terytorium, na którym ta własność sie znajduje.

  77. Wrodzona upierdliwosc kazala mi sprawdzic jak to tam z tym tekstem u Matki Kurki bylo. No i z tego wynika, ze to co zrobil J.Orzel przedstawiajac to w postaci tych 10 skroconych punktow (czyli zasugerowal ze jest to niby jakis dekalog, jakis nakaz) jest jednak dosc spora manipulacja. Kurka wymienil zestaw narodowych mitow (niewazne, czy ocenimy je jako zgubne czy nie) i to jak z nimi sie rozprawiano.

    Leci to tak ( w tekscie oryginalnym):

    „(…)A co takiego zostało zerwane i wyśmiane? Wszystko, co o nas stanowi!

    1. Polska przedmurzem chrześcijaństwa – nasz wielki wkład w dziedzictwo europejskie zamieniono w „katolicki ciemnogród”.

    2. Za wolność naszą i waszą – chwałę od Grunwaldu, przez Wiedeń i „Bitwę Warszawską”, aż po Monte Casino, obrócono w „polskie kompleksy”, „machanie szabelką” , „ułańską fantazję”.

    3. Tradycja powstańcza i niepodległościowa – heroizm, walka o wolność i godność, ułani, husaria, lotnicy, Kościuszko, rozbiory, Piłsudski, Armia Krajowa, Żołnierze Wyklęci, opozycja antykomunistyczna, wszystko zbrukano „bezsensowną rzezią” i „styropianem”.

    4. Polska rajem wolności i demokracji – od wieków byliśmy oazą tolerancji dla innych narodów i kultur, przyjmowaliśmy tych, którzy zostali wypędzeni z innych krajów, napisaliśmy drugą na świecie konstytucję, teraz jesteśmy „antysemickim barakiem ksenofobii”.

    5. Polska ofiarą nie agresorem – w Polsce nigdy nie było masowych czystek etnicznych, religijnych, inkwizycji, nie braliśmy udziału w kolonizacji, sprzeciwiliśmy się samotnie dwóm największym zbrodniczym ideologiom, niemieckiemu nacjonalizmowi i komunistycznej nawałnicy. Dziś jesteśmy „winni” wymordowania Żydów, Ukraińców i wypędzenia Niemców.

    6. Polska wierna i zdradzona – Polska zawsze była wierna i zawsze była zdradzana, za Wiedeń odpłacono nam rozbiorami, za powstrzymanie bolszewizmu i walkę na wszystkich frontach II WŚ, sprzedano nas w Jałcie, za „Solidarność” dostaliśmy mleko w proszku i „prywatyzację”, no i znów nie wolno o tym mówić, bo „polskie kompleksy”.

    7. Polski romantyzm i geniusz – postawa wyjęta z serca i rozumu, wizja budowy państwa idealnego, opartego na prawdzie, sprawiedliwości, rodzinie, wspólnocie pokoleń, Kopernik, Mickiewicz, Szopen, Reymont, Jan Paweł II, wartości do ostatniego skrawka zbrukane „kalekim romantyzmem”, „bogoojczyźnianą bajką”, „zaściankową kulturą i nauką”.

    8. Bóg, Honor, Ojczyzna – niczego nie trzeba tłumaczyć i wszyscy wiedzą, że to esencja polskości i jednocześnie przedmiot największego ataku na Polskę, odwrócony szyderczy miecz do walki z polskością.

    9. Polska nigdy nie zrezygnuje z Polski – nawet gdy Polski nie było, Polska żyła, w podziemiu, w domach, w kościele, Polakom można odebrać państwo, ale nie Polskę, wiedzą o tym wrogowie i szydzą „polsko-polsko wojną”, „polską głupotą”.

    10. Polska ma czyste sumienie! Chwała bohaterom!”

    Takich punktów można dopisać więcej i wypełnić treścią na tysiące stron, ale miało być na pół strony i z przekazem dla współczesnych (…)”

    No chyba, ze celowo Matka Kurka to w postaci swieckiego dekalogu Polaka przedstawil..

  78. „To nie jest film o kłamstwie tylko film kłamstwo.”

    Smoleńsk to kłamstwo na kłamstwie. Nawet oficjalna godzina zdarzenia była inna przez pierwsze 3 tygodnie. Potem zmieniono ją aż o 16 minut. Nawet nikt się nie wysilił, żeby wyjaśnić ludziom, jak to możliwe, że w pierwotnej wersji godzina zdarzenia była o 16 minut późniejsza. To wszystko w dobie GPS, gdzie satelity i radary śledzą każdy obiekt na niebie z dokładnością do milionowych części sekundy.

  79. Właśnie to mnie zaciekawiło u Ewagriusza.

  80. Tak, imprezy sportowe są bardzo szkodliwe dla widzów.

  81. Jakie to ma znaczenie czy „wykorzystać” chciał ś.p. Krauze czy tylko jego wykorzystano?
    Skutek jest zawsze taki sam.

    Ktokolwiek by się tego nie podjął, efekt byłby taki sam.
    Czy w związku z tym nic nie należało robić?

  82. Nie ma i nigdy nie było znaku równości (nawet w kwestii zakazu mówienia) między mordem w Katyniu a katastrofą w Smoleńsku… Uległ Pan iluzji z której wynikają dalsze konsekwencje, a wśród nich emocje, które nie uzasadniają posługiwania się fabularyzowaną wersją teorii o zamachu jako prawdą, i odmawiania innym prawa do godnej pamięci, której nawiasem mówiąc nikt nie jest w stanie nikomu zakazać albo nakazać. Można natomiast w bardzo łatwy sposób ją zochydzić albo zdeformować do poziomu wstydu, tudzież chęci odwetu albo paraliżującego strachu (przed „międzynarodowym”)

  83. Zaczęło się od św. Antoniego Wielkiego – Eremity i Jego myśli:”Przyjdzie kiedyś czas, kiedy ludzie oszaleją. I kiedy zobaczą, że ktoś nie jest szalony zaatakują go mówiąc: Jesteś szalony, ponieważ nie jesteś taki jak my”, powiedział ponad 1700 lat temu św. Antoni Wielki..” .Przypomniał o Nim ks. Piotr Glas w kazaniu IV w rekolekcjach na Wielki Post 2018. I tu wszystko jest OK bo Św. Antoni Wielki – Ojciec Pustyni należy do świętych kilku Kościołów chrześcijańskich, w tym katolickiego.
    Przy okazji poszukiwań wyskoczyły dwie serie kazań/przemyśleń Ojców Benedyktynów z Tyńca o ośmiu grzechach głównych (demonach) oparte na przemyśleniach innego Ojca Pustyni – Ewagriusza z Pontu (345-399). Na Jego temat wyskoczyła informacja, że był podejrzany i oskarżany o odchodzenie od ówczesnej ortodoksji w kierunku Orygenesa. Ojcowie  z Tyńca opierają się na opinii niejakiego Gabriela  Bunge – współczesnego niemieckiego prawosławnego teologa.

     

    https://www.youtube.com/watch?v=AbqbVybEpWM

    https://www.youtube.com/watch?v=B_T3erT0buw

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewagriusz_z_Pontu

  84. Problem w tym, że my nic nie wiemy. Załóżmy jednak, że wszyscy na temat tzw. tragedii smoleńskiej kłamią /to też możliwe/ . Po  co wówczas wzbudzać jakiekolwiek emocje. Tylko modlitwa pozostaje. Pamiętać ale o tym nie mówić. Po co powielać kłamstwa i wzbudzać nimi emocje?!

  85. https://youtu.be/VDli5Ex1U4Y 6:45

    Osiem duchów zła – Wstęp – Rekolekcje Wiekopostne

    Potem w kolejnych,  krótkich filmach,  każdy duch zła,  każda zła myśl są objaśniane. Polecam zapoznanie się. Dam jeszcze dwa kolejne linki, resztę każdy zainteresowany może sobie znaleźć na YouTube.

  86. Za we wstepie do tego nowego tekstu (po zajawce Orla, jak widac) pisze tak:

    Dostałem zadanie domowe od profesora polskiej polityki i ruchów społecznych, nazwiska z różnych względów nie ujawnię, ale za to podam temat: „Czy może Pan KRÓTKO opisać, na pół strony, nasz współczesny polski mit założycielski”. Nie lubię zleceń, a tutaj dodatkowo mamy szkolny kaliber i człowiek natychmiast czuje się jak uczeń. Pewnie to wstyd, ale przyznam się, że chodziłem trzy dni z tematem, przejrzałem strony internetowe, nie wyłączając tych ze ściągami i nic oryginalnego nie wymyśliłem. W nocy z piątku na sobotę doznałem olśnienia i zrozumiałem, że po prostu nic nowego się nie da i przede wszystkim nie wolno wymyślać.

    Co jest naszym mitem założycielskim? Wszystko to, czego od pokoleń uczyliśmy się w domu, szkole i w kościele, co zawsze było święte i nietykalne, a po 1945 roku zostało zbrukane. Jeśli chcesz zabić naród, odbierz i zanurz w gnoju całą jego historię, całą legendę. Tak dokładnie z Polską uczyniła komuna przyniesiona na walonkach”

    I potem jest ta wyliczanka, ktory zamiescilam wyzej.

    Czyli nic nie wymyslil. Ja rozumiem, ze to mogloby robic wrazenie na jakims „przebudzonym lemingu” w mlodym wieku, no ale,  ludzie…

  87. Też tak myślę… Tym razem nie będzie zaskoczenia. Coryllus nie przewidział po prostu za pierwszym razem że Pan Orzeł do takiego poziomu sprowadzi dyskusję… Trudno jest na gorąco i bez emocji zareagować na tego rodzaju „aksjomat” że „ten film jest o kłamstwie”? Tzn o czym? I na co komu taki film? To już na prawdę nas nie stać? Musimy robić reklamę ojcu kłamstwa?

  88. Obejrzałem teraz wczorajszą rozmowę w telewizji „w Polsce”. Dla mnie wygląda to tak, że pierwszy raz powiedział Pan poważniej „sprawdzam”.

    Albo jest tak, że mimo wielu poprzednich rozmów o propagandzie państwa, Pan Józef tego jakby jednak nie rozumiał. I to jest w sumie możliwość optymistyczna. Bo druga jest taka, że Pana rozmówca dobrze wie, na czym propaganda polega, ale po prostu tak jak oni wszyscy nie ma zamiaru naprawdę niczego zmienić w naszym losie i wychodzi z założenia, że i tak „wyżej d… się nie podskoczy” i jedyne co można, to jak powiedział „urwać choć kawałek”. Smutne to trochę.

    A ten „dekalog” to już w ogóle jakiś żart, przecież to jest bełkot na poziomie najbardziej prymitywnego „duraczenia” młodego pokolenia po tzw. „prawej stronie”. Jak ktoś myślący może to wziąć na poważnie? No i np. pkt 1 mówi, że Polska to przedmurze chrześcijaństwa, a dopiero w pkt 8 jest Bóg? Nie ma za tym niczego głębszego ani prawdziwego. Co gorsze (a może lepsze) nie jest to nawet oszustwo dobrej jakości. Jeśli ktoś publicznie będzie to popierał, to może być tylko idiotą albo perfidnym kłamcą.

  89. „Problem w tym, że my nic nie wiemy”

    Nawet to proste stwierdzenie, z którym się zgadzam, wywołuje silne emocje.
    Bo są tacy co twierdzą, że jednak wiedzą.
    Pozostaje więc dalej żyć ze stłumionymi emocjami i modlić się.

    „Pamiętać ale o tym nie mówić.”

    Pamięć wymaga odświeżania, inaczej przychodzi zapomnienie.  Gdy własne dziecko, które nie pamięta tego dnia zapyta? Mówić? Nie mówić? Jak mówić?

  90. Pan jesteś pełen emocji, to teraz wytłumacz co by wykazał „wykrywacz kłamstw” na pytanie Pana o Smoleńsk, zgodnie z tym co Pan napisał?

  91. A mnie jednak zaskoczyl poziom, na ktory zszedl J.Orzel. To jakas celowa gra pod publiczke.

    Jesli zas chodzi o film (ktorego nie widzialam), to mam wrazenie, ze bronil on go tylko i wylacznie dlatego, ze to film „s.p. mojego przyjaciela Antka”

  92. O Ojcach Pustyni można bardzo dużo ale na początek może warto zacząć od zapoznania się z postacią najbardziej znanego: św. Antoniego Wielkiego – Eremity (255-356), od którego rozpoczął się wielki ruch „ascetyzmu pustynnego” na Pustyni Arabskiej, gdzie do dzisiaj zachował się Klasztor Świętego Antoniego – koptyjski. Jakieś 300 km na płd wschód od Kairu.
    Natomiast główne pamiątki po Ojcach Pustyni zachowały się na pustyni w okolicach Aleksandrii w Wadi an Natrun, gdzie znajduje się aż 4 klasztory w tym klasztor św. Makarego.
    Ojcowie Pustyni uprawiali ascezę i kontemplację głównie na Pustyni Arabskiej ale też w Syrii i Palestynie przez ładnych parę wieków poczynając od III ne. I zostawili wielkie dziedzictwo.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Wielki

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Klasztor_%C5%9Awi%C4%99tego_Antoniego

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wadi_an-Natrun

    http://www.powolania.paulini.pl/foto/static/PDFy/apoftegmaty_ojcow_pustyni.pdf

  93. Rzeczywiście wstrząsające. Kiedyś – nie do pomyślenia.

  94. No właśnie, to jest to. Najbardziej zafascynowała mnie acedia

  95. Bolesne jest rozwijanie tych wątków, ale one są żelaznym dowodem na nieszczerość tych wszystkich deklaracji polityków III RP.

  96. P. Maciejewski napisał niedawno tekst o tym, ze Jego edukacja polegała głównie na rozpoznawaniu. .nasion,  obrazów. .itd..

    Ja wiem po prostu, ze On widzi.

    Ja też widzę i rozpoznaje …inna drogą do tego doszłam,  Ale. ..

    A większość patrzacych …nie widzi. ..

    Stąd ta dyskusja powyżej. ..nie trafia w istotny moment.

    .

    Najważniejsze ze Coryllus wie gdzie jest szczelina.  Czy się uda ja poszerzyć to zależy. .np od Karnowskich. .bo to w ich telewizji audycja.

    .

  97. Na mnie wieksze wrazenie robi reklama najnowszej okladki Tysola z podpisem „Rzeczpospolita Obojga narodow”. No, no.

  98. > Podziwiam wiarę. Dla mnie wrzucenie wypocin MK 

    On jest Siemajurkiem polskiej blogosfery.

  99. W tej sytuacji (dziękuję za rozszerzenie tego tekstu Kurki), należy wyciągnąć wniosek, że to zadanie Orła go kompletnie przerosło (tę Kurkę). Tylko po co Orzeł się w to bawi? I czemu szuka akurat tam, skoro zaprasza do studia swoich gości, którym przerywa albo sprowadza rozmowę na manowce?

  100. Chciałam dopisać do wypowiedzi Chlora.  W  wykładzie Krzesimira Dębskiego o Wopłyniu,  na YT, jest uwaga o pasie okopów z I WŚ,  stąd wojenni „bieżeńcy” polscy, a   te rodziny polskie które pozostały były wybijane przez zdarzenia wojenne opisane w „Straży Przedniej”.  Kto kogo już po I WŚ powinien przepraszać ? A po II WŚ, no to już absolutnie niemoralna sytuacja. Zwłaszcza kiedy wiemy że na Wołyniu w czasie II WŚ zostały kobiety, dzieci i starcy. Mężczyźni ginęli pod innymi adresami.

    Nic nowego nie napisałam, ale nie zgadzam się na ciszę, … ten co siedzi cicho co nie ma argumentów … z Wołyniem ile lat było cicho…. z krzywdą dla nas.

    Kto wskrzesza banderowców, chyba autorzy, czyli ci co ten ruch stworzyli sfinansowali wykształcili.

  101. Sorry, że się wcinam. Ten film to jest coś takiego: „dalej nic nie wiemy, aleśmy się nawzruszali po pachy” i to za swoje własne pieniądze. TO jest niepoważne i to jest brak szacunku dla Ofiar i Rodzin Ofiar.
    Polacy w ciągu ostatnich 4-5 pokoleń pochowali i opłakali Z GODNOŚCIĄ nie setki ale MILIONY – Polaków – członków rodzin, sąsiadów i nieznanych sobie ludzi leżących w grobach na cmentarzach jako „Żołnierz NN”.
    Natomiast sprawa „tragedii smoleńskiej” to jest nadal – niedokończone i rozgrzebane śledztwo prokuratorskie z wielką ilością niewiadomych i ze zniszczonymi dowodami. W normalnych państwach, dopóki śledztwo nie jest dokończone – poważni ludzie – milczą. Można sobie prowadzić dyskusje i rozważania – w zaciszu gabinetów. Powoływać komisje – też w zaciszu i zbierać tyle informacji i dowodów, ile się da. Dyskretnie.

    Natomiast to, co urządzono nam po roku 2010 – to było coś absolutnie potwornego, co do końca skompromitowało elity rządzące. Czy raczej elity zastępcze.

  102. Nie wiem, czy to bylo zadanie od J.Orla. „Profesor polskiej polityki” to mi jakos do A.Nowaka pasuje:)  Szkoda, ze sam sobie trudu nie zada i nie napisze „zeby bylo zrozumiale dla wspolczesnych” tylko sie blogerem-celebryta posilkuje.

  103. Dziękuję, że się Pani wcięła. Pełna zgoda z Pani wypowiedzią.

    Pozdrawiam

  104. Ależ mnie też zaskoczył… I coryllus wyglądał na zaskoczonego (tak to przynajmniej dla mnie wyglądało), choć bronił się dzielnie przed tym poziomem jak mógł będąc postawionym pod ścianę przez prowadzącego który formatował dyskusję do końca… Jeśli wrócą Panowie do tego tematu to już nie będzie przewagi zaskoczenia.

  105. Tak czy siak, Kurka pisze na zlecenie, a później próbują nam to wciskać jako prawdy objawione. Marnują nasz czas albo odwracają uwagę od rzeczy ważnych – ja tak interpretuję to, co robi Orzeł w studio.

  106. Ależ dokładnie tak… Dlatego nie można po tym jak się „nie udało” robić z ludzi idiotów że jak nie o prawdzie to zrobimy film o kłamstwie… To jest świństwo, które sprowadza szczerą bezradność do poziomu naiwności a nawet głupoty.

    Wcale się Pani nie wcięła bo chodziło mi dokładnie o to samo 🙂

  107. acedia- to teraz nazywa się depresja.

    to jest straszne, to jest niemożność, wszystkiego.

    Parę razy obawiałem się że Gabriel tam się znajdzie.

    Ale nie, pokłady energii i takiej konieczności wywalenia z siebie swoich przemyśleń są głębokie i silne.

    No i niech tak będzie.

  108. W jednym numerze na okładce mają: „Paradis Judaeorum” w kolejnym „Rzeczpospolitą Obojga Narodów” – niezły rozrzut.

  109. Róże pustyni 🙂

  110. Mam jakby pewność że jeżeli już to Irlandia, a w detalu dędzina to tylko narzędzie.

  111. „odwracają uwagę od rzeczy ważnych”

    Chyba to.  Bo az takie splycanie spraw jest co najmniej dziwne..

  112. ks. Piotr Glass opowiadał jak podczas egzorcyzmu usłyszał imię od wychodzącego złego ducha: „sahar”, wynoś się na pustynię! pada rozkaz, na to dostaje odpowiedź: „ja pustynię noszę zawsze przy sobie”.

  113. Tak? Dla mnie to haslo jest celowo przyklejone jako reklama tej okladki z krakowianka i Zydem. W kazdym razie projektu nowej okladki nie widze..

  114. No,  to napisz własny mit, nikt Ci chyba nie zabrania.

    Najpierw na użytek swój i swojej rodziny, potem dla reszty, ale tak, żeby się przyjął i popychał sprawy grupy przodu. Nasi niedawni sąsiedzi takie mity piszą non stop i to się chyba nazywa hagada, taki rym do ambasada, ale i do asada.

    Tylko żeby taki napisać, to trzeba najpierw rozpoznać własną rękę, własne myśli, własne my i rozpoznać cel, to wszystko, co mit ma poskładać.

    A póki co, tak mi się zdaje, że dokładamy się każdym komentarzem do tej czarnej dziury, która nas kiedyś pochłonie. A jak się już spotkamy na rampie w ałszwicu,  to dojdzie do nas, że pomyliliśmy pociągi, ale tego drugiego już nie będzie. Pozostanie tylko ten ostatni bal,  do którego obozowa orkiestra ćwiczona przez lata zagra comme il faut. I tylko nie wiem komu powierzyć napisanie finalnego reportażu. coryllus?, borowski? a może gross?

  115. Dlatego i ja już nie chcę ich rozwijać… I przecież nie po to o nich się tu wspomina (co jakiś czas)  żeby komuś dowalić… Z mojej strony jest to swego rodzaju protest przeciwko usprawiedliwianiu tych łajdactw „bo nie mają wyjścia” (albo ludzi), bo w ten sposób do niczego się nie dojdzie… Oni muszą wiedzieć że palą diabłu ogarek i zacząć przewidywać konsekwencje, bo inaczej nigdy z tej drogi nie zejdą, i kolejne pokolenia we krwi utopią.

  116. O! Gratulacje. W końcu ktoś przeczytał co Matka Kurka napisał zamiast …   (dalej niecenzuralnie i niegrzecznie bardzo).

  117. Dla mnie nowe egzotyczne słowo ale problem znany i podobno masowo dotykający młodych ludzi odwirowywanych w wyścigu szczurów.
    Z tym, że Ojcowie Pustyni wyraźnie mówią o – demonie acedii, demonie gniewu itp w kontekście – kuszenia. Ależ Oni byli mądrzy, dzielni i piękni w tym upale pustyni. Mądrzejsi zdecydowanie od obecnych mędrków.

    Coryllusowi nie grozi wypalenie w rozumieniu acedii. Grozi mu wyczerpanie organizmu z przepracowania i permanentnej nerwówki.

  118. Normal
    0

    21

    false
    false
    false

    PL
    X-NONE
    X-NONE

    /* Style Definitions */
    table.MsoNormalTable
    {mso-style-name:Standardowy;
    mso-tstyle-rowband-size:0;
    mso-tstyle-colband-size:0;
    mso-style-noshow:yes;
    mso-style-priority:99;
    mso-style-parent:””;
    mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
    mso-para-margin-top:0cm;
    mso-para-margin-right:0cm;
    mso-para-margin-bottom:10.0pt;
    mso-para-margin-left:0cm;
    line-height:115%;
    mso-pagination:widow-orphan;
    font-size:11.0pt;
    font-family:”Calibri”,”sans-serif”;
    mso-ascii-font-family:Calibri;
    mso-ascii-theme-font:minor-latin;
    mso-hansi-font-family:Calibri;
    mso-hansi-theme-font:minor-latin;
    mso-fareast-language:EN-US;}

    Z przykrością stwierdzam, że po obejrzeniu filmu jestem wręcz zażenowany występem Coryllusa. Zwłaszcza końcówką. I nie chodzi o to kto ma racje, jest płytki i czy pokonanie bolszewi w ’20 r. było potwierdzeniem tezy o Polsce jako przedmurzu cywilizacji łacińskiej (abstrahując od w moim przekonaniu kompletnie chybionej tezy Coryllusa co do postrzegania Rzeczypospolitej przez otomańską Porte – zwłaszcza w latach 1620-1621, 1672-1676 i 1713). Problemem jest całkowity brak chęci do podjęcia rzeczowej polemiki z kimkolwiek kto ma inne zdanie. Do tego stopnia, że aż chce się zacząć wierzyć w teorie Patlewicza według której sam Coryllus nie wierzy w to co pisze tylko po prostu chce żyć z pisania po tym jak nie dała mu tej szansy Wybiórcza. Najpierw Braun, potem Karnowscy, teraz Orzeł. Z taką strategią daleko się nie zajedzie. Co najwyżej do Lublina, do wiadomego studia telewizyjnego. No ale to oczywiście nie mój cyrk i nie moje małpy.

  119. Jeśli z góry się wie, że nie można zrobić filmu z najlepszymi aktorami i nie ma odpowiedzi na podstawowe pytania, to po co robić film? To jest wyrzucanie kasy i niszczenie Reżysera.

  120. Ależ oczywiście .. Koń jaki jest to widać  .. Też takie odnoszę wrażenie , że wiele osób nie chce dojść do porozumienia  i nawiązania dyskusji  z drugą stroną .. Odwracanie się tyłem nie jest wyjściem.. Nie widzą tej szczeliny , którą można rozszczelnić , a po tej rozmowie ewidentnie widać ,że można ..  Umami zwrócił uwagę ,że JO skoncentrował się na tzw. „micie założycielskim” i do tego posłużył mu MK , jak słusznie zauważyła Jestnadzieja , JO zmanipulował przekaz MK.. Sądzę,że kolejna rozmowa , jeżeli do niej dojdzie , będzie własnie na temat „mitu założycielskiego „….

  121. Najpiękniejsze odkrycie w tym Poście.

  122. czyli Braun znowu mial racje, przestrzegajac przed wiara w internet.

    zaczynam go nielubic;)

  123. Wie Pan, spiro lat temu rozmawiałam z Coryllus em i o umiejętności widzenia. ..co jest np na obrazie. . I też o znaczeniu mitu.

    Pan Maciejewski sobue znakomicie poradzi.

    To jest Jego mocna strona :)).

    .

  124. jakie to smutne. prowadza nas dokladnie nad te sama przepasc, nad ktora stoi Zapad.

    Francja juz od dawna patroszona jest przez nacje sedziosko, w Niemcach nie kazdy moze miec dom czy mieszkanie na wlasnosc (nawet jesli go stac), masa ludzi w tych pieknych domach wynajmuje je.

    Tak pieknie sie roznimy: mamy swoje domy, swoje grunta a u mnie w rodzinie mamy nawet las. jak to mowie zagraniczniakom to szczena im opada: „to wy nie jestescie jednak tacy biedni…”

    nie, jeszcze nie…

  125. „Pan jesteś pełen emocji,”

    Tak. Są we mnie emocje związane z 10 kwietnia 2010.  Dziwi mnie, że tak wielu spośród Was zaprzecza istnieniu podobnych emocji w sobie. Ja nie mówię, jakie są to emocje, czego dotyczą, jak się wyrażają, jaką mają moc? Mówię jedynie, że są. Ślad w psychice, w organizmie, jaki pozostawił tamten dzień. Twierdzę, że większość normalnych ludzi także mają emocje dotyczące tej sprawy. Ale żeby aż taki poziom zaprzeczania! Nie chcę przecież, by ktoś o tym w szczegółach opowiadał. Każde ważne wydarzenia z życia pozostawia taki ślad w każdym z nas.

  126. Trudno trafić w istotny moment dyskusji kiedy jedna ze stron tego unika a w zamian próbuje narzucić temat z… (nie powiem czego)

    Pani dopatrzyła się wyłomu. O jaki wyłom chodzi? Zrozumienie Pana Orła tego o czym mu próbował powiedzieć coryllus, które powinno skończyć się rewizją tego co się powiedzialo? Czy zrozumienie dla tego co się usłyszało, ale uparte trwanie na „własnym” stanowisku?… Czy Panu Orłu chodzi o prawdę czy żeby pięknie się różnić?

  127. Pięknie to Pani ujęła, Pani Pantero, jak większość myśli, którymi jest Pani tak uprzejma się  z nami dzielić. Nie trzeba koniecznie wymyślać nowych mitów, wystarczy dobrze poskładać stare, a z nich wyjdzie dynamika na nowe czasy.

  128. odkad gospodarze potrzebuja ambasad?

  129. To, co faktycznie napisał MK, to jedno. Natomiast sposób, w jaki pan JO wyrżnął to z kontekstu (bo nie wyjął), zasługuje na dalsze pytania. Bo wychodzi na to, że doszło do poważnej manipulacji.  Celowo? Chciał rozjuszyć GM? Ośmieszyć MK? Antagonizować obu jeszcze bardziej?

    Wydarzyło się na antenie jakieś kuriozum. W każdym razie dla mnie pan JO jest oficjalnie spalony i traktuję go tylko jako tło dla GM.

  130. Też tak uważam i będę bronił mojej opinii, na temat wczorajszej rozmowy ,Coryllusa z JO  ..  Mało tego , odkąd pisze Coryllus , o „froncie walki ” .. Wiem i jestem pewien ,że jest do tego znakomicie przygotowany..

  131. Pani Panthero, ja wiem, ze Wielki Post, wiec przyjemnosci nalezy sobie dozowac…

    ale: Kiedy kolejna notka?!

  132. Kto zaprzecza? Czemu zaprzecza?

    Mówiąc za siebie. Napisałem Panu wprost z czym się konkretnie nie zgadzam i nawet to uzasadniłem…

    Pan przyszedł tu z gotowym wyrokiem na całe towarzystwo i „wykrywaczem kłamstw” który ma uzasadniać Pańską tezę którą przemycił Pan już w pierwszym komentarzu rzucając na stół Tuska,  Katyń, oraz zmowę milczenia jeśli ktoś odmawia grania tymi figurami… To są złe emocje proszę Pana. To jest szantaż emocjonalny.

  133. …jak naprawia Szkole Nawigatorow:)

    (cos czuje, ze Pani Pantera notke miala wlasnie gotowa, ino sie problem pojawil)

  134. Jak często gospodarz gości w tym programie? Co tydzień?

  135. Ja Pana id dawna pamiętam i lubię. Nic nie poradzę ze Pan nie widzi. ..

    Serdecznie pozdrawiam

    Idę z psem :).

    .

  136. Ktoś ich tam wnerwił… chyba nie byli w stanie już tego czytać.

  137. Będzie OK.

    Jak to mówią?  …chwytaj okazję?

    Coryllus da radę 🙂

    .

    .

  138. …sorry, chodzi o sędzine

  139. Nie potrafiłabym lepiej tego ująć. Głośno milczeć czyli dyskutować w zaciszu gabinetów. Co miesięczne msze transmitowane przez telewizję przypominają to co potrzebne do zachowania pamięci.

  140. Uziemkiewicza też nie działa, ale tam jest error 523, a w SN 522. Między mną a zarówno SN jak i uziemk jest… Frankfurt :)?! Frankfurt working – i nie wiem czy się cieszyć… Jakoś tak przypomniały mi się serwery PKW w Petersburgu.

  141. Ostatni tydzień to była „seria bolesnych antybiotyków”, które rozłożyły mnie na łopatki. Dlatego nawet nie komentowałam. I „baza danych” chyba się przeterminowała:))) Dzięki za pamięć. Jeszcze dzień czy dwa ale nie obiecuję.

  142. Skoro rzeczywistość jest taka okropna i okrutna, to propaganda polega na poruszaniu się wyłącznie na powierzchni i na maksymalnym pompowaniu emocji, histerii i wyłączaniu rozumu. Do tego „stare histeryczki” nadają się doskonale. Jednak „internet zaczyna rządzić” a tu miejsca na histerię jest coraz mniej. Inne pokolenie: to, „które zapłaciło cenę” za tę całą III RP.
    Dzięki za komplimenta i pozdrawiam.

  143. Luis Bunuel reżyser surrealistyczny to jeden z wielu przykładów tego, jak kino Zachodu wspierało komunistów na „odcinku antykościelnym”.  W 1940 r. nakręcił coś pt. El Vaticano del Pio XII”. Podejrzewam, że apologetyczny nie był.

  144. Jako pewnie jako jeden z tych – co są podmiotem lirycznym (mikrym) notki Gospodarza Dramat trzeźwych entuzjastów – chciałem zauważyć, że Pan Józef z tym dekalogiem, to jednak nieco minął się z tematem notki MK. Matka Kurka nie jest mym ulubionym autorem, jednak MK napisał notkę o ” Naszym współczesnym polskim micie założycielskim„. Notka MK to nie był dekalog, tylko autorskie omówienie tego mitu w 10 punktach.

  145. Ano. Juz o tym wyzej szerzej (z cytatami) wspomnialam.

  146. Przepraszam w takim razie Szanowną Panią, ale pewnie z wrodzonego lenistwa, całej dyskusji nie czytałem zbyt uważnie. Wyszło, że spammer jestem, ale entuzjasta:)

  147. Właśnie doczytałem twoje buractwo… Jesteś gnojem i paranoikiem Maciejewski; obyś jak najszybciej poszedł z torbami frajerze.

  148. I prawdopodobnie to by było na tyle. JO się zdekonspirował.

    Szkoła Nawigatorow nie działa,  wszyscy jesteśmy ładnie podmieceni na jedną kupkę. Analitycy nie muszą latać jak z pieprzem po kilkunastu blogach i setkach komentarzy, a wszystko, każde przemyślenie, każdą naszą obawę i plan,  mają po kolei pięknie podane jak na tacy.

    To się nazywa optymalizacja pracy. Apłodismienty.

  149. Moim zdaniem te rozmowy Gospodarza z Panem Józefem Orłem to jest kompletnie inny świat, od tego co możemy oglądać w TV. Może tylko w telewizji „Trwam” rozmowy są prowadzone tak kulturalnie. Czołówka tego programu nastawia już widza pozytywnie, a zawartość bywa bardziej bogata lub mniej, ale dyskutanci starają się ze sobą prowadzić rozmowę (co jest dziś unikatem) i nawet im się to udaje. Czy to mało? Maksymaliści by chcieli, by tylko GM mówił, ale wtedy rozmowy by chyba nie było.

  150. Ten słaby paradokument smoleński powstał chyba jedynie po to, by wzbudzać silne emocje. I skutecznie wzbudza. Widać było we wczorajszej rozmowie. Smoleńskie emocje – paliwo polityczne.

    Ciekawa jest ta sympatia Józefa Orła do M. Kurki. Cytował go któryś raz z kolei. Przygotował plan rozmowy z Coryllusem o Smoleńsku do planszy z dekalogiem Wielguckiego.

  151. Acedia – lenistwo duchowe. A jeżeli jej formą jest depresja to zazwyczaj stosowane środki są mało skuteczne. Tabletki najczęściej trzeba po pewnej przerwie brać od nowa. Tymczasem to raczej porządek sprawiedliwości a nie terapii. Kiedyś pewien zakonnik potrząsnął mną mocno mówiąc tak: do spowiedzi jest konfesjonał i klęczki a do terapii miękka kozetka. Wybieraj!

  152. Eskimosi pokonani- dziala

  153. Nie widzę tego co Pani, a to nie znaczy że nie widzę… Nie będę się licytował czy to znaczy że gorzej widzę bo to nie ma tu żadnego znaczenia… Łiszfultinkin żeby „wszyscy byli jak…” też mnie od dłuższego czasu już nie męczy 🙂 Każden ma swój rozum.

    Zobaczymy za dwa tygodnie czy to Pani optymizm czy też mój pesymizm był na wyrost… Wiem że Pan Gabriel sobie poradzi i to bez względu na nasze przyziemne oczekiwania, którymi osobiście nie mam potrzeby go obarczać nawet jeśli sobie czasem głośno życzę różnych rzeczy 🙂

    Kto to jest Pan id?

  154. Za dwa tygodnie może przyjdzie Matka Kurka fizycznie, bo tak wygląda progres Pana Orła.

  155. …wstyd, ale przyznam się, że chodziłem trzy dni z tematem …
    W nocy z piątku na sobotę doznałem olśnienia i zrozumiałem…

    Te dziesięć punktów to przesłanie namaszczone. Zlepek z narracji narzucanych.
     
    SN działa !!!

  156. „Tabletki” trzeba brać cały czas… Dobrze to wyjaśnia ks Glass (też jestem po tych rekolekcjach o których tu wspomniała Pantera :))… Takie cuda że „od ręki i na zawsze” obiecują magicy od kozetki… Eksperci od dogadzania egoizmowi „własnej wartości”, od których porad (akceptacji) uzależniają się ludzie zagubieni… Chodząc w ten sposób po pustyni czasem i 40 lat

  157. Oj tak, może tak być.

    Pacz Pani, człowiek grzecznie odpowiada temu Darwanowi, a on takie rzeczy pisze…

  158. Ja nie rozumiem czemu Krauze zrobił ten film… Czy ktoś go zmusił? Jeśli jest tak jak myśli i twierdzi nasz gospodarz że to ten film doprowadził go do śmierci, to trzeba być naprawdę pozbawionym rozeznania żeby ten film chwalić… Owocem tego filmu jest śmierć człowieka… Jakich tu jeszcze znaków trzeba?

  159. Pan Józef zdaje sobie sprawę, jak sam mówił, z bardzo trudnej sytuacji naszego kraju. Poszukuje chyba na gwałt jakiejś sensownej opowieści o Polsce, owego mitu założycielskiego czy zrębów racji stanu. „Brzydka panna bez posagu”, czy ciepła woda w kranie to tandeta. Stąd ten Kurka z braku laku.

  160. Trzeźwa uwaga:)

  161. Pełna zgoda… Te dyskusje są potrzebne i ważne. Coryllus może w ten sposób dotrzeć ze swoją narracją do szerszej publiki. Nie jest kwiatkiem do korzucha i to widać (nawet jeśli są próby sprowadzenia dyskusji na manowce, przerywanie, wtrącanie, i inne sztuczki)… Program Pana Orła to mimo niewygodnego uchwytu jednak jakieś narzędzie… Wystarczy odważnie mówić prawdę a ona już zrobi swoje.

  162. Uczciwie by było gdyby przed programem powiedział coryllusowi że go będzie pytał o te mity (już nie nazywajmy tego czegoś dekalogiem)… Wyswietlił na koniec jak jakąś konkluzję i zadowolony. Taktyka jak u Olejnik która zawsze ma ostatnie zdanie którym unieważnia to co powiedział jej gość. Brzydki zwyczaj

  163. „Stąd ten Kurka z braku laku.”
    No, ale przy całym dystansie do Kurki, to Kurka przekręcony został niemożebnie. Jest chyba różnica między mitami założycielskimi Polski (o których Kurka pisał), a dekalogiem (o którym JO mówił?

  164. No właśnie! JO zmanipulował treść. Bo jeśli szczerze tak zinterpretował pełny kontekst wypowiedzi MK,  to świadczy to o nim bardzo, bardzo źle. MK powinien go za to rozszarpać. Ciekawe, co zrobi?

  165. Ja osobiście, poza zawartością (co oczywiste), jestem zachwycony formą. Dwaj poważni dżentelmeni spokojne sobie rozmawiają. Jeden jest nieco narwany (to GM), ale tonuje to spokojnym głosem (JO). Tu nie ma założonej tezy programu. Gospodarz chce się czegoś dowiedzieć od zaproszonego gościa, a ponieważ coś tam jednak wie, więc rozmowa jest tym bardziej ciekawa.

  166. Nie wiem. Być może był to grzeczny Człowiek, który nie umiał odmawiać. Sam pomysł nakręcenia nie było Jego pomysłem.

    Film miał zapewne powstać jako logiczna konsekwencja  kilkuletniej „wymiany myśli” w mediach i różnych „komisjach”. Jestem złym sędzią w takich sprawach bo po obejrzeniu tysięcy filmów w życiu patrzę na nie już tylko jako na „produkt” taki jak pralka czy odkurzacz: czy ładny i czemu służy:))) Ten film nie mógł służyć „odkryciu prawdy”, bo bez twardych dowodów są tylko mniej czy bardziej prawdopodobne poszlaki i nasze wewnętrzne przekonanie. Jeśli miał pokazać „technologię kłamstwa złych ludzi” to zupełnie niepotrzebnie, bo my „tych ludzi” znamy i bez filmu i mamy o nich jak najgorszą opinię. Taką, że jej nie można pokazać w filmie:)))
    Natomiast medialny atak w skali nalotów dywanowych na Drezno w 1945 r. – na śp. Reżysera Krauze – ze strony „opozycji totalnej” , co było do przewidzenia jako pewnik. On się połączył  z najgorszym znanym mi systemem produkcji dzieł artystycznych czyli systemem „gdzie kucharek sześć”- ze strony tzw. naszystów. Każdy chciał się „przyczynić” oczywiście – „z jak najszlachetniejszych pobudek” – do nadania kształtu tego dzieła. A w dodatku być może śp. Reżyserowi dano do zrozumienia, że „nie on tu rządzi”, co byłoby oczywistą katastrofą. A może „zleceniodawcy” po obejrzeniu produktu w wersji surowej okazali niewdzięczność (można było to zrobić lepiej) – i „Chłop się zagryzł”, moim zdaniem, niepotrzebnie. Ale z drugiej strony nie mógł trzasnąć drzwiami i powiedzieć, żeby sobie sami nakręcili, bo wyszedłby na najgorszego „zdrajcę”.

    W historii kina były takie filmy, które mimo wielkich środków wydanych na kręcenie, świetnych reżyserów, scenarzystów, dekoracji i gwiazd filmowych – doprowadziły producenta do bankructwa. Bo tak się wszystko kotłowało  „żeby było jeszcze lepiej”.

    PS. W III RP nie powstał ani jeden film fabularny, który można byłoby podejrzewać o to, że pokazuje prawdę.  Nawet powieści „Ogniem i mieczem” absolwent moskiewskiej szkoły filmowej tow. Hoffman – nie darował.

  167. To w tym aspekcie bez znaczenia, ten film jest nieprawdziwy jako opowieść. Nawet gdyby opowiadał o całkowicie fikcyjnym zdarzeniu pozostałby taki.

  168. To dzieło niosło ze sobą jeszcze inne ważkie elementy, tak potrzebne do przekazania… jak już poziom wzruszeń sięgał zenitu sprowadzono nas do rzeczywistości sceną erotyczną i wszyscy,  starsi i młodsi, chwilowo się rozprężyli. Po czym znowu napięli po pachy, bo nic w niej nie zobaczyli (wszystko działo się zupełnie po ciemku) i zastanawiali się nerwowo, po co ona była. W pozbyciu się frustracji nie pomagała muzyka w postaci tego samego rąbanego kawałka granego przez cały film, aż do ostatnich scen, kiedy to pojawił się bardziej znany motyw Lorenca. A jak znowu wzruszenia wróciły to przelecieliśmy się do Chicago, też za nasze….Nie mogłam uwierzyć w to co widziałam w kinie.
    Według pana Orła Smoleńsk to film o kłamstwie, w sumie to się zgadzam – kłamstwie na co poszły pieniądze przeznaczone na film, bo z pewnością nie na wspomniane dzieło. Być może na spłaty kredytów frankowych zaciągniętych przez błyskotliwych producentów tego dzieła, no ale p. Józef tym sobie już głowy nie zaprząta, bo śp. Antoni był jego przyjacielem.
    I to dopiero jest brak szacunku dla Ofiar i ich rodzin…
     
    A po prymitywnym chwycie z dekalogiem MK, który de facto nim nie jest p. Orzeł zupełnie odsłonił swoje czarne intencje.

  169. To pewnie sprawa między Panem Józefem Orłem i Panem Piotrem Wielguckim. Czemu tak JO zinterpretował notkę PW, to ja oczywiście nie wiem. Zakładam, że nawet nie zerknął na blog Kurki, bo inaczej tego wytłumaczyć się nie da. Zlecił coś Kurce, ten coś napisał, a jakiś asystent wydrukował co trzeba, ale tylko punkty, i afera gotowa.

  170. Normalsi chcieliby, by p.Orzeł pozbył się maniery ciągłego przerywania, wcinania się zanim jeszcze gość zakończy mówić i dawał mu czas na wypowiedzi, choć odrobinę dłuższy niż rezerwuje na swoje własne.

  171. Jak p.Orzeł chciał się wygadać,to powinien nagrać monolog i wrzucić na You tube,ale skoro zaprosił Coryllusa,to powinien Jemu dać się wygadać.

  172. Jak rozumiem, to ja do „normalsów” się zaliczyć nie mogę. Cóż, będę musiał z tym żyć. Moim zdaniem, ten format, który prowadzi JO to rozmowa. Rozmowa polega na wymianie zdań między interlokutorami. Oczywiście mogę się mylić, bo „normalsi” pewnie uważają, że monolog jest też formą rozmowy.

  173. No, ale ten program ma format rozmowy z gościem, a nie zapraszamy gościa i on sobie gada co tam chce. Ja pojąć nie mogę, z jakiego powodu piękna rozmowa między dwoma ludźmi jest tak mało warta? Ten program to jest przecież pokaz, jak można kulturalnie rozmawiać. Jak chcemy posłuchać GM solo, to mamy nagrania na YT.

  174. nie, normalsi nie uważają, że monolog jest formą rozmowy

    ale formuła programu, jak rozumiem, jest taka: gospodarz zadaje pytania, podbija rozmowę, nie pozwala wyłącznie na monolog, moderując rozmowę, ale też nie stara się przegadać zaproszonego, gościa, co niestety Orłowi się udaje, kiedy próbuje „zabłysnąć”, albo kiedy prowadzi gierki, a nie wywiad…

  175. Przecież to nie jest wywiad, to jest rozmowa między gospodarzem, który coś tam wie i gościem, który też coś tam wie. To nie jest układ, gdzie pyta wywiadowca zaproszonego gościa „dlaczego jest pan taki wspaniały”.

    Jak widać format programu trafia do mnie, a innym odbiorcom się nie podoba. To oczywiście normalne, bo jeszcze nikt czegoś takiego co się wszystkim podoba nie wymyślił:)

  176. Między obiema stronami rozmowy powinna być zachowana równowaga. Prowadzący ma po swojej stronie inicjatywę i możliwość zaskakiwania pytaniami. Dlatego gość powinien mieć wydłużony czas antenowy na ripostę. Jeżeli owym czasem podzielą się po równo, wygra prowadzący – to czysta matematyka.

  177. No, ale przecież te rozmowy to nie przesłuchania Moniki Olejnik. Jeśli Gabryś by się czuł tam marnie, to by z Orłem nie rozmawiał. To nie są wywiady z GM, ale rozmowy między ciekawymi ludźmi.

  178. Mam takie samo podejście do kinematografii… Ktoś to wyżej napisał, „żeby chociaż dobrze to nakręcili”. To samo z „Rojem” było… Trwa rozprawa z różnymi naszymi symbolami od chorągiewek za 2 złote które się później po „rocznicach” po koszach walają, po „wielkie produkcje” filmowe gdzie banda pasożytów kroi dla siebie budżety zasłaniając się nazwiskami takimi jak śp. Krauze, którego śmiercią legenduje się wypaczoną propagandę… Jeśli to wszystko nie jest przypadek, to mamy tu przykład diabelskiego sprytu w zagospodarowaniu deficytów i chciwości ludzkiej… Ale dość spojrzeć na owoce i naprawdę nie powinno się tą drogą dalej iść

  179. Jasne.

    …id …miało być  od … literówka. Od dawna.

    .

    .

    Wie Pan, mam chore oczy. Tu raczej o tum wiedzą.  Niekażdy dzień jest jednakowy. .zmęczenie

    .

    .

     

    .

  180. Prosze Pana,

    wydarzenie wzbudza emocje. cala sztuka (polityczny, malarska, wydawnicza itp.itd.) polega na wzniesieniu emocji do poziomu rozumu i przeksztalcenie tychze w …konkret.

    malo kto to dzis potrafi.

    wszyscy natomiast rozdrapuja emocje. dlatego nie ma dzis sztuki.

    a ten film to ociezaly gniot. jak juz to ktos tu napisal, nawet zajawek nie da sie ogladac.

  181. to zycze szybkiego powrotu do zdrowia i formy!

    serdecznosci.

  182. wszystkim nie da się dogodzić, to prawda 🙂 ale oglądając p. Orła z innymi gośćmi nie mam wrażenia, że jest to formuła równorzędnej rozmowy między ciekawymi ludźmi, a jednak formuła luźnego wywiadu, gdzie zostawia więcej miejsca zaproszonej osobie

  183. No, ale np.pod rozmowa z Aleksandra Rybinska tez jacys jej sympatycy denerwuja sie, ze J.Orzel wchodzi jej ciagle w slowo.

    Taka juz widac jego „uroda”:)

  184. i dlaczego wywiad, mimo że swoisty

    to, że nie robi tego w stylu Olejnikowej, nie zmienia faktu, że to on zadaje pytania i narzuca kierunek rozmowy, a nie odwrotnie

  185. taka uroda ewidentnie 🙂

    czasem jednak warto dać więcej przestrzeni zaproszonemu

  186. Ja nie miałem żadnych emocji  z 10 kwietnia ,już było po emocjach  związanych z wyborem JPII ,z Solidarnością w 80-tym z Solidarnością 90 roku ostatnie emocje to wygrana PIS-u w 2007.I zobaczyłem owoce…bez złudzeń.Ta cała emocjonalna martylologia prowadzi nas na rzeż ale tego nie rozumiałem mimo że w rodzinie mam Katyń i Magadan.

  187. Mnie jest tylko smutno, że nikt – poza Panią – nie zadał sobie trudu by sprawdzić „dekalog MK”. Ja tu kiedyś zamieściłem odpowiedź z Ministerstwa Finansów w sprawie katastru (negatywną) no i to też znaczenia nie ma, bo komentatorzy dalej katastrem straszą.

    Pewnie jestem „trzeźwy entuzjasta”, a oni zdaniem Coryllusa marnie kończą:)

  188. Nauczanie Ewagriusza zostało potępione przez sobór konstantynopolitański, a mimo wszystko spotkało się z akceptacją wielu ludzi Kościoła, łącznie z papieżami, w tym świętym Grzegorzem I Wielkim. Myślę więc, że można go czytać, ale z ostrożnością.

    Ojciec Bunge natomiast to trochę dziwna postać. Rozumiem go, że ma on po dziurki w nosie nauczania Vaticani Secundi, ale mało sensownie postąpił, że poszedł do wschodnich schizmatyków i heretyków, którzy nie uznają zwierzchności papieża, dogmatu o niepokalanym poczęciu, należą do sowieckiej organizacji pod tytułem Światowa Rada Kościołów.

  189. Film pokazujący prawdę o 10 kwietnia musi obejmować między innymi to, co stało się na Okęciu wczesnym rankiem tamtej soboty. Ale pokazanie tego spowoduje, że rządy najsilniejszych państw, w tym Stany Zjednoczone Ameryki, Federacja Rosyjska, Republika Federalna Niemiec, państwo położone w Ziemi Świętej, zerwą stosunki dyplomatyczne z Rzecząpospolitą.

  190. PiS wygrało w roku 2005, a w roku 2007 przegrało.

  191. Z tego co widze, ojciec Bunge jest propagowany przez Tyniec. Rowniez zalecalabym ostroznosc. Oni tam sa bardzo „swiatli i otwarci”, paru znajomym katolikom troche namieszali w glowach, a kilku sie zniechecilo..

  192. Z ostatniej chwili: PO wypuściła dziś film w odpowiedzi na ustalenia Komisji pana Antoniego.

  193. Otóż to. Człowiek, który przyłącza się do wschodnich schizmatyków, staje się formalnym schizmatykiem i heretykiem. Przez to formalnie stawia się poza Kościołem katolickim. Duchownym szerzącym herezję ekumaniacką fakt ten nie przeszkadza, ale rzecz tak właśnie wygląda. Tynieccy benedyktyni mają jednak dużą wprawę, bo gościli u siebie tak zwanych mnichów buddyjskich.

  194. Nie ma sensu zajmować się grzebaniem w tym śmietnisku ani w poszukiwaniu pancernej brzozy, ani w poszukiwaniu resztek bomby. Znacznie bardziej interesujące byłyby zdjęcia tego, co zdarzyło się tamtego dnia w okęckim hangarze 21.

  195. Od dawna? Bo ja Panią dopiero stąd kojarzę… Więc gdzieś od roku jakoś.

    Pamiętam i ja o Pani oczach. Nie uchwyciłem literówki jednak i wyczytałem coś innego 🙂  Dobrze że jest lepiej i wróciła Pani do pisania… Łagodząc obyczaje czasem się tu wkradające

  196. Nie lubię komentować, chcę się tylko podzielić wrażeniami po odsłuchaniu dyskusji w Klubie Ronina. P Orzeł zachowywał się jakby brał lekcje u Olejnik, ale jeszcze nie nauczył się jej chamstwa. Sprawiał wrażenie że: albo nie rozumie co Pan mówi, albo rozumie, a nie chce dopuścić by Pan to powiedział. To było bardzo irytujące. Oczywiście rację ma właśnie Pan. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

  197. To napisz co się zdarzyło w tym hangarze (albo zacznij terapie)

  198. Chyba niezupełnie, acedia z greckiego akedia =beztroska; a=brak, nie; kedos=troska;

    jest beztroską z wyboru, czyli porzuceniem świata ziemskiego, udanie się np. na pustynię, żeby się zająć kontemplacją rzeczy ostatecznych, związanych z Bogiem; trudno mi tu doszukać się depresji, jeśli już to depresja pod kontrolą, a to już całkiem co innego niż depresja, która nas zjada, powiedzmy naddepresja,  taka surdeppression.

  199. Pani Marylka chciała napisać „od”  – znaczy się literówka

  200. Zadaniem prowadzącego jest drażnienie rozmówcy. Jednak jego obowiązkiem jest też danie rozmówcy czasu na odpowiedź. Tego obowiązku nie dotrzymują redaktorzy w polskich mediach.

    Do wczorajszej rozmowy i dzisiejszej notki załączam ilustrację do wykorzystania w filmie o polskich pejzażach i pejzażystach – pod nieco ironicznym tytułem „Dawne i dzisiejsze przedmurze cywilizacji„.

  201. Zdarzyło się widocznie wystarczająco dużo, żeby świeżo wyremontowany hangar został niedługo po 10 kwietnia 2010 roku zniwelowany, a jego fundamenty wyrwane z ziemi. Stamtąd miał zostać wytoczony samolot, tam mieli przebywać pielgrzymi katyńscy. Można było przeciąć spekulacje co do przebiegu zdarzeń, pokazując setki zdjęć dokumentujących wsiadanie pielgrzymów do samolotu. Ale tego nie ma do dziś. W zamian publiczność dostała wersję zdarzeń opartą na fikcyjnym filmie Sławomira Wiśniewskiego.

    Pan najwyraźniej wierzy w to, że strażacy na przykład mogą podczas akcji gaszenia wraku samolotu palić papierosy, gdy ziemia nasiąknięta jest paliwem lotniczym. A to wynika z filmu Wiśniewskiego.

  202. Chyba teraz obejrzę sobowtóra.

  203. A sprawdziłeś księgi wieczyste? …

  204. Skoro chce Pan wierzyć w autentyczność siewierneńskiego śmietnika, to trudno.

  205. Za często te antybiotyki, PszePani!!!

    Absolutna zgoda co do wszystkiego. Więc jeszcze raz: jeżeli pan Orzeł wciska „dekalog” Kurki Matki, to strach się bać. Coś wie więcej na temat PLANOWANEJ tu przyszłości?

    No jak mają wracać do tradycji IRP? Z tymi podatkami??? :))) Z systematycznym wyzuwaniem Polaków z własności i z władztwa nad własnością? Z nieprawdopodobnym ograniczeniem wolności gospodarczej? Czy wiesz, że w różnych dziedzinach ludzie działają już jak w stanie wojennym? Na hasła? Kto ma być klasą polityczną /jak w I RP/, skoro ziemian zrównano z kolaborantami i bandytami / w tzw. ustawie reprywatyzacyjnej/? Że na hasło „suwerena” – „nic o nas bez nas” – sejm dostanie shaczki z przerażenia? Bo tak fajnie zawiaduje się bydłem po nocnych sesjach, a w tej I RP to szlachta się szarogęsiła i nie pozwalała władzy włazić sobie na głowy? Etc., etc.. Myślę, że gdyby taki dajmy na to pan Pasek obudził się teraz ze snu wiecznego, to nie uwierzyłby, że można żyć w takim inferno…

    Ostatnio usłyszałam opinie o tzw. Zmianie /Dobrej/Nagłej/ porządnych, naszych przedsiębiorców, zainteresowanych Ojczyzną. Paaaaaaniiiiii… Nie powtórzę… Wyrazy z „er” w środku to było małe miki…

    Ostatnie dobre filmy /do oglądania bez wstrętu/ to „Kilery” Machulskiego. No ale potem chciał nakręcić komedię o „Smoleńsku”. Zaiste dno i metr mułu jeśli idzie o tzw. „elity” w kulturze. Jak ująć koncepcję tej gównianej, przymusowej, urzędowej kulturki w dekalogu? Może trza zapytać niejakiego Glińskiego, ministra?

  206. Nie ma strachu na szczęście. Te wioski i domy  przetrwają bo są po prostu zbyt piękne

  207. Chloru, Chloru, wyplwaj te słowa!!!

  208. Tak. Już to sobie wyjaśniliśmy

  209. Być może w zmaganiach o „ustalenie prawdy”, ze strony pana Antoniego szykuje się jakiś przełom i stąd reakcja strony przeciwnej na miesiąc przed rocznicą.

  210. I wygląda na to, że to co mówi Pan Orzeł powołując się na kogoś innego najlepiej od razu sprawdzać… To też znacząca informacja.

  211. To znaczy, że p.Orzeł zmanipulował wszystko?

  212. Nasi główni sojusznicy mają Ukrainę gdzieś, więc może poprzestaną na wymaganiu grzeczności wobec niej. Tak jak dotąd.

  213. Tuz po obejrzeniu tego calego programu…

    … od razu… az powiedzialam – sama do siebie na glos – ze brakuje tylko „strzalu w tyl glowy”… jak w Katyniu  !!!

    Dzieki tej wczorajszej rozmowie okazalo sie, ze to „pojednanie”, a moze nawet „zjednoczenie” z Panem Gabrielem  jest   NIE-MOZ-LI-WE  !!!

     

    GORA   STOI   !!!     !!!    !!!

  214. Nie czytuję Tysola, ale jeżeli kiedyś był ów Paradis Judaeorum, to o jaką, qrna, Rzeczpospolitą Obojga Narodów /teraz/ w istocie chodzi?

  215. Z tej strony na pewno nie szykuje się przełom.

  216. To taka nowa sciema, o „pokazaniu klamstwa” w filmie Smolensk…

    … grzana przez starego, zmeczonego i steranego zyciem pana  Jozefa  !!!   To wyjatkowa  HUCPA  z  jego strony  !!!  Rownie dobrze mozemy dyskutowac o innych  FILMIDLACH  wyprodukowanych przez  srakiewiczy ze „strefy  wolnego  slowa”… np.  „mgla”  wyprodukowany  przez jakas  tam  Dluzewska i te druga  „najbogatsza” dziunie, teraz poslice-oslice  Lichocka…

    … wszystkie te GNIOTY  grzal i pApowal  Sakiewicz  przy obludnym wsparciu pana Macierewicza  !!!

    Dzisiaj prawie po 8 latach pozostaje narodowi tylko  SLINA  SPLUNAC  za to  makabryczne przedstawienie… i przewalenie olbrzymich pieniedzy… pieniedzy  polskiego podatnika  !!!

  217. Burnyje apłodismienty.

  218. Haniu, wszak polityka, którą spokojnie można z włoska nazwać delirio meaculpista, trwa od prawie stu lat. II RP została zbudowana na fundamencie potępienia idei społecznego panowania Chrystusa Króla, co zrodziło oczywisty skutek potępienia idei katolicyzacji bliższych ziem wschodnich i w dalszej perspektywie Moskowii. Nie ma więc czego wypluwać.

  219. „[…] obecna władza, a ówczesna opozycja, czyli PiS zachowywała się przez ostatnie osiem lat tak, jakbyśmy byli jeszcze jednym jej wrogiem. Dlaczego? Bo domagając się właściwych standardów praktyki politycznej demaskujemy jej bezradność”.

    Dziękuję, to było sedno! Dodałbym tylko – bezradność narażającą ich na wstyd: ani jednego, ani drugiego nam nie wybaczą…

    A podczas rozmowy z JO bronił Pan własnego zdania znakomicie! Niestety, mam przeczucie, że te pogadanki niebawem się skończą, nie od razu, co to, to nie, ale – szybko: interesy Pana JO nie są interesami ani Pańskimi, ani – Polski. Wystarczy pomyśleć o tym, dlaczego Pan JO brutalnie skrytykował GB za sposób, w jaki rozmawiał z SzW…

  220. Grzeczność + kasa + sponsoring ichnich organizacji w Polsce + socjal.

  221. Zostaniemy sami, tak jak i teraz jesteśmy sami, tyle że usłyszymy to wprost z różnych stolic. Jedynych sojuszników upatrujmy w niebiesiech, nawet jeśli powiedzenie takie wywołuje śmiech pusty a głośny.

  222. Delirio meaculpista – 🙂

    No ale wiesz, Krzysiu, szlag jasny mnie trafia… Co chwilę.

  223. Tak mi śmierdziało…

  224. „Różne stolice” zasadniczo mamy w tyle. Ale zdrada nieustająca własnych funków to korona cierniowa.

  225. Dokladnie…

    …  KOMPROMITACJA  ELIT  ZASTEPCZYCH  !!!… i cos potwornego  !!!

    I dlatego  druga srakiewiczowa poslanka Czerwinska  Anita wzywa na ostatniej miesiecznicy  kluby  gapol’a  do  LICZNEGO  udzialu w obchodach 8 rocznicy tego zamachu…  a raczej  kolejnego, zalosnego  i  upokarzajacego  pSZeTstawienia…

    … to jest cos niebywalego  !!!

  226. Towarzycho „ałtorytetów” podjęło się w 1989 r. zaszczytnej roli pasera w wyprzedaży i niszczeniu przemysłu, wyzuwaniu chłopów z ziemi na „ruchome oprocentowanie kredytów Balcerowicza” i skoro nikt się nie przeciwstawiał (bo niby jak, pozbyli się miliona mocnych solidarnościowców a sami się ogłosili „związkiem”) to brną dalej. Może teraz zaczyna im coś przebłyskiwać w tych durnych łbach, że może ówcześni ich zleceniodawcy mogą im nie dać kryszy, ale przecież nie mogą się zatrzymać tak nagle i wpół kroku:)))  Nawet jeśli chcieliby odbudować gospodarkę – to jak, skoro nie mają o tym bladego pojęcia.
    Ale chyba nie mają takich planów bo z tych wszystkich obietnic przedwyborczych to ja mam w pamięci takie różne „obiecanki- cacanki” jak: opodatkowanie supermarketów, reformę reformy służby zdrowia, reformę reformy szkolnictwa, odbudowę armii i likwidację monopolu prasy niemieckiej w Polsce.
    Na razie nie potrafią lub nie chcą ( co mnie mało interesuje) nawet wdrożyć ustawy o IPN a mają na tacy – Janka Grossa, który czepił się dla odmiany – Straży Pożarnej ( że brała udział w mordowaniu Żydów). Czekam, kiedy Janek Gross ogłosi, że „Żydów mordowały Koła Gospodyń Wiejskich”. W dalszej kolejności czekają jeszcze: Kółka Różańcowe, ministranci i Związek Pszczelarzy.

    A tylko  ja patrzę na te wytarte kolanka w spodniach od Armianiego od tego klękania przed tymi ich suwerenami z ciepłych krajów.
    PS. Filmy polskie? 28 lat wyrzucania kasy w błoto.

    PS2. Rozmawiać z gośćmi generała Kiszczaka o uczciwości politycznej i Suwerenie to jak ze ślepym o kolorach.

  227. Co poradzić z tymi antybiotykami skoro od zatok łeb mnie , sorry, głowa boli:))) aż nie mogę myśleć. Zanim się złamałam, męczyłam się ponad tydzień na przeciwbólowych i stosowałam tzw. środki ludowe:)))

  228. Burnyje apłodismienty pieriechadjaszczyje w awacyju.

  229. Bardzo dziękuję. Życzenia są bardzo potrzebne:))) Serdecznie pozdrawiam.

  230. „Delirio meaculpista” – po prostu pyszne.

  231. Tak…

    … to jest – absolutnie – inny swiat  !!!…

    … rzeczywiscie TYLKO  i  WYLACZNIE  w TV Trwam i  RM  rozmowy prowadzone sa kulturalnie…  ALE  niestety  poziom tych rozmow jest wielokrotnie  wrecz – dziecinnie  naiwny… ze strony oczwiscie zapraszanych tzw.  gosci,  znawcow, ekspertow i wszelkich innych autorytetow…

    … to jest  absolutna  PORAZKA  !!!

  232. O zatokach co nieco wiem, bo od 20 lat, rok w rok, lądowałem na antybiotykach. Po 2-4 razy. W tym roku po raz pierwszy dałem odprór dwóm zapaleniom zatok, w tym jednemu z wysoką gorączką BEZ antybiotyków. Jak? Wlewaniem soli do zatok. 4-5 razy dziennie, po 2-3 saszetki na strzał. To, plus krople na odetkanie nosa, plus modlitwa do patrona, i się udało. Dla mnie to cud. Może i Pani się uda.

  233. >Terror histeryczek

    Czy prowadzący rozmowę miał dobre intencje? Jeśli tak, to zapytajmy, co wie o niejakim Ketmanie na blogu S24 w roku 2009. Wiele można wybaczyć naiwnym i leniwym komentatorom, którzy urodzili się umysłowo wczoraj, ale od Ronina można wymagać więcej. Doceńmy to, że Coryllus i Toyah nie dotykają tego niewymownego.

    Mam nadzieję, że Coryllus nie podejmie dyskusji na tym zaproponowanym w rozmowie poziomie badziewia. Podsuwam znacznie lepszy bełkot o dobrych intencjach:

    Związek Pole w Ameryce — na Międzynarodowy Kongres Pokojowy w Hadze d. 28 kwietnia 1915 roku

    „Polska, walcząca wciąż na strony wszystkie, czy to jako przedmurze Chrześciaństwa w obronie Wiednia, czy w obronie cywilizacyi zachodniej, czy to jako obrońca wolności ludów wszędzie, gdzie tylko wezwanie o nią z piersi narodów zrywało się, jak to miało miejsce na polach Węgier w roku 1848-go, lub podczas zjednoczenia Włoch, czy na barykadach Paryża o prawa człowieka, czy o wolność powstających Stanów Ameryki Północnej, tam wszędzie Polacy, czy jako genialne jednostki, czy jako walczący w legionach swych — byli i krew swą przelewali”.

  234. Wiem, Haniu.

  235. Ale to standard. Pan Jezus Chrystus z kilkuset uczniów wybrał dwunastu, spośród których jeden okazał się płatnym donosicielem, dziesięciu w kluczowym momencie uciekło do mysiej dziurki, a tylko jeden został pod krzyżem. Przytrzymała go Maryja, która jako jedyna spośród wszystkich nie zachwiała się w wierze. Dlatego liczy się jakość. Wszak większość wybrała prawicowego ekstremistę Barabasza, n’est-ce pas?

  236. Cieszę się, że to określenie się podoba. Zaczerpnąłem je z gazety, której autorzy skrytykowali kościelny program przepraszania prawie wszystkich za prawie wszystko.

  237. Dzięki za cenne rady. Czytałam o dobrych efektach stosowania soli, ale się boję:)))

  238. O la la. Mocna rzecz. Przelewanie krwi za frico w cudzych sprawach jako „polska specjalizacja narodowa”.

  239. W tej kwestii akurat nie ma szczególnych rozbieżności między źródłem, a JO.

  240. To będziesz miał w odwecie rhinitis medicamentosa. Zatoki albo są do operacji, albo do leczenia alergii. Nieco pomaga całkowite odstawienie cukru i słodyczy (w tym np.bananów).

  241. Nie zmanipulował.

  242. Mnie na wszystko czyli przeziębienia, zaflegmione płuca, katar pomaga zwiększona ilość chili (sos) do potraw, albo po kropelce na język, jak już nie mogłam niczego przełknąć. Pomogło, gdy już 5-ty antybiotyk nie działał. Obiecuję westchnąć za Panią do Boga. Pozdrawiam.

  243. To działa podobnie jak płukanie solą. I czosneczek surowy co 8g jako naturalny antybiotyk.

  244. Dziękuję. Bardzo dziękuję.

  245. Nie wiem jak to się stało że wczoraj przeoczyłem Pański komentarz, który jest krótką aczkolwiek bardzo wymową syntezą naszego wkładu w dorobek rewolucyjny… Mój Boże, kiedy my to spłacimy.

  246. Antybiotyki sa nieskuteczne na zatoki.

  247. By niczego nie było… Sekta zrównoważonego (niedo)rozwoju.

    Rozmowa z dr Aldoną Ciborowską o zaczadzonych tą religią

    https://youtu.be/fqlUSQZIMC8

  248.  PO wypuściła dziś film w odpowiedzi na ustalenia Komisji pana Antoniego.

    Dziś, czyli wczoraj, był trzynasty dzień trzeciego miesiąca. 13.03. to ciekawy zestaw cyfr, permutacją a właściwym odniesieniem jest 313. Okultyści odczytują czy widzą w tym szyfr dwóch trójkątów i poczywającego punktu w środku.

    Dla Pink Panther 😉
    Również w D skorzystano z atutu dnia 13.3. i wrzucono dane statystyczne za rok 2016. Narodziny, zgony, wyprowadzki czy wkroczenie do statystyki. Przybyło ca. 0,5 miliona obcokrajowców. Wyprowadziło się obywateli niemieckich 281.000 Personen (+ 143.000 więcej niż w 2015) . Więcej szczegółów tutaj.
    Przy okazji uśmiałem się, bowiem 31.3. jest dniem gdy kurtyna zapada i stan liczebny na dany dzień jest stanem oficjalnym za dany rok. Okultystyczna okupacja znaków trwa!

  249. Taaa, i drobnym druczkiem, że wyniki za 2016 są ze względu na zmiany metodyki i zmiany techniczne – tylko warunkowo porównywalne z poprzednimi latami.

    Ciekawe, co chcą ukryć…

  250. I nadal narod  BEDZIE  domagac sie  wlasciwych standardow praktyki politycznej…

    … a bezradnosc obecnej wladzy jest porazajaca  !!!   Dla mnie od samego poczatku bylo wiadome, ze ten „projekt” z Gospodarzem  jest… trefny… w poniedzialek  pan Jozef to  „odslonil” i chwala mu za to…  ZERO  zludzen.   Nie jestem ciekawa czy pan Orzel zaprosi Gospodarza  w poniedzialek, za 2 tygodnie…

    … zaprosi to dobrze – nie zaprosi to drugie dobrze…  narodowi pozostaje tylko sluchanie i ogladanie Gospodarza…  Karnowscy i pan Orzel  nie maja NIC  do przekazania…  ABSOLUTNIE  NIC  !!!

  251. Prosze wiecej napisac.

    Ja tylko podchwycilem na jednej ze stron i nie wglebialem sie w niuanse. Ale przyrost naturalny negatywny wiec migracja wskazana czy jaki inny motyw? Obstawialem ‚kryterium uliczne’ ale ulica potulna a noze w kieszeni maja ‚obcy’. Nici z gumiakow  i sytuacji zwrotnych.

    Ohne Ende zum Ende?

  252. 4 lata temu w „moim bylym”  Rennes mialam wlasnie zoperowane zatoki.  Generalnie odchodza od leczenia alergii, bo jest „bardzo trudna”.  W moim przypadku odbylo sie to – wyjatkowo – w ciagu 2 dni… rano o 10-tej calkowita narkoza, potem 2 godziny operacja… bo zatoki byly mocno zainfekowane, z niemilosiernie licznymi polipami…  o 12.30 bylam juz na sali pooperacyjnej… dzisiaj czuje sie lekko, radosnie… jak male bebe…  doslownie zero komplikacji, zero kataru i zero faszerowania sie nieskutecznymi antybiotykami, czasami tylko oczy mi lzawia, ale to ponoc jest dzis nieuniknione.

    Normalnie odbywa sie to tak, ze operacja na zatoki we Francji jest 1-dniowa… rano przyjazd i operacja, wieczorem  wypis i powrot do domu.

  253. Ten tytuł to potworne, bezczelne nadużycie. Niedługo dowiemy się, że unia horodelska była w istocie braterstwem z mośkami.

  254. No ale jak potem się wywietrzyć? Koło samego siebie nie idzie stać po tym czosneczku.

  255. Nie, no Paris – to bardzo ciekawe, jak sprawa z panem Orłem /versus Coeyllus/ sie rozwinie 🙂

  256. Nie wolno jesc go duzo… starac sie go nie gryzc…

    … tylko malo, a systematycznie, zeby nie przedobrzyc – jeden zabek dziennie w zupelnosci wystarczy… gora dwa.  Czosnek „nauczylam sie” jesc we Francji, dzis daje go  – praktycznie – do wszystkiego, bo moj dom rodzinny  czosnkiem stoi… po jedzeniu mozna go zapic czyms goracym np. mlekiem albo „zakasic” natka z pietruszki.

    Franki jedza duzo czosnku… a ja zabieralam czosnek z Polski, bo raz, ze po marketach dominowal tylko czosnek z Chin, a dwa, ze byl bardzo drogi… 8-10€ za  kilo.

  257. Rozwinie sie bardzo dobrze  !!!

    Jestem o to spokojna… i to bez wzgledu na to czy pan Orzel Go zaprosi czy tez nie.  Ja ostatnio dosyc czesto slucham i ogladam kurwizor u mojej mamy albo TvT, albo RM – nie z racji wyboru, ale z musu, bo moja mama tylko to  oglada.  Tego belkotu i tych prymitywow z telewizora  NIE  DA  SIE  na dluzej ani sluchac ani ogladac… po prostu sie nie da…  oni naprawde maja ludzi za idiotow.

    A we Francji bajzel tez coraz lepszy… znowu beda zwalniac z Peugeot’a… no i narasta coraz wiekszy problem ze starymi, sypiacymi sie elektrowniami nuklearnymi… nie udalo sie „sprzedac tego zlomu” do Polski i do… Afryki… no i robi sie problem…

    … tak wiec bedzie dobrze.

  258. Dzięki za radę, bowiem właśnie się okazuje, że ten antybiotyk pomaga tylko „połowicznie”.

  259. Właśnie się przekonuję, niestety.

  260. Dzięki za linka. Pani Ciborowska mówi bardzo ciekawe rzeczy. W zasadzie winien je znać każdy katolik. Dobrze, że w Polsce ktoś monitoruje te wszystkie „ustawy i traktaty podpisane nocą” i potrafi przedstawić szersze tło tych dziwnych tajemniczych aktywności tzw. naszych władz.

  261. To trochę zależy od tego, co w tych zatokach jest. Niemniej jednak, jeśli są tam jakieś fizyczne przyczyny blokady odpływu „glutów”, to żadne leki nie pomogą, trzeba to zoperować.

    A co do czosnku – surowego czosnku nie powinno się jeść codziennie, bo wpływa na krzepnięcie krwi. Gotowany, czy smażony już można. A jako naturalny antybiotyk, w czasie ostrej infekcji można go stosować jak lek, 2-3x dziennie – wycisnąć jeden ząbek, poczekać ze 2-3 minuty, posmarować chleb, czy coś i zjeść. Ale nie długo, 3 dni wystarczy.

  262. Tak…

    … w moich zatokach bylo straszne paskudztwo… bo nawet lekarz mnie operujacy – z 30-letnia praktyka, byl zaskoczony iloscia tego swinstwa… choc zdjecia ze skanera byly straszne, ale i tak nie oddaly stanu faktycznego zainfekowania i blokad,  dlatego wlasnie „przytrzymal mnie” o 1 dzien dluzej… i w sumie bardzo dobrze, bo w nocy dostalam silnego krwotoku… a do dzis – odpukac – czuje sie naprawde super.

    I dzieki za kolejne porady nt.  spozywania czosnku.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.