Maj 122017
 

Byłem wczoraj w Niepokalanowie, żeby odebrać resztki pierwszego tomu pism Ojca Maksymiliana. Kiedy już siedziałem w samochodzie zadzwonił telefon. Wcisnąłem właściwy guzik i okazało się, że po drugiej stronie znajduje się nie kto inny, tylko wnuk opisywanego tutaj na blogu w lutym Afrykana Kisłowa, specjalisty od wydobycia kopalin, wykładowcy krakowskiej SGH.

Zaczęliśmy rozmowę od tego ustalenia, że Afrykan Kisłow, o którym wiadomości w sieci są bardzo skąpe, miał jednak rodzinę. Jego wnuk zadzwonił do mnie z Krakowa i nie ma co ukrywać, że był mocno rozgoryczony naszymi rozważaniami na temat jego dziadka. Nie miał ani pretensji, ani nie domagał się przeprosin czy sprostowania, po prostu stwierdził, że źle oceniliśmy postawę i dzieło życia Afrykana Kisłowa.

Ja oczywiście w spokoju wszystkiego wysłuchałem i postanowiłem zamieścić dziś to sprostowanie oraz przeprosiny. Afrykan Kisłow jako dziecko opuścił Rosję ogarniętą rewolucją, ponieważ jego rodzinie groziła śmierć z rąk bolszewików. Osiadł wraz z rodzicami w Polsce i rzeczywiście skończył liceum w Pińsku. Miał wielkie zdolności językowe i temu głównie zawdzięczał swoje przewagi w czasie kariery w przemyśle naftowym. Już jako młody człowiek publikował w fachowych, angielskich czasopismach. Publikował też we Francji i w Polsce. Do czasów powojennych, był po prostu młodym, zdolnym inżynierem praktykiem, którym się wszyscy wyręczali, bo było to wygodne. W czasie wojny nie został aresztowany przez Niemców, ponieważ był jedną z osób niezbędnych dla funkcjonowania przemysłu naftowego w Borysławiu. Po wojnie, tak jak wielu inżynierów uwierzył, że państwo polskie będzie rzeczywiście polskie. Pomylił się tak jak wszyscy, którzy chcieli wtedy żyć w spokoju. Jego wnuk twierdzi, że przez całe życie wspominał przedrewolucyjną Rosję i spędzone w niej lata. Zanim rozpoczął akademicką karierę w PRL, prowadził badania terenowe w kraju. Tak się złożyło, że jedyne źródło wiedzy o Afrykanie Kisłowie jakim dysponowałem, to księga pamiątkowa wydana na AGH w latach osiemdziesiątych. Nie było tam słowa o życiu prywatnym i rodzinie Afrykana Kisłowa, podkreślano za to jego zasługi dla przemysłu i nauki, w sposób charakterystyczny dla tamtych lat. Dodam jeszcze, że zaskakujące nas tutaj imię, którym obdarzono go na chrzcie świętym, wynikało, tak jak zresztą ktoś to napisał w komentarzu, z głębokiego przywiązania rodziny do tradycji prawosławnej.

Tak więc z tego miejsca przepraszam rodzinę Afrykana Kisłowa i wszystkich, którzy mogli się poczuć dotknięci dyskusją prowadzoną pod opublikowanym tutaj tekstem. Myślę, że powinienem to zrobić także z tego względu iż blog ten dawno już przestał być zwykłym blogiem. Stał się takim samym medium jak wszystkie inne media i ludzie traktują serio to co tu jest publikowane.

Porozmawiałem sobie wczoraj trochę dłużej z wnukiem Afrykana Kisłowa i w trakcie tej rozmowy okazało się, że po jego dziadku zostało mnóstwo zapisków wspomnieniowych, o charakterze fachowym bardziej niż nostalgicznym. Afrykan Kisłow niewielką ich część opublikował, ale większość nie została wydana nigdy. Umówiliśmy się, że – jeśli taka będzie wola rodziny – spróbujemy wydać te zapiski. To jest, mam wrażenie, szalenie ważna dokumentacja, bo dotyczy przecież najważniejszego sektora przemysłu. Telefon do wnuka Afrykana Kisłowa, odebrałem, jak powiadam, pod bazyliką mniejszą w Niepokalanowie. Mogłem go odebrać w dowolnym miejscu, ale stało się to akurat tam, myślę więc, że możemy z nadzieją myśleć o wydaniu tych wspomnień.

To tyle jeśli idzie o tekst opublikowany w lutym tego roku. Teraz sprawy bieżące.

Przez internet przemknęła informacja na temat Marcusa Włodarskiego. Oto jego adwokat ogłosił, że będzie pozywał internautów, którzy pisali nieprawdziwe i brzydkie rzeczy o jego kliencie. Zdążyłem jeszcze zobaczyć ten news zanim zniknął. Dziś już nikt nie wspomina o pozwach. Może macie jakieś sugestie dlaczego? Ja zupełnie nie wiem, ale przeglądam to co ludzie umieszczają na twitterze i nie mogę uwierzyć. Oto pojawiła się w sieci armia oszczerców, którzy podając informacje o dużym natężeniu szczegółów biograficznych uczestników tego dramatu, opisują bardzo drastyczne wypadki dotyczące życia modelek na Dolnym Śląsku. I co? Adwokat Marcusa będzie teraz ich wszystkich demaskował i pozywał? To bardzo ciekawe. Chętnie tej operacji pokibicuję. Czytam doniesienia dotyczące wypadków w Egipcie codziennie, bo mnie ta sprawa okropnie zdenerwowała. I tak jak to zwykle bywa w nerwowych momentach, przypominają mi się różne rzeczy z przeszłości i przeczytanych lektur, z którym usiłuję porównać bieżące wypadki. I tak przypomniał mi się Marek Hłasko, tylekroć już unieważniany przez różne osoby. Napisał on kiedyś o swojej krakowskiej przygodzie, o tym, jak to redakcja Po prostu wysłała go „na reportaż” do tego miasta, gdzie odbywał się właśnie słynny na całą Polskę proces Mazurkiewicza. Pan ten miał osobliwe hobby, przyjaźnił się z wieloma ludźmi, a kiedy już nawiązał z kimś bliską relację, pakował mu w głowę 9 gram ołowiu. Następnie zaś ciało zakopywał w piwnicy, czy też garażu i na wierzch wylewał beton. Bardzo go te czynności ekscytowały. Hłasko przyjechał na ten krakowski proces w przekonaniu, że oto przed jego oczami odbędzie się sąd nad mordercą, ale na sali sądowej odbywało się co innego zgoła. Okazało się, że Mazurkiewicz był konfidentem UB i mordował w poczuciu całkowitej bezkarności. Na obrońcę wybrano mu 90 letniego mecenasa Hofmokl-Ostrowskiego, który przekonywał sąd, że Mazurkiewicz zabijał osoby zbędne socjalistycznemu społeczeństwu – tak podaje wiki. Hłasko zaś szydził, że Hofmokl-Ostrowski opowiadał przed sądem o zezie widlastym Mazurkiewicza, co rzekomo miało wskazywać na przyrodzone, zbrodnicze skłonności, a za sprawy przyrodzone nie można nikogo karać. Mazurkiewicz jednak, który przed sądem zachowywał się dość obcesowo został skazany na śmierć. Marek Hłasko zaś napisał, że proces Mazurkiewicza był procesem przeciwko miastu, albowiem władza chciała w czasie postępowania pokazać, że może z ludźmi zrobić wszystko co chce. Może nazwać ofiary osobami zbędnymi w społeczeństwie i może pozwalać na mordowanie niewinnych. Morderca zaś zostanie skazany dopiero wówczas kiedy się tej władzy poważnie narazi. I teraz uwaga – wiki podaje, że IPN nie znalazło żadnych śladów agenturalnej działalności Mazurkiewicza, choć ci, którzy wiedzieli, że morduje on ludzi, byli przekonaniu, że wykonywane są w ten sposób wyroki na osobach niewygodnych dla MBP. I ja jestem teraz ciekaw, czy wiki, która publikuje te rewelacje będzie musiała usuwać treści niezgodne z ustaleniami IPN? Wszak niczego nie wykryto. Internauci zaś mają odpowiadać przed sądem za to, że coś tam powiedzieli o Marcusie Włodarskim i jeszcze się upierają, że jest on synem Artura Włodarskiego z GW? A jakie to ma znaczenie? Dla GW z pewnością wielkie, dla nas żadne.

Takie oto historie przypomniały mi się wczoraj kiedy czytałem newsy w sieci, dotyczące śmierci Magdy Żuk. Czytałem i nie mogłem uwierzyć. Oto na lotnisku lekarz widząc w jakim dziewczyna jest stanie, zabronił jej wsiadać na pokład samolotu, zamiast podać jakieś uspokajające środki dożylnie. W szpitalu zamiast zrobić to samo, usiłowali ją przywiązać do łóżka. Okazało się, że Magda sama jedna rzuciła się na usiłujących ją ratować Egipcjan i próbowała ich pobić. Sieć pełna jest informacji o tym, jak świetnie wypoczywa się Polakom w Egipcie i jak znakomita jest tam obsługa. Mówią wszyscy, jakieś grubasy ze Śląska, co jeżdżą nad Morze Czerwone co roku i leżą bykiem na plaży, ale także żony Egipcjan importowane z Polski, które nie mogą się nachwalić swoich mężów. Tam jest po prostu świetnie – mówią nam wszyscy w ostatnich dniach – nie możecie przejmować się jedną wariatką, której odbiło. Ja jednak się przejąłem, a jak usłyszałem o tych pozwach przeciwko internautom od razu przypomniał mi się Władzio Mazurkiewicz z Krakowa. Czyżby szykował się teraz proces przeciwko społeczności całej, bo już nie przeciwko miastu? Się zobaczy….na razie czekamy na te pozwy i na obrońców pozwanych, którzy zapewne sporo wniosą do sprawy. Marcus miał ponoć wczoraj wystąpienie w TVN, nie widziałem go niestety, ale może ktoś wrzuci link.

Na dziś to wszystko.

Teraz ogłoszenia. Mamy już nowy sklep https://basnjakniedzwiedz.pl/ wszystkie nowe książki będą wrzucane tylko tam, ale sklep na coryllus.pl będzie jeszcze przez jakiś czas czynny, żeby wszyscy mieli czas się przyzwyczaić. Proszę jednak by odważni i zdeterminowani zamawiali książki na nowej stronie. Dzięki temu będziemy ją mogli ulepszyć i przetestować. Wkrótce mam nadzieję uruchomimy blogowisko. Wszelkie uwagi dotyczące funkcjonowania strony proszę zgłaszać do MrWhite czyli do Wieśka, ale radzę nie przeginać, bo jak się wkurzy, to będzie źle. Niebawem wydamy także gazetę targową i naszą gazetę służącą promocji książek. Będzie je można za darmo odebrać w punktach sprzedaży, a także u tych osób, które zdecydują się je kolportować. Umieścimy na stronie listę punktów kolportażu.

Ja najbardziej cieszę się z naszego logo widocznego na stronie basnjakniedzwiedz.pl, chodzi o tego siedzącego na ziemi orła. Uważam, że to fantastyczny symbol, nie taki wyrazisty jak przykuty do ziemi geniusz, spoglądający w gwiazdy, którym opieczętował swoje książki Żeromski, żeby się przekonać czy wydawca nie rąbie go na nadbitkach, ale też niezły.

Nasze książki dostępne będą w Słupsku, w sklepie Hydro-Gaz przy ul. Słowackiego 46, wejście od ul. Jaracza

Na papug.pl wisi mój kolejny tekst.

http://papug.pl/cudowne-nawrocenia-celebrytow/

Zapraszam do księgarni Przy Agorze, do księgarni Tarabuk w Warszawie, do sklepu FOTO MAG, do antykwariatu Tradovium w Krakowie i do sklepu Gufuś w Bielsku Białej.

Przypominam, że mamy już nowy numer Szkoły nawigatorów, przypominam także o naszym indeksie zawierającym biogramy osób występujących w moich książkach

http://www.natusiewicz.pl/coryllus/

  323 komentarze do “Musimy przeprosić Afrykana Kisłowa”

  1. przeprosiny
    i tak powinno być!

  2. Egipt? Wystarczą książki Ossendowskiego. Ale sieci zauważa się akcję propagandową pt. wakacje twojego życia. Zbytek łaski.

    ——————————————-

    Z Rainbow Tours do Krainy Grzybów i dalej…

  3. Wszystkie media w powietrze. zadnej dla nich litosci: zadnego betonu. wy…c w Kosmos.

  4. „…którzy podając informacje o dużym natężeniu szczegółów biograficznych uczestników tego dramatu, opisują bardzo drastyczne wypadki dotyczące życia modelek na Dolnym Śląsku.”

    Można jakiegoś linka poprosić?

  5. Po wojnie, tak jak wielu inżynierów uwierzył, że państwo polskie będzie rzeczywiście polskie.

    Z całym szacunkiem dla wnuczka. 33-letni marzyciel, idealista? No cóż, nie kupuję tego niestety.

  6. Tadeusz Sołtyk, też uwierzył, tego też nie kupujesz?

  7. Marcus miał ponoć wczoraj wystąpienie w TVN, nie widziałem go niestety, ale może ktoś wrzuci link.

    https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/rozmowa-z-partnerem-magdaleny-zuk,738997.html

  8. u mnie sie wyswietla, ze strona nie istnieje.

  9. Zniknął tweet (wpis) ale konto jak najbardziej jest: https://twitter.com/wiolettaskrzyn2

    Coryllusie, czy to to samo: https://twitter.com/wiolettaskrzyn2/status/862692639438778368 ?

  10. No właśnie, ja też nie wiem. Wybory tych ludzi pozostaną dla nas tajemnicą. W końcu poszli pracować w swoich zawodach, nie zatrudnili się w MBP przecież

  11. Tak, o to chodziło i wpisy poniżej

  12. Wszystkie drogi prowadzą do Festung Breslau.

  13. Wybory tych ludzi pozostaną dla nas tajemnicą.

    Amen!

  14. Chodzi o 2 wpisy czy jest ich więcej? (nie znam się na twiterze)

  15. @Coryllus

    Ja nie bedę nic linkował, natomiast, owszem, poświęciłem wydarzeniu tekst. A jednak podam link. Dla tych wszystkich, którym sie myli Coryllus z Toyahem: http://www.toyah.pl

  16. (nie znam się na twiterze)

    To nie jest trudne. Klikasz na ten link, zamykasz to okienko X i przwijasz stronę. Tam są dołączone do niektórych postów zdjęcia z tekstem autorstwa Detektywi Lampart (sic!) i tam są „ujawnione” te szczegóły.

  17. Na Twitters podobnie jak na facebooku, jest wpis autora (tweet) i komentarze ludzi. Są też retweety, czli najprościej tlumacząc udostępnienia (linkowanie).

    Na raze jest tam wiadomość od biura detektywistycznego „Lampart” i dwa komentarze wioletty2.

  18. To przeczytałem w całości (Lamparta) pytałem czy jest więcej komentarzy pod tym tekstem.

  19. O to chodziło – dzięki. Czyli nie ma więcej.

  20. Borowski tez uwierzyl. Jak czlowiek przezyl okupacje i oboz, to podejrzewam, ze w wiele rzeczy mogl uwierzyc, ktore nam sie dzisiaj wydaja absurdalne – chocby dlatego, ze skonczyly sie *publiczne* egzekucje.

  21. Aha w tvn, jakzeby inaczej

  22. czy jest więcej komentarzy pod tym tekstem

    Wszystko co jest dostępne, jest widoczne na stronie 😉

  23. skonczyly sie *publiczne* egzekucje.

    I zaczęły się „prywatne”,  w zaciszu więziennych piwnic…

  24. Jako zwolennik zasady ‚follow the money’, ciekaw jestem czy ktos probowal sprawdzic: 1. zmiany w poziomie zainteresowania wycieczkami do Egiptu (bo to zdaje sie spory biznes jest – tak patrzac na reklamy same) 2. alternatywne cele podrozy (no bo przeciez gdzies ludzie na te wakacje pojechac chca) 3. strukture wlasnosciowa biur podrozy w obu przypadkach (Egipt / inne miejsca egzotyczne).

    Przepraszam za cynizm, ale wcale bym sie nie zdziwil gdyby smierc p. Zuk i jej naglosnienie w mediach byly czescia walki o dostep do rynku. Nie udalo mi sie znalezc danych swiezszych niz 2014.

  25. Tak – ale te niemieckie widzieli wszyscy, a sowieckich nie. Na tym polegal propagandowy geniusz Sowietow:  Niemcy chwalili sie dokonywanymi mordami, a Sowieci, robiac dokladnie to samo, publicznie twierdzili co innego,  a ludzie sie nabierali w duzej czesci. Szpotanski sie klania:

     
    Wot Gitler, kakoj to durak!
    On się przechwalał zbrodnią swoją!
    A mudriec to by zdiełał tak:
    Nu czto, że gdzieś koncłagry stoją?
    Nu czto, że dymią krematoria?
    Taż w nich przetapia się historia,
    niewoli topią się okowy,
    powstaje sprawiedliwszy świat,
    rodzi się typ człowieka nowy!
    I czto, nie miałby wtedy on
    gumannych w krąg apołogietów,
    co pieliby, kak on jest miły,
    a kakij kapitalizm zgniły?
    Wsadzać na czapku główkę trupią,
    o, Boże moj, kak eto głupio!

  26. Szpotanski sie klania

    Na takie dictum nie mam argumentów. „Złoty wiek” PRL-u na szczęście minął i mam nadzieję, że już nie wróci. Straconego czasu jeszcze długo nie nadrobimy.

  27. To ja tylko trochę o przemyśle naftowym. Idąc tropem Coryllusa i jego wpisu sprawdziłem oczywiście,  czy nie ma przypadkiem wspomnień naftowca.

    Skoro odnaleźliśmy i wspomnienia starego księgarza i rewolucjonisty, a nawet starego leśnika, to i może nafciarz się znajdzie…

    No i jak najbardziej. Tadeusz Porembalski: „Wspomnienia nafciarza” wydane w nakładzie 1000 egzemplarzy.

    Oczywiście, gdy ta mała i dość droga książeczka do mnie dotarła, sprawdziłem w spisie osób, czy nie ma wspomnień o Afrykanie Kisłowie.

    Nie było. Więc odłożyłem ją „na lekkie potem”, ale dziś po nią sięgnąłem.

    No i powiem jedno. W tym przemyśle roi się od dziwnych ludzi.

    Jest tam i Niemiec, który zdaniem autora był angielskim szpiegiem i dyrektor, który robi awanturę za zbiór minerałów z pryzmy kopalnianej i wiele innych ciekawych postaci.

    Ale o tym wkrótce. Na blogowisku….

  28. To tzw. dopalacze czyli mieszanka nie wiadomo jakich związków chemicznych, powodują uszkodzenie mózgu objawiające się m.in. napadami szału. Przychodzi student do izby przyjęć, mówi, że się źle czuje, przyznaje się, że coś zażywał i…..w ciągu dwóch następnych  minut wpada w szał. Demoluje pomieszczenia, zagraża sobie i personelowi, trzeba go złapać i unieruchomić w solidnym łóżku pasami. Specyficznej odtrutki nie ma bo nie wiadomo co jest trucizną. Wciąż pojawiają się nowe. Skąd? Jaka szkoda dla mózgu? Koszty leczenia ?

  29. No ale nie mial racji? Skutecznosc komunistycznej narracji widac chocby po tym, ilu ludzi do dzis powtarza propagandowe klamstwa z tamtego okresu: o ‚bandach’ AK mordujacych cywili, o tym ze dzieki komunie ludzie wyszli z nedzy, ze Swierczewski to polski general zabity przez UPA, ze Jaruzelski ocalil kraj przed sowiecka interwencja… dlugo mozna wyliczac.

    Niezaleznie od tego jak serdecznie nienawidze czerwonych, niestety nie mozna odmowic skutecznosci zatrudnionym przez nich specjalistom od spiewu i mas.

  30. Przeciez miliony ludzi zdecydowaly sie po wojnie jakos funkcjonowac, zyc, zakladac rodziny. Zapisali sie na studia, chodzili do roboty. Tak latwo nam cwaniakowac teraz po latach, kiedy mamy dostep do wiedzy, dokumentow, i kiedy urodzilismy sie w wiekszosci juz sporo po tamtych czasach. W wiekszosci wspomnien jakie czytam, ludzie podswiadomie omijaja wczesne lata 50, tzw.wielki strach. Ludzie wtedy miedzy soba nie rozmawiali, bezpieczniej bylo nic o nikim nie wiedziec. Teraz kiedy docieramy do prawdy o rzeczywistosci  Wykletych, dokumentow IPN, mamy tendencje do oceniania wszystkich innych pod tym katem. Chyba tak sie nie da.

  31. A co do straconego czasu: jesli dalej beda nami rzadzic ludzie, dla ktorych podstawowym motorem gospodarki jest panstwo, a urzednik ‚pozwala przedsiebiorcy pracowac’ (copyright Elzbieta Jakubiak), to niestety musze sie zgodzic – nadrobienie przepasci ekonomicznej nie wyglada dobrze.

  32. Bo PRL byla panstwem bandyckim, ale powaznym – i miala doktryne, podobnie jak Sojuz i potem Rosja. Pamietam takie dwa numery:
    1. sowiecka agentura w Wlk Brytanii i USA byla rekrutowana od polowy lat 20tych – kraj w rozsypce, zbiera sie ekonomicznie po wojnie domowej, ale sluzby caly czas pracuja nad siatka.

    2. to chyba opisywal Mitrochin: sluzby planowaly kontrole nad Europa Zach srodkami ekonomicznymi na poczatku lat 90tych – Sojuz wlasnie sie rozpadl, nie panowali nad oligarchami pustoszacymi kraj i bandziorami strzelajacymi w Moskwie, ale plany przygotowywali.

    W obu przypadkach, imperialne planowanie dlugofalowe: nie szkodzi, ze teraz nic nie moga. Rosja byla juz w dolku i zawsze wychodzila, teraz tez sie odbije – i plan bedziemy mieli przygotowany. To jest to, co Michalkiewicz nazywa rozroznieniem miedzy panstwami powaznymi i cala reszta.

  33. Przeczytałem relację z rozmowy z wnukiem Kisłowa, po czym ponownie przeczytałem wpis z lutego odnośnie Afrykana i mam kilka pytań:

    – Czy ktoś może potwierdzić, że przed wojną „wielkie zdolności językowe” a nie wybitna znajomość geologii/chemii były przepustką do kariery w przemyśle naftowym?

    – Z wpisu lutowego wynika, że bolszewicy nie tylko nie zabili Afrykana, ale jeszcze pozostawili go na stanowisku kierowniczym.

    Cytat z wpisu dzisiejszego: „Afrykan Kisłow jako dziecko opuścił Rosję ogarniętą rewolucją, ponieważ jego rodzinie groziła śmierć z rąk bolszewików”.

    Pytanie: Czy wnuk rzeczywiście nie opowiedział o życiu i działalności dziadka pod okupacją bolszewicką? Dlaczego Afrykana nie prześladowano ani nie wywieziono do łagru? Jak potraktowano (polskich) kolegów Afrykana z pracy?

    – Z wpisu lutowego wynika, że Afrykan „był autorem (…) popularnej książki zatytułowanej „Wspomnienia geofizyka”, której rzecz jasna nie można nigdzie dostać”. Czy wnuk też nie posiada tej książki?

     

    Nie mam podstaw, żeby zarzucać Afrykanowi i jego wnukowi złą wolę, jednak chętnie usłyszałbym odpowiedzi na powyższe pytania.

    Na koniec. Jeszcze wczoraj planowałem zakup wszystkich tomów baśni o socjalizmie. Dzisiejszy wpis raczej wybił mi to z głowy. Gospodarz ma oczywiście prawo przepraszać w swoim imieniu kogo chce. Oby jednak nie okazało się, że za kilka miesięcy do Gospodarza zadzwoni wnuk jakiegoś socjalisty, co zaskutkuje kolejnymi przeprosinami, tym razem przeprosinami wobec socjalistów.

  34. Uwierzył Sołtyk, Borowski, Eugeniusz Kwiatkowski też. O nim taka anegdota kursuje w rodzinie: Starszy pan (Eugeniusz Kwiatkowski) zamieszkuje maleńkie mieszkanko na jednym z wysokich pięter oczywiście  komunalnej kamienicy. Dozorca ma zabronione sprzątać na tym pięterku. Codziennie przychodzi milicjant do dozorcy aby zadać pytanie „czy TEN na górze  (Kwiatkowski)  nie kontaktuje się z innymi mieszkańcami. Czy go ktoś odwiedza? Raz dozorcy nie było a milicjant był „świeży”,  więc milicjant obywatelski poczłapał wysoko na górę i widzi że jakiś starszy pan (Kwiatkowski) , skromnie ubrany zamiata podest klatki schodowej. Więc skoro zamiata myśli milicjant to „swój” w sensie z dolnych szczebli drabiny społecznej.  Kwiatkowskiego wypytał o kontakty i znajomości „tego Kwiatkowskiego” co tu mieszka i co to mu się sojusz robotniczo – chłopski nie podoba.  Oczywiście sam Kwiatkowski nie mógł się siebie nachwalić, uspokojony milicjant oddalił się zapewne w kierunku komendy MO, poszedł zadowolony, aby zapewne napisać raporcik, że u niego na dzielni wszystko gra. i nie zamieszkują tam elementy burżuazyjno –  nieprawomyślne.

  35. O ile dobrze pamiętam parę lat temu była krótkotrwała akcja pt. jakie fajne są wakacje w Tunezji. W tym samym czasie, kiedy w Libii Kadaffiego obalali, to było?

  36. No ale nie mial racji?

    Szczerze? Nie wiem.

    Chodziło mi o to, że jakiś czas temu „przerabialiśmy” tutaj Szpotańskiego.

  37. A to przepraszam, umknelo mi.

  38. Przeciez miliony ludzi zdecydowaly sie po wojnie jakos funkcjonowac, zyc, zakladac rodziny.

    No cóż, nie mieli chyba zbytniego wyboru?

    Tak czy inaczej, nikt tu nie „cwaniakuje” 🙂

  39. W tamtych latach albo się było porządnym człowiekiem, bez szans na mieszkanie, karierę, możliwości nauki w dobrej szkole czy uczelni albo korzystało się z przywilejów jakie dawała władza tym którzy ją wspierali. Większość ludzi , to ludzie w miarę przyzwoici. Starali się jakoś przystosować do zaistniałych warunków. Porządnych, było niewielu. To byli ci którzy nie szli na żadne układy z władzą. Pracowali, uczyli się mając niewielki zakres wyboru. Nie dostawali tego co im się nawet należało. To była jedna wielka fikcja.

  40. „(…) Zdaniem jednego z pracujących w Port Ghalib lekarzy, Magdzie podano narkotyk flakka, nazywany także „narkotykiem zombie”. – Jej zachowanie nie było normalne. W mojej opinii była pod wpływem groźnych narkotyków. A dokładnie specyfiku flakka – komentuje w „Super Expressie” dr Tarek Ahmed. To bardzo groźny specyfik. Na rynku narkotyków to nowość. Wygląda jak sole do kąpieli. Dostępny jest głównie w Stanach Zjednoczonych, ale można go też dostać w Europie. Człowiek, który go zażyje, zachowuje się, jakby postradał zmysły. Jest jak szalony, nie można z nim nawiązać kontaktu. Podobnie zachowywała się Magda.

    – Pielęgniarze się jej bali. Myśleli, że jest opętana przez ducha. Wykrzykiwała dziwne rzeczy i była bardzo silna – mówi Wirtualnej Polsce dr Ahmed Shawky, lekarz ze szpitala w Port Ghalib, który zajmował się Magdaleną Żuk.

    Rodzina Magdaleny zapewnia, że nigdy nie cierpiała ona na żadną psychozę, nie miała problemów psychologicznych ani nie leczyła się w takim kierunku. Podobnie mówi o zmarłej w Egipcie Polce Wanda Hawryłkiewicz, prodziekan do spraw dydaktyki z Niepublicznej Wyższej Szkoły Medycznej we Wrocławiu w rozmowie z TVN24. (…)”

    http://wiadomosci.wp.pl/komendant-glowny-policji-sprawa-magdaleny-zuk-mogla-rozpoczac-sie-w-polsce-6121448863185025a

  41. Spoko, mnie wiele rzeczy umyka 🙂

    Najsmutniejsze jest to, że jak sobie człowiek uświadomi w jakim żył matrixie to … ech, szkoda gadać. Koniec trollowania 🙂

  42. Wydawałoby się, że to co Pan pisze i wydaje to taka nisza i piwnica. A tu proszę jeszcze wczoraj nie było wiadomo kto to Afrykan Kisłow, dzisiaj jego wnuk do Pana pisze i, miejmy nadzieje rodzina zezwoli na publikację prac rzeczonego, natomiast polska „prawica” coś wie, coś słyszała, tyle że nazwisk nie pamięta. Dobrze mi w Pana i pańskich autorów towarzystwie. Bóg zapłać.

  43. Czesto jak czytam te nasze tutaj bezkompromisowe oceny, mam wrazenie, ze zbyt latwo ferujemy wyroki.

  44. Mocny znak, jeszcze większym będzie wydanie tych zapisków. Tak jak II tom Woyniłłowicza, listy Zyty Gilowskiej czy książka Sołtyka. To są sprawy których nikt i nigdy by nie opublikował. To są te przysłowiowe karpie z zarośniętego jeziorka. Nasi się irytują bo oni mogą tylko przetwarzać rzęsę zbieraną sitkiem z brzegu. Robią z tego mielone kotlety i omlety które przeżuwają na smutno popijając wódką. Dalej im sięgnąć nie nada bo sznurek którym są przytwierdzeni do kołka za krótki.

    Co do występu Marcusa to chyba był tylko jego cień bo twarzy nie pokazali. Ogólnie wyłażą różne rzeczy a różnych wrzutek jeszcze więcej. Na tym filmiku gdzie ona ucieka i się szarpie, gość w koszuli w kratę to podobno Polak, inny widać jak zasłania kamerę. Obsługa szpitala przyszła dopiero jak oni ją obezwładnili. Na nowych filmikach co to miała już być po śmiertelnym wypadku raz widać jak siedzi w karetce a obstawa wygania sanitariusza z wózkiem a później widać jak ją wiozą na łóżku. To co mówią różni świadkowie i lekaże też się kupy nie trzyma. Strasznie to wszystko wygląda.

  45. Kilka razy leciałem samolotem i nie zauważyłem aby osobom dokonującym odprawy paszportowej towarzyszył lekarz. W Egipcie prawdopodobniejszej jest nieco inaczej.

  46. Po czasie to wszyscy mogą być mądrzy, ale porównajmy lata trzeciejerpe, udrękę jednych, w ogóle nie dostrzeganą przez ogół. Według zasady: czego nie ma w mediach, to nie istnieje.

    Cierpienie indywidualne. Każdy umiera w samotności.

  47. Bo PRL byla panstwem bandyckim, ale powaznym .

    Tak wyglądała praca w poważny sektorze gospodarki.

    „… na dwa aparaty oddalone od siebie o 200 km dysponowało się zaledwie dwoma świra mi poszczególnych rozmiarów. Magazynier był np. ex muzykant kapeli górniczej w Wieliczce, który przestał grać na trąbce,  gdy tylko wypadły mu przednie zęby. Poczciwina ten nigdy nie wiedział, ile i jakie świra znajdują się w magazynie.”

    Cyt. za” Wspomnienia nafciarza”.

    To nie było państwo poważne. Myślę, że parę rzeczy odsłonią Baśnie  o socjalizmie, a parę odsłoni się przy okazji…

  48. dzieki.

    kurcze, nigdy nie zrozumiem jak dorosla osoba slyszac od przyjaciela „ale nie mow o tym mamusi” nie tylko ze dalej  uwaza kogos takiego za przyjaciela ale jeszcze przyjmuje jego propozycje…

    moze klucz lezy w slowach matki sp. Magdy o tym , ze ostatnio byla u nich na swieta i taka byla szczesliwa „bo jej sie wszystko ukladalo.”

    a wiec przyjaciel po pierwszej fazie – umocowania emocjonalnego – zapewnia drugo – ze mna wszystko ci sie uklada…

  49. Zgoda ale zobacz jakie daje to efekty. Zaczynają się zgłaszać ludzie którzy chcą uczciwie polemizować i mają na swoje zdanie jakieś dowody a w tym czasie propagandyści udają że Klinika Języka nie istnieje. Przecież w tym matrixie to jest cud miód i malina. Normalne i poważne Polaków rozmowy poza Systemem. Czyż nie o to chodzi od początku? To jest rynek treści prawdziwej. Nic innego.

  50. A mi się wydaje że większość ferowanych wyroków na zimno na tym blogu byłą jak najbardziej słuszna.

  51. .……idealista? No cóż, nie kupuję tego niestety.    A  niestety, to prawda.   Widzialem to.   Z  jednej strony byl strach i terror,  z drugiej  nadzieja konca   okropnosci wojny, z trzeciej propaganda  jakos nawiazujaca do  socjalizmu  przedwojennego,  i dalej  brak  wiedzy.   Straszliwy brak wiedzy.   Innej  Polski nie ma i nie bedzie – mowili.  A  ilu ludzi dzisiaj  rozumie  „herezje  lewicy” ?  Popatrzmy   co sie dzieje w  cywilizowanym swiecie   od  Brazylii, przez USA  po  Europe.  Oswiecenie,  fizyka Newtona, mechaniczna filozofia….  konsumpcjonizm  itd  musza prowadzic  do  naiwnej wiary w  boskosc  czlowieka i niepotrzebnosc  Transcendencji.  I ze czlowiek  zbuduje  domy, samoloty,   fabryki,  opanuje choroby i pokona smierc.

  52. Moja śp. Babcia którą bolszewicy pogonili z tym co w rękach grabiąc majątek też uwierzyła. Wierzyła do końca choć po pradziadkach mam teczkę przedwojennych dokumentów o tym jak budowali młyn, jak ściągali maszyny z Tarnobrzega czy odkupowali ziemię od Kościoła a po Babci ostała się srebrnopodobna łyżeczka do cukru.

  53. Czesto jak czytam te nasze tutaj bezkompromisowe oceny, mam wrazenie, ze zbyt latwo ferujemy wyroki.

    Miałem się powstrzymać od odpowiedzi ale zmieniłem zdanie 🙂
    Co takiego bezkompromisowego jest w moim komentarzu?
    Chodziło mi jedynie o to, że wykształcony człowiek, urodzony w Rosji, z której ucieka przed czerwonym, zostaje w Polsce „wyzwolonej” i przejętej w protektorat przez czerwonego.

    Do tego nie jest potrzebny IPN.

  54.  ” Porządnych, było niewielu” i tak powstają światy równoległe. A dziś to chyba tak samo ” porządnych jest wielu ” …..

  55. Nie prześladowano i nie wywieziono, bo uciekli w czasie rewolucji…to chyba jasne. Nic nie rozumiesz. Wnuk Afrykana Kisłowa zadzwonił, żeby porozmawiać, a nie straszyć. Pogadaliśmy i osiągnęliśmy porozumienie. Jak ktoś tu zadzwoni z groźbami, żadnych porozumień nie będzie. Jeśli zdradzisz mi swoje nazwisko ułatwię ci zadanie i po prostu niczego ci nie sprzedam. To uczciwe według mnie, a teraz wynoś się stąd i mnie nie strasz.

  56. Nie w sensie gospodarczym, oczywiscie – gdyby socjalizm trzymal sie kupy jako doktryna ekonomiczna, Sojuz dalej istnialby w najlepsze. Uzywajac slowa ‚powazny’ mialem na mysli aspekt ideologiczny – i na tym odcinku III RP to jakies smutne cos, ktore nie chce / nie potrafi nawet upomniec sie o Polakow na Litwie, dalo sobie narzucic pedagogike wstydu i w imie (niewatpliwie wzmacianych przez osrodki obce) miazmatow Giedroycia wierzy w przyjazn z Ukraina, na oltarzu tejze mrzonki skladajac Wolyn.

  57. Nie wiem co odpowiedzieć ale okay…

  58. Taka refleksja natury ogolnej mnie ogarnela, nie chodzilo mi o Pana konkretny komentarz. Ale juz koncze.

  59. Klamie s*****syn, klamie !!!

    W zywe oczy, zuchwale, bezczelnie i z premedyacja.  W sieci sa dowody, reszta dowodow jest w Prokuraturze i na Policji… a na „przygotowanie” do tej  NIEWIARYGODNEJ „ustawionej rozmowy” w tvn’ie mial baaardzo duzo czasu… i „stosowna pomoc”…

    … tylko sie pograza… lobuz jeden…

    … no i przede wszyskim… nie dziwi nic… ze sie boi… za to co zrobil do tej pory, za „caloksztalt”  musi sie bac… dobrze, ze zdaje sobie z tego sprawe.

  60. O to chodzi festung Breslau. Niezła sugestia m.in. Wrocław nie obroni ani was, ani waszych dziewczyn, i dranie będą jawnie bezkarni itd itp, to może festung Breslau….

  61. Na nadrobienie tej przepaści Berlin nam nie pozwolą. Po to jest UE.

  62. Takie są skutki przegranej wojny. Pod okupacją też trzeba jakoś żyć. Czasem sukcesem jest samo przeżycie. Po wygranej wojnie propaganda dalej działa i zawsze w jakimś procencie jest skuteczna.

  63. Przecież III RP w dużym stopniu jest tworzona przez ludzi PRL, Zachód przejął od Kremla wypróbowanych kolaborantów, nie tylko terytorium.

  64. Do tego wybiera sie ludzi z problemami z psychiką, emocjonalnie niedojrzałych. Ładne dziewczynki mają je bardzo często, zwłaszcza dziś.

  65. A  niestety, to prawda.   Widzialem to.

    Ja niestety jestem „teoretykiem” aczkolwiek już to napisałem do jestnadzieja…

    Pozdrawiam

  66. Moja śp. Babcia nie uwierzyła, ale została, ponieważ zboże trzeba zasiać i plony zebrać …

  67. Na wiele z tych pytań odpowiada także książka Porembalskiego.

    We wszystkich systemach i we wszelakich historycznych okolicznościach łatwiej mają ludzie dysponujący dużą wiedzą dotyczącą strategicznych obszarów gospodarczych ( w tym przypadku przemysłu wydobywczego).

    Oni są dla każdego systemu w pewnym sensie bezcenni.

    Z jednym się zgodzę. Warto czytać niektóre stare książki. Tak szybko znikają…

    A Baśń o socjalistach będzie miała bibliografię i wedle klucza tejże bibliografii znikanie niektórych tytułów będzie miało charakter gwałtowny. Dlatego warto ją mieć choćby dlatego.

  68. Nuncjusz apostolski w Polsce Salvatore Pennachio , pisze list do premier PBS w sprawie utworzenia w Polsce korytarza humanitarnego, w tle Nycz juz wczesniej i Caritas. Poprostu nie moge tego nie zauwazac.

  69. Czyżby po tekście, za który teraz nasz Gospodarz przeprasza, cena książeczki poszła w górę? Wtedy, wg linku z mojego tam komentarza, kosztowała 13,23 zł.

    https://coryllus.pl/towarzysz-afrykan-kislow-rozsypuje-rdzenie/#comment-114017

    To chyba nie jest dużo, przy nakładzie 1000 egzemplarzy?

  70. Ciekawe, skąd wnuk Afrykana Kisłowa dowiedział się o tekście nt. dziadka? Czyżby co jakiś czas wrzucał w Gugla jego nazwisko i sprawdzał, czy coś nowego napisali?

    Akurat poprzedni tekst Coryllusa (https://coryllus.pl/towarzysz-afrykan-kislow-rozsypuje-rdzenie/) po takiej operacji wyskakuje tam na pierwszym miejscu. Wzmianki o dzisiejszym na pierwszych dwóch stronach nie ma, czyli pewnie za mało odsłon…

  71. No ja już się na nią nie załapałem. Cena była razy 2,5.

    Spróbuj znaleźć ją teraz, albo wspomnienia starego księgarza Fiszera, albo rewolucjonisty Pestkowskiego…

    Daj znać jak coś wytropisz, bo ja jak ten Kubuś Puchatek krążę,  krążę i tylko coraz więcej śladów swojego krążenia widzę, a celów namierzyć nie mogę.

  72. Ten facet z cienia w tvn ma zupełnie inny głos, niż ten z asekuracyjnie nagrywanej (i skwapliwie wrzuconej do sieci) ostatniej rozmowy z Magdaleną Żuk:

    https://www.youtube.com/watch?v=t9Tdg97kNpI  (ta słynna filmowana rozmowa z cudzej komórki)

    https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/rozmowa-z-partnerem-magdaleny-zuk,738997.html

    Wyjątkowo śmierdząca (choć wydawałoby się, banalna) sprawa, w którą na taką skalę zaangażowane są media i różni spece od dezinformacji.

  73. Dzień Dobry Wszystkim, jestem regularnym czytelnikiem bloga, do tej pory nie zabierałem tutaj głosu.

    Za zgodą Gospodarza chcę zapytać, czy są wsród czytelników coryllus.pl osoby które orientują się w zagadnieniach związanych z budową i wyposażeniem strzelnicy, zakupem broni i amunicji, strzelectwem, itd. Chcę otworzyć strzelnicę i szukam ludzi znających się na tym.

  74. No właśnie nie zamieściłem bibliografii, ale wszędzie w tekście są przywoływane źródła. Uznałem więc, że bez przesady. Nie jest to praca naukowa. Pan przeprosiny już wyleciał, bo to jest kolejny gość z serii – gdyby coryllus napisał to i to, albo powiedział to i tamto to ja bym wszystko od niego kupił. No, ale nie napisał i nie powiedział więc nie kupię.  Żegnamy się z takimi ludźmi

  75. Jego siostra na ten tekst trafiła, bo wnuków jest więcej, on zaś został wydelegowany do dzwonienia.

  76. A na koniec dzielny Marcus powiedział do smartfona z Magdą – coś się wyje….ało.

  77. – K…a mać, gdzie on jest? – Ch.. go wie, gdzie on jest.

    10.IV.2010 r., klasyczny nurt podsumowania katastrofy…

  78. Ludzie generalnie  ekstrapolują to co jest na to co będzie z tendencją do widzenia wszystkiego w bardziej pozytywnych barwach, zwłaszcza jak są młodzi i przeżyli bombardowania, wywózki, aresztowania, rewizje.  Mój ojciec mógł nie wracać z obozu w Hamburgu, ale wrócił, bo stwierdził, że skoro w Warszawie za okupacji mógł prowadzić sklep ze śrubkami, to po wyzwoleniu tym bardziej będzie mógł to robić. Nie przewidział Minca i walki o handel, ani tego, że tu żadnych normalnych zasad nie będzie.

  79. Są już trzy wersje rozmowy: 38, 25 i 15 min. …

  80. Zatem będziemy mieli źródła geotermalne.

    Wiercenia do źródeł w wielu przypadkach będą drogie, czasochłonne, a czasami bezowocne. A po dowierceniu treść wręcz parząca.

    Z tego co wiem, to już teraz masz na półkach kopalnię unikalnych minerałów.

    A zaczynało się tak niewinnie. Kilogramy nie czytanej makulatury z nie porozcinanymi kartkami…

  81. Wyjątkowo śmierdząca (choć wydawałoby się, banalna) sprawa, w którą na taką skalę zaangażowane są media i różni spece od dezinformacji.

    Dlatego ja już tylko biernie obserwuję co się dzieje w tej kwestii. Prawdy i tak się nie dowiemy…

  82. Najważniejszy jest refleks. „Wspomnienia nafciarza” kupione w antykwariacie Atticus, już widzę, że warto.

    Proszę o następne polecanki, w końcu po coś jesteśmy tutaj na tym naszym uniwersytecie.

  83. A Ci co wracali z Anglii po wojnie i pracowali po całej Polsce ( jeżeli nie wylądowali lat na kilka w więzieniu) po co wracali i o czym myśleli?

    Tak łatwo jest dzisiaj coś kupić, a czegoś nie kupić. Czy nie można było być porządnym człowiekiem jeżeli nie działało się w opozycji?

    Bolek też działał i co?

    To nie takie proste.

  84. Nie, no wszystko widać jak na dłoni, ani razu nie miałem zamiaru ukrywać skąd biorę te rewelacje

  85. O ile pomnę, to Festung Breslau nikogo nie obronił specjalnie. To było wielkie nieszczęście dla mieszkańców Breslau.

  86. Przez internet przemknęła informacja na temat Marcusa Włodarskiego. Oto jego adwokat ogłosił, że będzie pozywał internautów, którzy pisali nieprawdziwe i brzydkie rzeczy o jego kliencie. Zdążyłem jeszcze zobaczyć ten news zanim zniknął. Dziś już nikt nie wspomina o pozwach. Może macie jakieś sugestie dlaczego?

    Mam wrażenie, że pan „macenos” po prostu się pospieszył i po tym jak już puścił tego smroda do mediów, to Mareczek (albo jacyś ludzie nie nie znajacy się na zartach) wyjaśnili mu jak naprawdę rzeczy się mają. Przecież gdyby choć jedna dziesiąta z tego, co wypisują ludzie o Mareczku i jego kamratach okazała się prawda (tj. pokazano by dowody), a na dodatek uzyskała nagłośnienie w mediach, to zrobiłaby się chryja nie z tej ziemi. A tak to zawsze można takie twierdzenia przedstawić jako teorie spiskowe i wyssane z brudnego palucha brednie chorych z nienawiści jaskiniowych frustratów bez kwalifikacji.

  87. Babcia mojej przyjaciółki została na resztówce /Kujawy/, ale wykończyły ją przymusowe omłoty: przyjechała młoda, jurna ekipa i skitrała całe ziarno, to na zasiew również.

  88. Jak mawia klasyk:

    Nie, no wszystko widać jak na dłoni, ani razu nie miałem zamiaru ukrywać skąd biorę te rewelacje.

    Więc trochę refleksu i kupuj wszyszko jak leci z tego co widać na dłoni Coryllusa…

    No może oprócz Żeromskiego….

  89. Dorzuciłabym do tego kwestię własności biur podróży; powstały bodaj po różnych Orbisach, Juwenturach i Gromadach. Od czasu do czasu byliśmy ekscytowani upadkiem jakiegoś biura, ludźmi pozostawionymi na egzotycznych lotniskach etc. To wyglądało na proste dyscyplinowanie szefów.

  90. Kiepura kontra Hofmokl-Ostrowski czyli jak obaj obrażali pastucha i który z nich miał rację.

  91. Mylisz się w ogólności. Właśnie porządnych to była znaczna większość dlatego po tzw. „przemianach” 89r. zostali na pozycji minimum i lekko na plus do jakiejś „średniej” kiedy zapylasz od rana do wieczora świątek piątek. A garstka tzw. elity gdy im w życiorysie pogrzebać to ruskim onucem waniajet. Brutalnie uogólniam ale tak z grubsza jest.

  92. No oczywiście. Tu chodziło mi o to że propaganda z Babcią wygrała jak zresztą z większością społeczeństwa 🙁  A ja za głupi byłem by z nią rozmawiać o tych sprawach wiedząc to co wiem teraz.

  93. Nie dalej jak dwa trzy dni temu, Toyah zarzucił pewnej zbiorowości pewien rodzaj zgnuśnienia.

    Patrząc w lustro stwierdziłem, że w dużej mierze ma rację. Ilość tropów wskazywanych na kilku blogach, które tu namiętnie odwiedzamy jest ogromna. Czasami wystarczy pójść za wskazaniem nieco głębiej i otwierają się nowe tematy, nowe wątki, a farba z pięknie malowanych przed naszymi oczyma przestrzeni złazi całymi warstwami.

    Ot taki przykład, co do którego mam zamiar wejść z Coryllusem w drobną polemikę…

    Pewien dyplomata watykański wysłany przed wiekami do Moskwy…

    Jego wspomnienia były wydane w Polsce. Są absolutnie niezwykłe, a nadal dość dostępne. Kto z nas do nich zajrzał?

    A wiecie ile czasu upłynęło już od publikacji tego tomu Baśni…

    Ot taka zagadka dla ludzi czytających Coryllusa i obdarzonych refleksem i chcących pójść dalej….

  94. Poprawiłem dostęp do zalinkowanego tekstu.

  95. Moja nie miała czego zbierać bo nie miała gdzie siać. Wszystko zostało tam. Przyjechali z Kresów pociągiem zastępczym towarowym. Mieli i tak masę szczęścia że to początki były i nie pojechali za Ural… Ale za to kiedy jej zakład pracy wizytował Gierek Edward to uścisnął rękę i dał kwitka, w gazecie nawet o tym było. Normalne polskie dzieje…

  96. Właśnie podobnie mi się skojarzyło, że ten handel żywym towarem ma swoje korzenie w PRLu w tych Juventurach i Orbisach. Kiedyś na jakimś forum dla pilotów wycieczek czytałem wspominki pilota z tamtego okresu, no czysty biznes-współpraca w handlu walutą, alkoholem, papierosami i dziewczynkami na linii służby-piloci wycieczek. To był wielki szmal.

  97. Niech „walczy”…

    … z mediaworker’ami… pseudointernautami… i nie zapomni pochwalic sie osiagnieciami… i dowodami z tej walki… bon chance.

  98. Mówiłam o wczesnych latach PRL. O ludziach porzadnych i o przyzwoitych. Początkowo sprzedajnych była tylko garstka. Ta garstka zatruwała umysły przyzwoitym. Porządny nie dał się na to nabrać. Po 1970 jeszcze bardziej się to rozmydliło.

  99. Ogólnie to były książki w małych nakładach i nigdzie w workach nie zalegały. Ale czasem można było trafić tu i ówdzie za małe pieniądze. Coryllus napędza koniunkturę bo omawia wszystko z innej beczki i przełożył nam w głowach „priorytety poznawcze”. Dlatego książka o handlu wołami się sprzedaje a kolejna opowieść o Misiu Wojtku już nie. Książki które są wymieniane na blogu i w bibliografiach Baśni dostają nowe życie. Raz że ich resztki znikną z rynku a dwa jak jest sprytny sprzedawca, który tu zagląda i jak raz ma na stanie to może 100% ceny podnieść bez mrugnięcia okiem. Tak działa prawdziwy rynek 😉 Stare książki z PRLu. A te nasze muminy dalej będą pchały swój chłam za dotacje.

  100. Mnie interesuje jedno po co Markus chciał żeby jego dziewczyna publicznie się przyznała, że została zgwałcona. Bo w tym filmiku wcześniejszym widać tylko na tym mu zależy. 14 minut nakłania ją aby się przyznała. Może było zlecenie na filmik na którym polka przyznaję się do gwałtu przez islamistę. Nie muszę pisać jak go wykorzystać. Będzie filmik będziesz wolna.

    Tylko powiedz co ci zrobili. Musisz mi powiedzieć.

    jakoś tak to leciało.

  101. Czyli propaganda odniosła jakiś skutek. Okupacja okupacji nierówna..

  102. Czy chodzi o „Moscovię” napisaną przez Antonio Possevino a wydaną przez PAX w 1988 roku przetłumaczoną w całości prze ks. Alberta Warkotscha?

    Ja się pochwalę, że udało mi się zdobyć książkową wersję diariusza ks. bp. Stanisława Łubieńskiego „Droga do Szwecji Zygmunta III” czy „Rozruchy domowe” wydanego przez Uniwersytet Opolski w 2009 roku. To akurat było możliwe dzięki usilnym staraniom mojego brata.

    Do tej pory nie mogę znaleźć nic porządnego o naszym ulubionym kardynale Zbigniewie Oleśnickim.

  103. Ten historyczny to co innego, a ewentualna nowa wersja poprawiona to co innego.

  104. Faktycznie. Książka niedostępna! Wygląda na to, że Coryllus wymiata… Także półki antykwariatów;-)))

    Natomiast przy okazji dzisiejszej kwerendy objawił mi się jeszcze jeden naftowiec (https://w.bibliotece.pl/search/?q=t%3AWspomnienia+nafciarza), a właściwie omnibus: lotnik, naftowiec, pisarz, twórca muzeum nafty i gazownictwa w Libuszy k. Gorlic. I jak Reymont… mistrz krawiectwa;-))). Czyli Tadeusz Pabis: http://www.libuszamuzeum.iap.pl/?id=50189&location=f&msg=1&lang_id=PL

    https://www.antykwariat-bazar.pl/index.php/katalog-tematyczny/biografie-autobiografie-pamietniki-wspomnienia/biznesmeni/wspomnienia-nafciarza.html

    Można sobie też faceta z żoną na „tubce” obejrzeć. Linku nie wklejam, bo byłby już czwarty, ale łatwo znaleźć po nazwisku. Wygląda, że facet (r. 1930, a więc 7 lat młodszy od inż. Porembalskiego) to taki naturszczyk, promowany przez lokalne władze, ale może coś ciekawego napisał. W sieci są jego wspomnienia lotnika (od czasów zasadniczej służby wojskowej w 1950 r.)

  105. To ładnie sprawę załatwił. Uczciwie i honorowo.

  106. Wladyslaw Mazurkiewicz – ciekawa postac. Prawdopobnie przejety przez NKWD – stad zadnych sladow w IPN (czyszczenie kartoteki). Nieco wiecej na You Tube – „Seryjni mordercy”- „Krol miasta” ; Wladyslaw Mazurkiewicz  Odc.4 . Tamze autor ksiazki n/t – niestety bez podania tytulu – Witold  Horwath. Interesujace sa ostatnie 3-4 min. wspomnianego filmiku.

  107. Nie buduj takich pięterek, bo to tylko ludzi wkurza, pisz wprost o kogo chodzi. Pewnie o Anglików jadących z Pragi do Moskwy

  108. Jeszcze lepszy jest ten Solczak, co go dzisiaj Toyah wrzucił. Przecież to jest postawienie kropki nad i w akcie oskarżenia. Bardziej nie można się już pogrążyć. I to samodzielnie. Nie wiem po co oni to robią, ale mnie to śmierdzi na odległość. Wygląda na jakiś tajny przekaz do nieznanych środowisk. Wyższy lewel konspiracyjnych doniczek w oknie…

  109. W ogóle na tych wszystkich filmach ze szpitala, pielęgniarek i lekarzy jak na lekarstwo… pełno za to jakichś podejrzanych „cywili” którzy zachowują się dziwnie i widać że to oni „dowodzą” całą akcją.

    Nawet jeśli tej sprawy nikt nie rozwiąże – co raczej jest przesądzone z uwagi na poważne siły zaangażowane w póki co dezinformację, tudzież przecieki które nie powinny mieć miejsca bo pozwalają potencjalnym sprawcom przygotować kilka alternatywnych wersji tłumaczących wszystko tylko nie to co rzeczywiście zaszło, których nikt nie będzie w stanie potwierdzić, ani im zaprzeczyć (i nie mam tu na myśli kwadratowego łba zwanego „detektywem”, do którego jak rozumiem rodzina sama się zgłosiła)  – to można być przy nadziei, że wiele ciemnych/kryminalnych spraw ukrytych do tej pory przed społeczeństwem, a powiązanych ze środowiskiem „wrocławskim” i pewnej „gazety” ujrzy światło dzienne. Jeśli tylko społeczeństwo (a może i obecne władze) zechce z tego wyciągnąć wniosek to śmierć Pani Magdy nie pójdzie na marne.

  110. Umawiał się tylko na wystawienie dziewczyny w konkretne miejsce a nie na sprzątanie po „debilach-amatorach”. Marcus swoją działkę odwalił a tu mu jeszcze chcą wcisnąć krzywe nadgodziny. Z tego co czytam wychodzi że ta śmierć wlazła jak kij w szprychy i problemy rosną dalej.

  111. Czyli klasyczna dezinformacja. Albo ukrywanie liścia w lesie…

  112. Jeśli tak, to znaczy, że była szyta gruba prowokacja

  113. Ładne przenośnie budujesz;-)

  114. Ale może jakieś inne końce wyjdą z wody?

  115. Nie wiem jaka duża może być ta „resztówka” ale tutaj nie było z czego kitrać 🙂

  116. To są goście, którzy się w coś bawili ze swoimi dziewczynami, a nagle pojawił się ktoś poważny, kto ich poprosił, żeby coś zaaranżowali dla niego za grubszą forsę. Takie jest moje zdanie

  117. To chyba podobnie jak z Olewnikami. Czas płynie i ludzie zapominają…

  118. Wie Pani… na takiej zasadzie w ogóle nie powinniśmy dyskutować o historii, a coryllus popełnia myślozbrodnię za każdym razem kiedy się zabiera za jakąś trudną historię (bo do tej pory nieruszaną)… Nie popadajmy w fałszywe poczucie winy (?) że próbujemy i chcemy dowiedzieć się prawdy. Poza tym nikt tu nie jest w stanie skazać na śmierć, ani potępić na wieki kogokolwiek 🙂

    Tak jak każdy umiera w samotności, tak każdy będzie sądzony ze swoich indywidualnych ocen i intencji jakie mu przyświecają w odkrywaniu cudzych historii. Wydaje mi się że wystarczy panować nad językiem odnośnie personaliów, ale nie ma co się drapać po głowie kiedy mamy do czynienia z dość łatwo rozpoznawalnym mechanizmem służenia złu. Reszta do Boga należy (sprawiedliwość i zemsta)

  119. O ile pomnę, to Festung Breslau nikogo nie obronił specjalnie. To było wielkie nieszczęście dla mieszkańców Breslau.

    Do stycznia 1945 w Breslau żyło się względnie dobrze. Obronił na chwile dowództwo Festung Breslau. Ale dla ówczesnych Breslauerów to była przymusowa juma złota i kosztowności, ucieczka na zachód w czasie zimy i narażenie na ostrzał sowietów. W efekcie za Festung Breslau i obrócenie w perzynę pół miasta (fragmenty południowych i zachodnich dzielnic zniszczono w 100%) zapłaciło życiem grubo ponad 100tys. ludzi a przecież nie wybuchło tam żadne powstanie. Ten podwałbrzyski ukryty „złoty pociąg”, który może jest a może go nie ma to także efekt Festung Breslau. Wyjechał z Wrocławia, wiózł m.in. zdeponowane przymusowo złoto z banków i ludzi prywatnych, ale w głąb III Rzeszy za Odrę i Łabę nigdy nie dojechał.

  120. To bardzo możliwe. Ciekawe pozostaje pytanie, co ten ktoś poważny chciał osiągnąć. Tu może być wiele możliwości mniej lub bardziej prawdopodobnych

  121. Głupia byłaby obecna władza gdyby nie wykorzystała tej sprawy do rozprawy z wiadomym środowiskiem… To też będzie sprawdzian na ile „dobra zmiana” jest dobra, a na ile markuje „prawo i sprawiedliwość”

  122. Jeżeli władze PRL to byli rezydenci do pilnowania by nic w Polsce mądrego z korzyścią dla lokalsów nie miało miejsca to była to było to państwo poważne, bo zadanie swoje wykonało „wzorowo” (z pożytkiem dla kogoś innego – takie było bowiem założenie i misja)

  123. Gdyby nie słowa: „za zgodą Gospodarza”, można by pomyśleć, że chłopcy ze wsi szukają nowego Brunona K.

  124. Też tak uważam… Nawet jeśli się oberwało (bądź oberwie) paru moim osobistym idolom 🙂

    Nie wiem jak reszta ale ja tu zaglądam po to żeby się poniekąd oczyścić ze złogów kultury i historii którymi mnie upasiono w szkole a potem w innych mediach… Jedynym niekwestionowanym autorytetem niepodlegającym rozprawkom i krytyce jest Pan Bóg i Jego Kościół. Reszcie mówię (tj. czytam 🙂 bo robi to ktoś inny) sprawdzam

  125. Na czym polegała ta juma złota? Kazali wszystkim np. obrączki oddać?

  126. No właśnie ciekawe na jakim etapie rozprawy się zatrzyma (będzie musiała)

  127. A wszystko dzięki pieniądzom których wystarczy nadrukować… To jest istna plaga EGIPSKA (nawiązując do drugiego tematu)

  128. Powinieneś napisać nie „upasiono” ale „ubogacono” 🙂 Mnie też ubogacały polonistki jak to „panowie rozpijali chłopów” 🙁

  129. Żeby nie było że ja czekam na ich potknięcie i kompromitację (jestem wszak nieprzejednanym krytykiem obecnego obozu), ja bym naprawdę chciał żeby ci ludzie wzięli się do prawdziwej roboty i skończyli z tym sanacyjno/socjalistycznym obłędem. Życzę im tu sukcesu, bo jest on w moim oczywistym interesie (a jeszcze bardziej w ich)

  130. Tego by chciało wielu, ale co innego marzenia, a co innego rzeczywistość

  131. Napisałaś – „Porządnych, było niewielu.” I ja do tego się odniosłem. Sprzedajnych zawsze jest niewielu ale mając w garści propagandę potrafią oszukać całe społeczeństwo. Widzimy to dzisiaj po tzw. Platformie Obywatelskiej. Jak ryczeli ze swoich kołchoźników kiedy mieli władzę i jak cienko teraz wyglądają na marszach kiedy szerokopasmowy przekaz się zacion.

  132. Upasiono jest zgodne z prawdą… wsadzono mi pod przymusem rurę do gardła i wlewano przez bez mała kilkanaście lat „autorytety” i „idee” po których do dziś mi się odbija. Dzięki miejscom jak ten blog leczę się pomału… Uważaj na te rozpijanie chłopów przez Panów bo oberwiesz 🙂

  133. Oj jeszcze ubogacały liberum veto i wierszykami typu: srebra na talary przekujcie a wojsku nie żałujcie itp. Szczególnie tą z 1 liceum źle wspominam.

  134. ja bym naprawdę chciał żeby ci ludzie wzięli się do prawdziwej roboty

    Najpierw musiałbyś im zdefiniować „prawdziwą robotę”. 🙂

  135. Rzeczywistość dobrze znam, więc nie będę się znowu na jej temat uzewnętrzniał… To nie marzenie ani nie naiwność ale „żądanie” (od kogo jak nie od władzy powinno się wymagać rozwiązywania tego typu patologii, zwłaszcza że sama władza aspiruje do tych porządków). Czekam więc na efekty niekoniecznie związane ze śmiercią tej konkretnej osoby. Można mnie w tym miejscu mile zaskoczyć, bo rozczarować już się bardziej nie da

  136. Co do tych doświadczeń to jesteśmy braćmi syjamskimi. Te rury do gardła pamiętam jak by to było wczoraj. Brrrrrrrrr.

  137. Jak tak się nad tym głębiej zastanawiałem to polonistki były na pierwszej linii tworzenia nowego człowieka. Nie trawię ich. W chwili obecnej w jakiejkolwiek rozmowie bym je wdeptał w ziemię. Traumatyczne przeżycia że tak powiem 🙁

  138. Ależ oni sami dobrze ją zdefiniowali czyż nie? A ja sobie mogę… (nie powiem co 🙂 ). Koniec trollingu

  139. Tez mam taka nadzieje, ze… juz od dzis „kierunek egipski” w swoich eskapadach „turysyczno-wypoczynkowych”… szerokim lukiem beda OMIJAC  Polki i Polacy !!!

    Wnioski plynace z tej „metropolitalnej przygody” sa nad wyraz wymowne i oczywiste… ten „kurort” w Hurgadzie… intensywnie rozbudowywany wsrod piaskow pustyni  robi WSTRZASAJACE  wrazenie…

    … i jak najbardziej… Panie Odysie… ta sprawa jest do rozwiazania… ona juz dzisiaj jest baaardzo czytelna !!!

  140. Pani i te trzy kropki… O informacji konstruktywnej – quasi O. Taka egzotyka na blogu, rozumiem jak gospodarz mnie wywali bez ostrzeżenia.  Co to za jakiś język emocjonalny? Tego się nie da czytać, też przepraszam.

    P.S.  Wiele jest sposobów na wyzbycie się emocji niepotrzebnych, i nie zawsze  należy się z tym dzielić. Poza tym to nie jest jezyk polski.

    P.S.2 Chłodna kalkulacja a nie pretensjonalizm zuchwaly.

    P.S.3 Każdy by chciał być oryginalny przeto, prawda?

  141. Żądać na poważnie to można od kogoś, od którego można coś wyegzekwować. Na razie to oni mogą żądać od nas wszelkich opłat i poddania się biurokracji. A oczekiwać oczywiście możemy…

  142. Polecam zwrócić się z tymi pytaniami do fundacji „Ad Arma”

  143. Dlatego jest tam cudzysłów… Nie ma o czym gadać

  144. tak, Krasnojarski Kraj,Mama: co mogli stamtąd przywieźć, …siebie.Dobrze, że wrócili, bo dziadek nie załapał się do Andersa, za późno dojechał, tamci zostali.Wraz z lwp dotarł do Warszawy,moskwicze strzelali do niego i innych na Wiśle w czasie powstania, bo chcieli pomóc.Tato,dwunastolatek, spędził wojnę w stanach, kazachstanach, SZCZĘŚLIWIE wrócił, ubraniem jego był mundur sowiecki.Wrócili do POLSKI.

  145. A jakże. Moscovia.

    A dla czcigodnego Mniszka nie tylko za refleks, szykuję małą niespodziankę. Ale cierpliwości….

  146. Nie będą omijać Paryżanko…

    a my tylko nie dajmy się wkręcić w ksenofobię i rasizm. To sprawa kryminalna i niech się tym zajmą specjaliści dysponujący odpowiednimi argumentami siły (a nie spekulanci i pseudo „detektywi”). Jeśli ta sprawa jest rzeczywiście prosta i łatwa to ja czekam „spokojnie” na jej rozwiązanie

  147. Ależ ten automatyczny korektor wkurzający. „Mniszysko” w „Mniszka” mi przerobił. Mea culpa.

  148. A to rozwiązanie widzę na poziomie przyjrzenia się przez naszych rodaków własnym rodzinom… Co robią i z kim się spotykają nasi najbliżsi

  149. to jest bardzo dobre pytanie

  150. I tak i nie. Nakłady wspomnień bywały małe, ale także ogromne.

    To też są cenne znaki o narracji i propagandzie.

  151. a na czyich wizerunkach chcesz ćwiczyć [soso?]?

  152. Klient będzie mógł wybrać, ale ze zdefiniowanej przeze mnie puli – te szczegóły jeszcze do ustalenia.

  153. A mi się wydaje, że to bardziej kwestia kadr i „dystrybucji” budżetów.

    O tych kadrach niestrudzenie tu tłuczemy, a Pantera to osiągnęła absolutne mistrzostwo.

    To poczytajmy u Porembalskiego o generalnych dyrektorach CPNu.

    ” I tak – pierwszy dyrektor cały ciężar prac organizacyjnych i administracyjnych składał na barki komórek organizacyjnych centrali, rezerwując dla siebie jedynie zakup produktów naftowych i tankowców za granicą.

    Z kolei drugi dyrektor zupełnie nie orientował się w dziedzinie handlu produktami naftowymi, natomiast przy każdej sposobności szermował deklaracjami ideowo-politycznymi. Złośliwi (nie bez racji) porównywali go do króla francuskiego Ludwika XIV, twierdząc, że i król i on przebywali w Paryżu, tylko, że król miał swojego fryzjera, a pan dyrektor był fryzjerem z zawodu. Na każdym kroku podkreślał wagę swojej „ciężkiej” pracy w dziedzinie polityki, aby wzbudzić respekt dla swojej osoby. Na dowód prawdomówności powoływał się jako na świadka na gen. Świerczewskiego,  który niestety już nie żył”.

    Pytanie, czy tego drugiego wstawił ktoś, komu zależało na tym, żeby państwo PRL nie służyło bogaceniu się obywateli? Moim zdaniem nie – on tam poszedł, bo dla kogoś liczył się budżet na zakup produktów naftowych i tankowców, a fryzjer miał się tym nie interesować.

  154. Groźny jest fakt, że trudno się zorientować, czemu ta aranżacja ma służyć. Cel chyba nie został jeszcze osiągnięty, skoro temat jest nadal grzany, także przy pomocy sprzecznych albo znikających komunikatów. Ciekawe, do jakich absurdów jeszcze dojdą?

  155. Coryllus już na nie odpowiedział o 12:44.

  156. Za forsa trzeba isc jak zawsze, by wyczaic co sie kroi.

    A sie kroi cos..  Bon, caly czas sie cos kroi, jesli Polska nie zabezpieczy swoich zrodel energii to jestesmy na lopatkach

  157. Czy stracony to się okaże za jakieś 300 lat. Tak twierdza Chińczycy…

  158. Ależ to jest oczywiste… „przyjemne z pożytecznym”, a że udało im się na dodatek dobrze uzasadnić to co robili to właśnie dodatkowy bonus dla powagi misji (czyt. jumy)

  159. Wiem. Dotarłem do tej odpowiedzi chwilę później… Taki układ komentarzy

  160. Raczej niepokój o rodzinę i radość z przetrwania wojny. To jest teraz strasznie trudno wytłumaczyć, bo czy 1945 roku ktoś mógł przypuszczać, że to się tak wszystko rozwinie. Anders miał wrócić na białym koniu przecież, więc ludzie wciąż mieli nadzieję. A gdy nie wrócił, to i tak trzeba było jakoś żyć, założyć rodzinę, zarobić na dzieci.

  161. czy to jest normalne w Egipcie, że filmuje się człowieka idącego/przebywającego w szpitalu? I kto nagrywał te filmy w tym przypadku?

  162. Zgnuśnienie na pewno też ale … Kiedyś pani Maryla o tym pisała w kontekście swojej sytuacji ale może to odnosić się i do innych. Zaglądając na ten blog i na kilka innych dowiadujemy się mnóstwa rzeczy w takim streszczeniu bez konieczności szperania w internecie, archiwach, bibliotekach itp. Gospodarz rzuca temat, komentatorzy dorzucają swoje … nie każdy ma czas, możliwości, umiejętności żeby szukać samemu. A jeśli kogoś coś zainteresuje to też ma jakiś trop i punkt wyjścia do poszukiwań. U mnie ilość karteczek z zanotowanymi książkami i problemami do doczytania stale rośnie.     

  163. My się tu kajamy ustami Gospodarza za raczej subtelne aluzje (bo przecież nie oszczerstwa) pod adresem pewnego geologa, tymczasem „prawdziwe media” nie żałują sobie w atakach na ks. Kneblewskiego.

    Wczoraj Valser wspomniał o tym, ale trzeba tę bezczelność w łamaniu VIII przykazania Dekalogu zobaczyć. Tym bardziej, że akcja ma charakter cykliczny i powtarza się mniej więcej co kilka miesięcy, z nadzieją na rozmiękczenie hierarchów Kościoła. Pierwszy poważny atak poszedł jesienią zeszłego roku, w odpowiedzi na kazania jeszcze z 2015 r. Mówi o tym sam ks. Kneblewski: https://www.youtube.com/watch?v=qo-qi1PsT60

    Kilka dni temu nastąpiła powtórka z rozrywki, czyli 5. maja w bydgoskiej gazowni (zwracam uwagę na tytuł już w samym linku, a ten właściwy tyż pikny): http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,71270,21766728,brunatna-sila-wciaga-nawet-ksiedza.html

    Dwa dni temu Onet wzmacnia przekaz: http://kujawsko-pomorskie.onet.pl/proboszcz-z-bydgoszczy-roman-kneblewski-ma-przestac-pisac-o-polityce/evy79g1

    Tego samego dnia na wszelki wypadek wtóruje mu gazownia, ale tego już przeczytać nie mogę, bo bezpłatny limit mi się wyczerpał: http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,21791940,ks-kneblewski-zakneblowany-przez-biskupa.html

    Zamieszczają tam zdjęcia księdza (8) podczas mszy św., pytanie jaką drogą uzyskane (w pierwszym linkowanym tekście zarzucają ks. Kneblewskiemu „kradzież zdjęcia” z gazeta.pl!)

    No i na koniec, dzisiaj, Gazeta Pomorska, licząca podpisy poparcia dla księdza Romana: http://www.pomorska.pl/wiadomosci/a/w-sieci-podpisywana-jest-petycja-poparcia-dla-ks-kneblewskiego,12071567/

    Podpisujmy się pod tą petycją, żeby się nie okazało, że biskup zabroni ks. Kneblewskiemu wyjazdu na targi Rozetta do Bytomia…

  164. A   ilu uwierzyło w 1989 roku.

    I jestem pewien, że byłeś pośród nich.

  165. „Zaglądając na ten blog i na kilka innych dowiadujemy się mnóstwa rzeczy w takim streszczeniu bez konieczności szperania w internecie, archiwach, bibliotekach itp”

    Tak

  166. Kadry decydują o wszystkim.

    To wyłazi ze wszystkich lektur i wyjdzie zapewne z najbliższych tomów Baśni.

    Ci sami ludzie, w zależności od okoliczności na ministerialnych urzędach firmowali niepodległościowy socjalizm, by za chwilę objąć stołki w ministerstwach realnego socjalizmu prowadzących ku komunizmowi.

    Geotermalne źródła ektoplazmy….

  167. Nie wiem, czy wpisany przed chwilą komentarz nie wyleci w kosmos (czeka na akceptację moderatora), więc wklejam jego kopię, po wyrzuceniu jednego linka (dorzucę w osobnym komentarzu). W razie zdublowania proszę Gabriela o usunięcie jednej z wersji.

    My się tu kajamy ustami Gospodarza za raczej subtelne aluzje (bo przecież nie oszczerstwa) pod adresem pewnego geologa, tymczasem „prawdziwe media” nie żałują sobie w atakach na ks. Kneblewskiego.

    Wczoraj Valser wspomniał o tym, ale trzeba tę bezczelność w łamaniu VIII przykazania Dekalogu zobaczyć. Tym bardziej, że akcja ma charakter cykliczny i powtarza się mniej więcej co kilka miesięcy, z nadzieją na rozmiękczenie hierarchów Kościoła. Pierwszy poważny atak poszedł jesienią zeszłego roku, w odpowiedzi na kazania jeszcze z 2015 r. Mówi o tym sam ks. Kneblewski: https://www.youtube.com/watch?v=qo-qi1PsT60

    Kilka dni temu nastąpiła powtórka z rozrywki, czyli 5. maja w bydgoskiej gazowni (zwracam uwagę na tytuł już w samym linku, a ten właściwy tyż pikny): http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,71270,21766728,brunatna-sila-wciaga-nawet-ksiedza.html

    Dwa dni temu Onet wzmacnia przekaz: http://kujawsko-pomorskie.onet.pl/proboszcz-z-bydgoszczy-roman-kneblewski-ma-przestac-pisac-o-polityce/evy79g1

    No i na koniec, dzisiaj, Gazeta Pomorska, licząca podpisy poparcia dla księdza Romana: http://www.pomorska.pl/wiadomosci/a/w-sieci-podpisywana-jest-petycja-poparcia-dla-ks-kneblewskiego,12071567/

    Podpisujmy się pod tą petycją, żeby się nie okazało, że biskup zabroni ks. Kneblewskiemu wyjazdu na targi Rozetta do Bytomia…

  168. I jeszcze fragment z wyrzuconym linkiem:

    Tego samego dnia na wszelki wypadek wtóruje mu gazownia, ale tego już przeczytać nie mogę, bo bezpłatny limit mi się wyczerpał: http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,21791940,ks-kneblewski-zakneblowany-przez-biskupa.html

    Zamieszczają tam zdjęcia księdza (8) podczas mszy św., pytanie jaką drogą uzyskane (w pierwszym linkowanym tekście zarzucają ks. Kneblewskiemu „kradzież zdjęcia” z gazeta.pl!)

  169. Kiedyś ale to dawno temu czytałem o tym art. w lokalnej prasie. Było o tym, że jak tylko do Wrocławia zbliżali się sowieci na złocie z banków i kosztownościach ze skrytek bankowych od razu położyły łapy waadze. Zaś ludzie dostali prikaz oddawania kosztowności, ale nie wiem czy – biorąc poprawkę na samodyscyplinę – wszyscy oddawali. I jaka ich spotkała kara gdyby ktoś zachował przysłowiową obrączkę? kara śmierci? niewykluczone. Chociaż nie wiem jak w tym chaosie ktoś miałby czas i ludzi do przeszukiwania i egzekwowania rozkazów. To jest dość ciekawy temat moim zdaniem.

  170. Ci sami zapewne co nagrywali Michnika jak walczył z milicją na komisariacie

  171. Dojdą do tego, że trzeba z żywymi naprzód iść, a Magda przecież nie żyje

  172. Zawsze ktoś decyduje. Pytanie w jakim celu, jakim rodzajem ektoplazmy próbuje ludzi oczarować i dlaczego ludzie w to wierzą.

    PRL niczego nie budował (nawet jeśli to nazwiemy kadrami i budżetem) tylko niszczył. Tak czy nie?

  173. Mogą dojść nawet do tego że to Polacy zgotowali Magdzie ten los, w związku z tym z Islamem trzeba się jednać, jako alternatywą wobec „polskiego nacjonalizmu” który handluje kobietami i jeszcze ma czelność żerować na jej śmierci

  174. Właśnie tak. Te biura podróży powstawały na tej bazie /to były potężne afery za Kwaśniewskiego i jego ludzi z kancelarii/. No a teraz mamy jeszcze wersję poprawioną i unowocześnioną – wedle tego Wrocławia i tej „trzeciej płci” /bo o niej już można – a nawet trzeba – rozprawiać publicznie bez obciachu/.

  175. Ależ wiem. Natomiast upierałabym się co do obrony przez Festung Breslau czegokolwiek naszego.

  176. Zależy o którym filmie mówimy. Ja dałem radę dotychczas obejrzeć tylko jeden. Z kamer bezpieczeństwa jak mi się wydaje (kręcony z góry). Korytarz na tym ujęciu wygląda w zasadzie na hotelowy a nie szpitalny, jest jedna osoba (kobieta) w kitlu/fartuchu lekarskim, reszta aktorów to młodzi mężczyźni którzy szarpią się z Magdą.

    Wczoraj się dowiedziałem że jeszcze nikt zwłok nie zidentyfikował a to był któryś już dzień po oficjalnym stwierdzeniu zgonu. I krążą już po sieci wyniki sekcji… To jakaś paranoja. Na dzień dzisiejszy wiem że nic nie wiem i z racji tego że pewnie nie dowiem się prawdy myślę tylko o tym jaką lekcję wyciągną z tej historii rodzice modelek i „hostess” podróżujących (a nawet i nie, bo w samym podróżowaniu nie ma niczego złego) tu i ówdzie w nadziei że córunia zrobi karierę.

  177. Tych „co chcieli normalnie zyc” bylo troche wiecej, a nie tylko Afrykan Kislow. I nie byli to ludzie, ktorzy szukali pracy w przemysle strategicznym, na kierowniczych i kluczowych stanowiskach. W bytomskich kopalniach, zaraz po wojnie,  bycie tzw. fachowcem nie dawalo zadnych gwarancji zatrudnienia, a jak ktos mial niemieckie korzenia, albo byl sztygarem „za Niemca” to szedl na sciane rombac kilofem, jego brygadzista zostawal towarzysz, ktory byl analfabeta, a wczesniej nygusem, ale sie zapisal do partii i zrobili go sztajgerem. To byla regula. Trzeba bylo byc ze swojego rozdania, zeby zostac funkcyjnym na kopalni, np. sztygarem. I tak jest do dzisiaj. Mozesz skonczyc szkole z wyroznieniem, a prace w banku w charakterze eksperta dostanie i tak Rysiek ze sfetrem w gruszke, ktory nie potrafi polaczyc dwoch kropek linia prosta.

    Wiec ja tych bajek nie kupuje, zwlaszcza po tym jak moja babcia, ktora byla nauczycielka w szkole w Wieluniu, zostala podczas lekcji wytargana przy uczniach za wlosy i wyprowadzona z klasy (taki rodzaj „zwolnienia dyscyplinarnego), bo akurat inny towarzysz, sasiad przez sciane zakablowal ze dziadek za niemieckiej okupacji byl w AK w oddziale Jana Malolepszego „Murata”. Dostal wyrok 4 lata, odsiedzial 3,5 i w wieku 40 paru lat mial pierwszy zawal jako bonus od wladzy ludowej.

    Babcia, szczesliwie po przedwojennej szkole w Skalacie na Podolu przebranzowila sie na krawcowa. I tak sie to krecilo i kreci do dzis. Moze nie strzelaja juz w tyl glowy, nie wyrywaja paznokci, ale to tylko zmienily sie metody, nie ekipa. Kto twierdzi inaczej to jest albo duren, albo umoczony.

    Zanim podsumuje, to chcialem zapytac do jakiej partii nalezal inz. Afrykan Kislow podczas swojej chwalebnej zawodowej kariery, podczas gdy Coryllus zatytuowal swoja notke tow. Kislow rozsypuje rdzenie??

    Tylko prosze mi laskawie nie tlumaczyc, ze do tej partii nalezalo 9 milionow Polakow i nie wszyscy byli bandytami co strzelali w tyl glowy. Niektorzy tylko targali za wlosy i kopali w tylek. Ja jestem na tropie nazwisk tych „targaczy” i ich latorosli, ktore sa w moim wieku. Ciekawe co powiedza, jak im zloze „kurtuazyjna niezapowiedziana wizyte” i zademonstruje jak ich dziadek moja babcie potraktowal? Tak w ramach promocji symetrii i ekwiwalentu oraz promocji „normalnego zycia”?

    Ja w kazdym razie nie mam zamiaru za nic przepraszac.

  178. Tak.

    A jak na tym tle (PRL) wypada u Ciebie II RP? Budowano, czy niszczono?

  179. Właśnie o to mi szło. Tu Festung i lotnisko w środku miasta – poprzez splantowanie do gołego dzielnicy – z którego wystartował jeden /słownie JEDEN/ samolot z hitlerowskim funkiem. A dla mieszkańców – dramat. A i tak przez ten Festung przewalili się Sowieci.

    Aha, do budowy Festungu Niemcy brali niewolnika z Polski /wówczas z GG/ – tak zaginął ojciec naszego znajomego, zamożny człowiek, wzięty z łapanki w Warszawie.

  180. Też niszczono… socjalizm to socjalizm

  181. I snuje teorie spiskowe, jak piszą w mediach arabskich, a już Osama bin Laden mówił, żeby w żadne spiski nie wierzyć

  182. Toż żem napisała o właścicielach biur podróży.

  183. Ponoć nie należał do żadnej partii

  184. A za ten mit „odzyskania Polski przez Polaków” za drugiej eRPe, którym mnie uraczono przez tyle lat szkół i propagandy, będę dozgonnie niewdzięczny wszystkim którzy się do tego przyczynili

  185. Osama tak powiedział? No popatrz Pan… To i go zabili

  186. Czyli  musiales tez  przeprosic za okreslenie inzyniera „towarzyszem”? Ja to rozumiem i przyjmuje do wiadomosci, ze nie trzeba nalezec do partii, zeby robic kariere, nawet za komuny. Tak jak syn Igora Newerlego – Jaroslaw, juz nie musial nalezec do partii, a kariere jakas tam zrobil…

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Abramow-Newerly

    Mnie sie nie da przekonac, ze towarzysze przeslepili taka nisze jak sektor ydobywczy i energetyczny i pozwolili na jakies kariery naukowe i zawodowe ludziom ideologicznie podejrzanym, ze mozna bylo zostac jakims  kierownikiem bez czlokostwa w parii. to sa bzdury. Moze w latach siedemdziesiatych jakies jaskolki sie pojawily, ale nie w piecdziesiatych. To jest wlasciwie wykluczone.

  187. W świetle drugiego akapitu z komentarza Odysa o 16:53 to nie jest takie oczywiste. Co jeszcze bardziej komplikuje ocenę tej sprawy. Póki co wzięli się za prokuratorkę z Jeleniej Góry, co miała do Egiptu dla zbadania sprawy pojechać, ale poszła na „zaplanowany urlop” (jakąś propozycję nie do odrzucenia dostała?) . No i oczywiście kamyczek do ogródka Ziobry, który ją mianował: http://wiadomosci.wp.pl/specjalny-zespol-ds-zbadania-smierci-magdaleny-zuk-szefowa-zaczela-od-urlopu-6121869011166849a

    A tak przy okazji: możesz usunąć komentarze z 16:21 i 16:24, bo dublują ten z 16:15? Ewentualnie ten pierwszy (chronologicznie).

  188. Mysle jednak Panie Odysie, ze TROCHE  beda… no i ze nie damy sie wkrecic w jakas ksenofobie czy inne bzdety… bo to golym okiem widac, ze to o KASIORKE  chodzi… ewidentnie kryminalna sprawa… kraina grzybow i diabla !!!

  189. Modlmy sie raczej o to zycie i zdrowie tych, ktorzy pisza przeciwko ksiedzu.

  190. Teraz jego coronia „wrocila” po latach… za tatusia… i juz od poltora roku zeruje na polskim narodzie !!!

  191. Więcej nie trzeba.

  192. Pani Paryżanko…
    Trochę zawsze. Bo ludziom różne rzeczy do głowy w związku z tą sprawą przychodzą, ale nie dajmy się wkręcać że to wycieczki, Egipt albo piramidy są winne. Tyle ludzi tam jeździ w TURYSTYCZNYM celu że nie ma co odwracać kota ogonem. Winni są konkretni ludzie, a konkretnie którzy to się MOŻE okaże.

    Że diabła w tym łapa to jasne jak… ektoplazma którą próbuje się nas skarmić i nakręcić. Ja tylko powtórzę raz jeszcze za coryllusem… pilnujmy dzieci, zwracajmy uwagę na to z kim się zadają i jakie mają ambicje „kariery”. Tego żadne państwo ani detektyw za nas nie załatwi… to jest kolejna kraina grzybów jeśli całą winę zwali się na organy ścigania za to że są niekompetentne, choć to nie one zapakowały tę biedną dziewczynę do Egiptu… Od władzy „oczekuję” akurat czegoś innego (jest dobra okazja), zwłaszcza że ludzie piszą szeroko o konkretach i chcą zaświadczyć/dostarczają dowody na patologię, ale o tym już pisałem… Pewnie będzie „jak zwykle” więc skupmy się na tym co sami możemy

  193. Ale wczesniej zrobmy liste z nazwiskami.

  194. Lekarz z Port Ghalib mógł dobrze rozpoznać syndrom objawowy. Przyjrzałem się temu, co mówi, przez chwilę i niestety — pasuje. To najpotężniejszy narkotyk, sprzedawany obecnie, za grosze. Jest najsilniejszy (mówią, że kilkanaście razy silniejszy od kokainy) a jednocześnie kilkanaście razy tańszy. Działka FLAKKA kostuje ~$3…5, koka kosztuje ~$70…140. I jescze jedno. Flakka znaczy RURA.

    To są fakty. Tego się nie da wymyśleć.

    Toyah zamieszcza błebłanie jedniego z nich, jednego z obstawiaczy Magdaleny Żuk, który uświadamia kamerę, co to jest zwykła marycha. Błebłacz pływa rozpaczliwie, ukryty za lusterkami, bo wie, że ‚TO’ to nie była żadna zwykła marycha, lecz dopiero pięć lat temu wynaleziony narkotyk o potwornym, przerażającym działaniu. Ludzie, ćpający tę RURĘ („flakka”) czują się jak szatany, obcinają głowy rodzicom, tną prują i zżerają ich ofiary na surowo, rozjeżdżają przechodniów gwiżdżąc jak przejeżdżani rozbryzgują się im na przedniej szybie, rzucają się na drzewa by „uprawiać z drzewkiem seks”, itp — nie wypiszę tu wszystkiego, mowy nie ma.

    Toyah te objawy nazwał „Krainą Grzybów” i niezawodnie odkrywając coraz to nowsze wystąpienia tych zaopatrywanych (przez kogo?) ćpunów przewiduje, że prokuratorzy polscy odwrócą głowy, by nie widzieć. Że wymiar sprawiedliwości zostawi tę satanistyczną, ustosunkowaną „w kręgach prokuratorskich” bandę w spokoju, jeśli my nie przypomnimy Dobrej Zmianie, że to oni teraz reprezentują państwo Polskie.  Czy  nadal zabijać zupełnie bezkarnie będą „poeci” czy też się rządowe, poważne, alfabetyczne agencje za tych morderców wezmą, zależy już wyłącznie od nas, pisze z przestrogą Toyah. Kto nie czytał, zajrzy tu, koniecznie:

    http://toyah1.blogspot.com/2017/05/o-biednej-magdzie-i-jej-trzech.html

     

    Wpis Toyaha jest ciężką przestrogą. Zobaczcie sami. Link podałem powyżej.

  195. Jedno drugiemu nie przeszkadza, a nawet może pomóc. Bo Pan Bóg działa przez ludzi. Ora et labora!

  196. Tak, tak. Musi że to wszystko polscy antysemici, bo antysemici to jednocześnie myzogeniści (nienawidzący kobiet.) Łap antysemitę!

  197. No właśnie. Ludzie zapominają i jak w sprawie śmierci młodego Olewnika, gdzie też był watek policyjny, można gubić dokumenty: http://krakow.onet.pl/zaginely-dowody-ws-iwony-cygan-przeszukania-w-policyjnych-magazynach/kvpe9be

  198. Nie wierzę w to co widzę. Monika przyłączyła się do „naszych”! Drżyjcie wrogowie…

  199. twój komentarz zawiera uproszczenia wynikające z niezrozumienia albo złej woli

    ad. 1 zdolności językowe nie wykluczają znajomości geologii . Ale, oczywiście,  wyróżniają takiego  geologa pośród innych, nie znających języków w takim stopniu.

    ad. 2

    „bolszewicy” to aparat władzy nie tylko w Sowietach, ale w całym imperium, czyli także państwach-protektoratach podległych Moskwie

    ad. 3

    w kraju ogarniętym rewolucja panuje chaos, a zatem nie ma funkcjonujących struktur administracji, w tym np. ścisłej kontroli granic.

    Dopiero po pokonaniu „kontrrewolucji” można zacząć  wprowadzanie rozwiązań prawno-administracyjno-organizacyjnych.

    Pozostałe implikacje wynikające z powyższych tez.

  200.  „I tak sie to krecilo i kreci do dzis. Moze nie strzelaja juz w tyl glowy, nie wyrywaja paznokci, ale to tylko zmienily sie metody, nie ekipa. Kto twierdzi inaczej to jest albo duren, albo umoczony.”

    Dokładnie.

  201. Yes! Yes! Yes! ;-)))

  202. Cyt.: „A mi się wydaje, że to bardziej kwestia kadr i „dystrybucji” budżetów.”.

    Czy gdyby kadry i dystrybucja budżetów były lepsze – bez opisanych patologii – to gospodarka Polski Ludowej działałaby sprawnie dla dobra i prosperity Polaków?

  203. Oni nagle zrozumieli, że sprawa ich przerosła. Od tej chwili rzucili się do nagrywania rozmaitych alibi. Dla siebie i dla własnych szefów. Żeby tylko z tego się „coś większego” nie zrobiło, pomyśleli sobie nagrywacze filmików.

     

    To już się stało. Ta sprawa jest — i będzie — jedną z największych w Polsce. Pozbieram parę linków w komentarz, pokażę wtedy, jak wysoko ona już sięga.

     

    (Chwilę, poproszę). Śmierć Magdaleny Żuk to będzie test dla Dobrej Zmiany. Pokaże, ile ona jest w ogóle warta. To już jest test dla rządu — na ile ten jest za prawem i za sprawiedliwością. Na ile ten rząd jest polskim rządem, a na ile mówi o PiS słowem zamiast czynem.

  204. Trochę światła na karierę pana Afrykana Kisłowa może rzucić wiedza, czy podkreślał on swoje rosyjskie korzenie i przynależność do prawosławia. Wtedy komunistyczne władze w imię „internacjonalizmu” na złość „polskim reakcyjnym karłom” i dla podkreślenia „wolności religijnej” pod ich rządami a na pohybel „Watykanowi” mogły przyzwolić na awans zawodowy takich ludzi.

  205. „polska prawica medialna” ( instytucjonalna) lata od jednego studio tv  do drugiego i nie znajduje  czasu, by  pomyśleć.  I zajmuje się wyrobem medialnego kotleta schabowego z resztek mielonego .

  206. Naszego nie, ale swojego śląska a przy okazji lojalnych obywateli, którzy zadeklarował się jako ślązacy i z chęcią za zaczną mówić po niemiecku

  207. Jerzy Urban ponoć tez nie np. Niektórzy formalnie nie musieli

  208. No to pozamiatane… I nawet ogolić się dała

    @magazynier

    łap (za) Brodkę! 😀

  209. Ekipa reprodukuje się (jak mówi Michalkiewicz) w kolejnych pokoleniach.

  210. Przecież robicie cały czas… Bez cackania się i profesjonalnie nawet jeśli za parę niepotrzebnych słów przeprosić trzeba, bo przecież nie za samą działalność (cholernie potrzebną wobec nieprzebranej masy ektoplazmy która się pcha oczami i uszami z zakłamanych mediów i „wielkich dzieł kultury”)

  211. Co za obłudny typ! Podsłuchiwanie/nagrywanie nauczycieli na lekcji mu się nie podoba! Za to księży wolno i nawet trzeba. Czekista zrozumiał mądrość etapu.

    A tu drugi na listę, tym razem Mikołaj Podolski z Onetu:http://kujawsko-pomorskie.onet.pl/proboszcz-z-bydgoszczy-roman-kneblewski-ma-przestac-pisac-o-polityce/evy79g1

    http://kujawsko-pomorskie.onet.pl/autorzy/mikolaj-podolski

  212. Ten z filmu linkowanego przez Toyaha, to nie jest „poeata”, który miał lecieć po Magdalenę Ż., tylko jakiś „youtuber”, który postanowił go bronić. Też niezły cwaniak z resztą – twierdzi, że należy do mensy i jest bardzo przeciw Kościołowi. Jakoś tacy ludzie się przyciągają.

  213. Byli tez tacy co mieli kilkoro dzieci, dziadek zatrudnil sie w stoczni bo corki na szkole i internat by nie przyjeli ,bo corka gospodarza. A wczesniej zabrali dom .potem wiezienie itd. Ale nigdy nie ulegl , nie mam prawa ganic i karcic tych ktorym sie ugiely kregoslupy. Moge tylko oceniac na podstawie sytuacji rodzinnych. To byly czasy takie ,ze kazdy swiadomy wiedzial , dwie drogi w prawo albo lewo. Byles dzieckiem albo doroslym. Nikt powaznie myslacy o Polsce nie pajacowal i nie mial zludzen ,czy w to w 45 czy w 70tym. Tamto pokolenie jasno rozroznialo

  214. Za to do „nienaszych” czyli skreślonych przez Kurskiego z występów w TVP i z festiwalu w Opolu trafili Kayah, Artur Andrus i Natalia Przybysz. Brodka się chyba w tej sytuacji załapie.

  215. W PRLu nie było na to szans, bo kadry to byli ludzie, którzy się znali jak łyse konie jeszcze z lat sprzed 1918. Oprócz patologii z międzywojnia doszły nowe ideologiczne kwiatki.

    Sorry. Nie będę się rozwijał. Niech Coryllus snuje swoje Baśnie. To jego zasługa, że wyruszyłem śladami tego, co miał „jak na dłoni”. Obiecałem, że nie będę palił mu tematów.

    Dla mnie wspominki ludzi związanych ze skarbem, gospodarką, samorządami to był szokiem.

    Na dziś znikam, bo mnie język świerzbi jak po spijaniu nektaru z kaktusa bez słomki…

  216. Zgadza się. Piszesz:

    ludzie piszą szeroko o konkretach i chcą zaświadczyć/dostarczają dowody na patologię

    Zestawiłem komentarz z prawie samych cytatów, które pokazują, jak wysoko sięga proceder handlu ludźmi. To częściowo wyjaśnia nagłą niechęć niektórych organów sprawiedliwości, do zajmowania się zbrodniarzami. Gdy to koledzy sędziów i prokuratorów handlują żywym towarem i narkotykami, ci patrzą w bok?

     

    Lider ‚kapeli KOD’ jest oskarżony o założenie lub kierowanie zorganizowaną grupą lub związkiem przestępczym. Kolejne zarzuty dotyczą ograniczania wolności innego człowieka i czerpania korzyści z uprawiania prostytucji przez inną osobę…”

    https://www.wprost.pl/kraj/10050236/Lider-KOD-Kapeli-oskarzony-o-handel-kobietami.html

    (Mój browser, kiedy myszą najadę na „lidera kapeli” od razu pokazuje w ramce nazwisko. Co jeszcze wiemy o tej kapeli i jej ‚liderze’?)

    To nie jest zwykła kapela, bo tworzą ją niezwykli ludzie, a prowadzi  niezwykły człowiek – Konrad Materna (ten wiernopoddańczy cytat jest również w 100% oryginalny, tym razem wzięty z witryny internetowej KOD-Mazowsze).

    https://m.youtube.com/watch?v=DYf-lEGazPs

    W procesie przeciw ‚muzycznej oprawie KOD’ uczestniczy w charakterze przedstawiciela organizacji społecznej Fundacja przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu La Strada.

    http://www.tvn24.pl/krakow,50/mieli-zmuszac-do-prostytucji-i-handlowac-ludzmi,733676.html

    Zajrzałem więc na stronę KODziarzy z regionu, a jakże, Mazowsze.

    https://www.facebook.com/1693182204285794/videos/1816542621949751/

    Kogo my tam mamy… Konrad Materna, l.55, prowodyr, przewodas, propagandzior, pilnujca niejakiego Mateusza K., ksywa „Alimenciarz”, i jego ferajny ‚rozśpiewanych misiów’. Jak rozśpiewanych? A tak:

    https://www.kod-mazowsze.pl/spiewnik-kod-kapeli/

    https://www.kod-mazowsze.pl/spiewnik-kod-kapela-wydanie-2/

    Wejście tylko na własną odpowiedzialność! Odradzam, link podaję dla dokumentacji powiązań szajek pedofilno-wymuszeniowych. Konrad Materna jest tam, na prominentnym miejscu, obdarzony przez organizację wieloma czołobitnymi epitetami:

    https://www.kod-mazowsze.pl/category/kod-kapela/

    Na koniec.

    Czytać tego witryniarskiego KODowania nie mam zamiaru – i nikomu nie polecam – ale już jeden krótki rzut oka uświadomił mi to, że oni bluźnią Bogu. Tam co krok łamane jest przykazanie „Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno”. Podobnie jak protestanci i rozmaici heretycy, tak i KOD traktuje Pana Boga jak zatrudnionego tam w ich biurze chłoptasia na posyłki, gońca. Co krok wzywają Imię Boże w jedynym, jak się zdaje, znanym im kontekście: „te, weź no tu, gazem, i pozamiataj”. Podpierają się Imieniem Boga w ich ziemskich sprawkach.

  217. Nie, bo nie byłoby doktryny. Gospodarka PRL to gospodarka herezji nastawione na tanią produkcję dla metropolii.

  218. Socjalizm Jest Funkcja Bankow. Copyright Coryllus.

    Wiekszosc ludzi tego nie rozumie, bo ma wbite w czub, ze socjalizm walczy z kapitalizmem.

  219. Tymczasem wybranka Rutkowskiego nadaje z Egiptu:


    „Pozdrawiam z hotelu w którym gościła śp. Madzia”
    http://pudelekx.pl/maja-plich-w-egipcie-pozdrawiam-z-hotelu-w-ktorym-goscila-sp-madzia-65406

     

    „Oto jest śmierć druga”

  220. Popatrz… Aż tak dobrze ich nie znam, by poznać, gdy facjatę pokażą. Dzięki za poprawkę.

    NB. Pakowanie się w tę sprawę, gdy się samemu nie jest Marcusem, czy tym całym jego kumplem Sobczakiem, to jest, nawiasem mówiąc, patologiczne zachowanie.

    Przez chwilę myślałem jak człowiek, stąd moja pomyłka. Przy nich trzeba myśleć tak, jak oni. To dodatkowa trudność dla uczciwych prokuratorów (są tacy?) będzie. Wcielić się w takiego i dopiero wtedy w sprawie zacząć działać. Przyznaję, że tego nie potrafiłbym, choćby mi płacili.

  221. OT

    via @toyah https://youtu.be/yxyN_fnE_sY

    Maciej Solczak wyjaśnia, Kraina Grzybów przy tym odpada…

  222. Niezależnie napisałem prawie dokładnie to samo w poprzednim komentarzu. Ważne, trafne spostrzeżenie:

    Głupia byłaby obecna władza gdyby nie wykorzystała tej sprawy do rozprawy z wiadomym środowiskiem… To też będzie sprawdzian na ile „dobra zmiana” jest dobra, a na ile markuje „prawo i sprawiedliwość”…

  223. > natomiast polska „prawica” coś wie, coś słyszała, tyle że nazwisk nie pamięta.

    Ależ pamięta. Dmowski i Piłsudski, czy raczej Dmowski vs Piłsudski. Ewentualnie jeszcze wariacje na temat, a publika ma mdleć z wrażenie, że tak odważnie i bezkompromisowo niepokorna elita dziennikarska się spiera.

  224. On jeszcze zwyzywal ONR od neofaszystow. Pan redaktor z wyborczej sie gleboko myli. Gdyby bylo tak jak pisze, to panowie z ONR spaliliby redakcyjna bude, redaktorowi odpilowali leb i pograli nim chwile w pilke na male bramki. Wtedy to bym przyznal redaktorowi racje. To bylby neofaszyzm jak sie patrzy.

    wiemy jednak, ze nic takiego nigdy sie nie stanie, ze jesli juz, to ubiora sie w wystylizowane mundury, zrobia pochod z flagami, jakas odezwe i rozejda sie do domow. Nie zrobia nic. Nic zlego, ani nic pozytecznego, co mialoby jakis wymiar realnego sukcesu.

  225. Ale może jakieś inne końce wyjdą z wody?

    Z wody to wyjdzie … Wodnik Szuwarek 😉

  226. Bezwstyd i kpina

    Jeśli rodzina nie pozbędzie się tego trutnia to nic ich nie uratuje od przykrych konsekwencji… ergo… „śmierć druga”. Diabeł korzysta z okazji do końca i na wszystkie możliwe sposoby

  227. A Ci co wracali z Anglii po wojnie i pracowali po całej Polsce ( jeżeli nie wylądowali lat na kilka w więzieniu) po co wracali i o czym myśleli?

    Szczerze? Nie wiem ale duża część jednak została.

  228. Gdyby zaczęli robić coś pożytecznego (zwłaszcza dla Polski w sferze politycznej) to by ich od razu zdelegaliowali. Chociaż może dopóki kierownictwo jest pod kontrolą to na trochę mogą im pozwolić

  229. Dziś każdy może zagrać narodowca z ONRu… Patrz Pani Brodka. I o to chodzi

  230. 300 lat

    Niestety nie będę mógł się o tym przekonać osobiście. Myślę, że werdykt będzie taki sam.

  231. w 1989 roku

    Wtedy nie zastanawiałem się nad tym bo miałem inne „priorytety”.

  232. To musi być jakiś „fejk”.

  233. To że plugawi bezbożnicy to jedno, ale tam gdzie wchodzi w grę handel „żywym towarem” należy już dziś od doczesności oczekiwać działań poważnych

  234. Tymczasem wybranka Rutkowskiego nadaje z Egiptu

    Dobrze, że miała ważny paszport :/

  235. Może sprawdź jeszcze raz Twoją wypowiedź. Na Jutubie ten brodaty w lusterkach przedstawiony jest jako „Maciek Solczak”. Tak samo piszą o nim inni komentatorzy, jutuberzy, itd. Czyli jednak to jest ON, ten sam, który odwoził Magdalenę do Pyrzowic na lotnisko, ów autor „poezyj” o narkotykach i „dziewicach”, nagle zwerbowany holownik egipski, itd.?

    Patrz kom. 19:09 – link do filmiku z brodatym

  236. Jest zabojczy socjalizm bo wiem po sobie. Kiedys smigalem po Europie ale zawsze nie liczylem na jakis socjal. Francja mnie dopadla doslownie na wylocie. Plan to byla Portugalia i statek do Ameryki Polodniowej lub do Kanady tez zreszta jak sie okazuje hipersocjalistycznej. Jakze socjal jest destruktywny!

  237. A teraz mamy i „kwaterę Wodza” zwaną dla niepoznaki Narodowym Forum Muzyki…

  238. Tak…

    … w tym ukladzie – na dzis – najwazniejsze sa nasze dzieci, nastoletnia mlodziez, a przede wszystkim ta juz „pelnoletnia”… sprawa sp. Magdy jest bardzo bulwersujaca, ale tak naprawde Magda jest sobie winna… o jej pozalowaniagodnej rodzinie nie chce wspominac.  27 lat zycia to – pomimo wszystko – do czegos zobowiazuje… nie widzialam „rozpaczajacych rodzicow”… bo nie chce tej „szopki” ogladac… powtorze sie – tam lacznie z niezyjaca Magda  WSZYSCY  wiedzieli co „jest grane”… i za co jest ta wieeelka  KASA…

    … ale rzeczywiscie wniosek z tej „krainy grzybow” jest –  PILNUJMY  DZIECI jak zrenicy w oku… INTERESUJMY  SIE  co robia… z kim przebywaja i gdzie !!!

    Winnych jest tam wielu… ale pierwszy to  ten „fryzjer prezydetowej Dutkiewiczowej”… „chlopak”… „partner”… czy jak go tam zwa… syn gazwybianego „redaktora” Wlodarskiego… ten caly Markus i jego kolesie, powiazani takze z ta „modelka” Kaczorowska powieszona w Karpaczu… i jeszcze balangowicz „kwadratowy leb”…

    … to tak na „pierwszy ogien” dla Prokuratury, Policji… i MS  Ziobry.

  239. jedni poszli w kariery partyjne a inni borykali się z losem. Mojemu kuzynowi odrzucili papiery na studia medyczne, bo jego ojciec był oficerem w II RP. A teraz wnuki tych co zweryfikowali go negatywnie mówią, że dzieci nie mogą odpowiadać za działania rodziców.

  240. może chodzi o sprowokowanie wojenki religijnej Polaków z ‚islamistami”, czyli wciągnięcie nas w spiralę aktów przemocy na zasadzie wet i odwet.

  241. Proszę zostawić „delegację” wnukom, żeby tam „na górze” zdali relację…

  242. On tam ma w komentarzach taką wymianę zdań:
    MrSeaBlade2 days ago
    Skoro jesteś taki zabawny i wulgarny jednocześnie to odpowiedz na 2-podstawowe pytania: 1) Dlaczego po tym nagraniu – nie zawiadomiliście policji- przecież tam widać skrzywdzoną dziewczynę, która przekazuje praktycznie wszystko i to w asyście prawdopodobnych oprawców? Jeżeli była powiadomiona policja to  ok, wina spływa na opieszałość policji i ambasady. 2) Skąd wiedziałeś gdzie jej szukać skoro została wymeldowana z hotelu?

    Wuosy2 days ago
    MrSeaBlade jakie „zawiadomiliście” ? A od kiedy to jestem jednym z „nich” (kolkolwiek by „oni” nie byli…) ?? Czemu piszesz do mnie jakbym był jedną ze stron w sprawie? Ty nie widzisz że jestem tylko niezależnym komentatorem? xD

    MrSeaBlade2 days ago
    Dziękuje za odpowiedź, myślałem, że jesteś Maciejem Solczakiem, w takim razie pytań brak… 🙂

    Wuosy2 days ago (edited)
    MrSeaBlade nie nie, litości, jestem tylko kucem z internetów bawiącym się w szalonego analityka. Solczak jest ładniejszy i nie prowadzi kanału na jutubie. I ma brodę ale krótkie włosy. Nie każdy brodacz to solczak, i nie każdy syn dziennikarza to markus xD mamy w polsce paredziesiat milionów ludzi, z czego co najmniej milion to brodacze…. xD pozdrooo

  243. dowódca festung B. zeznał, ze chodziło o związanie sowieckich oddziałów i uwikłanie ich w zdobywanie miasta, aby zyskac  czas i szansę dla ucieczki setkom tysięcy uciekinierów z rejonów obecnego Dolnego Sląska przed rabunkami, mordami i gwałtami sołdatów z Red Army . I że on nie miał złudzeń co do szans obrony, ale poświęcił miasto dla tego właśnie celu.

  244. W latach siedemdziesiątych było najwięcej członków PZPR. Około 2 mln. Ani wcześniej ani później więcej nie było.

  245. Może  spróbuj wdeptać kogos podobnego np. do posłanki K. Lubnauer (prawej ręki(?) Pietru Rycha.  Bo to są impregnaty o najwyższym stopniu trwałości.

  246. Wzywa Polska, tak tak. A tatuś świetej lub nie świętej pamięici(propagowal formalne wypisywanie się z kościoła) jak mu przeszedł etap śpiewania o Rudolfie Hessie i przeszedł na z góry upatrzone pozycje w nurcie neopoganstwa to nucil sobie „Gdy wzywa Thor bym poszedł z nim w bój,

    Moim honorem zwycięstwo jest, więcNie liczy się nic prócz przelanej krwiI dumy mych braci walczących by żyćA kiedy mrok otuli świat,Gdy cisza nastanie wśród zastygłych ciał,Oddam hołd bogom za świętą ich moc,Za siłę, która pozwala mi trwać”

    Prawdziwa Polska patriotka z porządnego poganskiego domu.

  247. Co Ty się tak rzucasz ? W Ojczyźnie ludowej taka była nomenklatura i do „niezależnego specjalisty” też mówiło się towarzyszu, no w ostateczności panie towarzyszu. Panie towarzyszu Afrykanie, żeby czarny lud może też górniczy uhonorować.
    PRL to jest czas nie jawnych hierarchii, może trend wschodni został wyznaczony ale przecież i inne strony świata nie zniknęły.

  248. W latach sześćdziesiątych zniszczyli zbrojny opór a w osiemdziesiątych już były przecieki źe imperium sowieckie może zbankrutować i może trzeba będzie inaczej się ustawić.

  249. aby mieć alibi na wszelki wypadek

  250. Niejawne hierarchie są zawsze, ale co innego ostentacja siły wiodącej. Tam musi być zewnętrzny wyraz poddaństwa  (chyba że ktoś jest bardzo wysoko umocowany)

  251. Wcale nie trzeba było być członkiem partii aby korzystać z dobrodziejstw tego ustroju. Wystarczyło podpisać UB a później SB zobowiązanie do współpracy i wypełniać ten zaszczytny obowiązek. Nigdy, nikomu nie odpuścili. Mój ojciec w 1945 ratując się przed k.ś. podpisał . Ukrywał się do 1956 r. Później też mu nie odpuścili. Ścigali go dopóki pracował. Był b. dobrym fachowcem /geodeta/. Proponowali stanowiska, mieszkanie na Saskiej Kępie i całą masę przywileji. Z niczego nie skorzystał – a mieszkaliśmy w slamsie.

  252. i dlatego czujesz się „lepszy” ?

  253. Dobra rada dla ludzi z Kanada. Przestrzenie do zdobycia roznych krajobrazow sa nieporownywalne do tego co sie dzieje w Europie. No to do Polski.

  254. Zbrojny opór zlikwidowano już w latach czterdziestych. W latach pięćdziesiątych nie było już zgrupowań walczących tylko pojedyńczy, ukrywający się żołnierze podziemia.

  255. O zewnętrznym wyrazie poddaństwa to pisał właśnie kolega VALSER opisując, kto mógł zostać sztygarem a kto tylko rąbać węgiel. W pracach „umysłowych” hulało to podobnie, jak sądzę. Różnicę widzę taką, że kadra z 2RP co to kształciła się przed 1WW i działała między 1 a 2WW mogła mieć/miała kontakty i bagaż doświadczeń od Standard Oil, przez Royal Dutch Shell czy nawet firmy Braci Nobel.
    Te hierarchie naturalnie zniknęły z tym pokolenie. Nowe pojawiły się i związane były z „produkcją kadry wydobywczej” na eksport i działaniami poza Polską, czyli, że Gierek.

  256. Panie towarzyszu? Pierwsze słyszę. W najlepszym razie mówiło się panie kolego a najczęściej per wy. „Wy obywatelu nie wiecie z kim i z czym macie do czynienia”. Tak to szło.

  257. Zewnętrzny wyraz poddaństwa to np zapisanie się do partii (jakby taki dobrowolny hołd, wyraz czegoś więcej chyba niż zwykła lojalność)

  258. Tak dokładnie szło !

    „Wy obywatelu nie wiecie z kim i z czym macie do czynienia”. Tak to szło.

    Tylko co to zmienia ? Jak sądzisz czy Afrykan Kisłow mając kolegów po dwóch, trzech a może nawet pięciu stronach żelaznej kurtyny jakoś przejmował się takim gadaniem ? A i kurtyna kurtynom a handel handlem. Bony towarowe to pomysł lat 80, chyba ?

  259. „lepszy”

    Sorry ale nie nadążam 🙁

  260. I tyle w temacie. Jak ktos w latach 40-50 za wczesnego PRLu robil kariere zawodowa w panstwowych strukturach czy przedsiebiorstwach, to bez partyjnej rekomendacji nic sie nie wydarzylo.  Bezpartyjny to mogl byc jakis magazynier, albo kierowca autobusu, ale z od brygadzisty w gore to juz partia rozdawala karty. I na kazde odpowiedzialne czy kierownicze stanowisko nic sie bez rekomendacji partii i sluzb nie wydarzylo. Wewnatrz i tak dzialala jeszcze inna ukryta gangsterska organizacja,  ktora meblowala wszystko po swojemu.

  261. np. w połowie latach 80-tych (XX w.) w Radiokomitecie  stanowisko „nomenklaturowe” zaczynało się od kierownika działu, czyli bezpartyjny mógł być najwyżej  kierownikiem sekcji, ale gdy nie podpisał „partyjnej lojalki”,   nie miał szansy wyżej awansować i raczej rychło go „reorganizowano”. Bo kierownikiem sekcji został wówczas, gdy wydawał się  kadrową inwestycją przyszłościową. Ale jak nie, to nie.

    (opisałem swój przypadek)

  262. Nie kupuję tej bajki o Kisłowie. Wnuczek chce zachować dobre wspomnienie o dziadku – proszę bardzo. Znając jednak realia tamtych czasów ja tego nie kupuje.

    Bony towarowe były już na początku lat siedemdziesiątych.

  263. nie masz takiego obowiązku

  264. OK. Ale jak sam piszesz to są lata 80. Mnie chodzi o pokolenie Stanisława Maczka czy Władysława Andersa.
    No bo jak inaczej podchodzić do Afrykana. Afrykan przed 2WW powinien mieć dorobek naukowy i doświadczenie. Może nawet prace opisujące nie tylko złoża gazu i ropy naftowej a inne kopaliny jak ołów i cynk czy wolfram i platyna nie tylko na, to się chyba nazywa, Pogórzu Karpackim.

  265. SeaBlade dał się zakręcić. To jest on, Solczak. „On jest ładnejszy” — tego żaden mężczyzna nie powie, gdyby nie mówił o sobie samym i to z gejowską emfazą. Do tego wcześniejsze zdjęcia wskazują na to, że to jest oczywiście Solczak. Rozplótł włosy, to wszystko.

    To jest on.

  266. Tylko Quebec to praktycznie cala Skandynawia. Mowimy o kilometrach do przestrzelenia zeby chociaz wyjechac  z lasu kanadyjskiego. Juz nie zawracam glowy

  267. „Samobójstwo” tzw. dziewczyny  tzw. Kamila Cichosza ps. Złoty, Karoliny Kaczorowskiej w Karpaczu nasuwa myśl, że coś poważnego działo się już tam w Karpaczu w styczniu 2016. Tzw. wiolettaskrzyn2 podaje tekst, że tzw. Kamil pojawia się na filmie ze szpitala z tej Hurghady czy jak tam, gdzie widać skołowaną p. Magdę. Oskarża również Marcusa i jego ojca z Gw, Bicepsa Włodarskiego.

    Na razie mam czasu tego przejrzeć sam.

  268. To nie jest bajka, przecież wnuk Kisłowa nie ma pierścienia, czy płaszcza pożyczonego u Arabeli ? I nie robi jak Barbapapa hip-hip-hip-barba-trik.
    Z bonami mogłem się pomylić ale to nawet dobrze w latach 70 pokolenie, w które bym celował odchodziło a nowe pokolenie „pracujących dla socjalistycznej ojczyzny” wyznaczało hierarchie, którą opisał stanisław orda.

  269. Gdy to był fachman w rzadkiej profesji , wówczas taki był potrzebny każdej władzy i w każdym ustroju.

    Do merytorycznej roboty, oczywiście.

  270. Ten kanadyjski  las to Polska jakby

  271. Juz wylecialem dawno temu.

  272. Ciężko znaleźć w sieci jakieś dobre zdjęcie tego Solczaka, żeby porównać, ale nie wydaje mi się, żeby to był on.

  273. Wlasciwie to szukam slow, ktore moga byc pomocne w dzialalnosci

  274. Przeczytalam tekst Toyah’a…

    … zwiezly, konkretny  i na temat.  Nie dalam rady jednak wysluchac go do konca… niedobrze sie robi na widok tej  kreatury… dla mnie o za duza tortura…

    … widze tylko jedno skuteczne rozwiazanie – przywrocenie KS… jakies krzeslo elektryczne… cos w tym stylu.

  275. znajde to co trzeba  Uzywamy ok. 100 slow na codzien moze troche wiecej bo tyle wystarczy by sie dogadac. I dlatego trzeba szukac

  276. Mają w gazowni ubogi zestaw inwektyw, czasem z dodatkiem neo-, ale widać część hierarchów jest na nie wrażliwa, więc wysilać się nie trzeba.

    A tym bardziej bać męskiego załatwienia sprawy. Bo co innego maszerować z flagami czy pochodniami, albo zamawiać 5 piw, a co innego na prawdę dać komuś w mordę. Na te pierwsze działania jest zlecenie, żeby gazownia miała czym straszyć bezkarnie. A do tego ostatniego trzeba mieć cojones.

    Nie zasługują ONR-owcy na takiego obrońcę, jak ks. Kneblewski.

  277. „Bezpartyjny to mogl byc jakis magazynier”

    To mi ulżyło. Jest dla mnie jakaś nadzieja … #:-{)

  278. Moj metr karate kiedys powiedzial zeby nie nosic kolorowych koszulek, ubran, itp.

    Zle dla srodowiska

  279. Inna sprawa to ta inna organizacja. Magazynu naszego nie omija.

  280. Żeby tylko. Czasem może to być pieszczoszek Salonu24, niejaki płk. Wroński. Tu się lansuje na Magdalenie Żuk nie gorzej niż Rutkowski. W rozmowie z niedoszłą posłanką Kukiz15: https://www.youtube.com/watch?v=xAeClCiBkrw

    Czyli mamy już służby, a ciąg dalszy z pewnością nastąpi. Jest wprawdzie w tym nagraniu kilka ciekawych informacji, m. in. ok. 17′ potwierdzenie tego, o czym pisał Odys, że nie było dotąd żadnej identyfikacji ciała zabitej kobiety!

    No i wzmianka o wątku tureckim w „układzie wrocławskim”.

    Ale większość możliwości myśmy już tu analizowali, więc pan pułkownik nie imponuje… odwagą. Posłuchać jednak warto, choć to prawie godzinna rozmowa.

  281. Jeżeli uznać, że wielka historia składa się z milionów indywidualnych przypadków.. to pod rozwagę dam taki przykład jaki mi opowiadał ojciec, jak to gdy zaczynał pracę w latach 70-tych, to PZPRowski dyrektor takiego małego przedsiębiorstwa, załatwił podwyżkę i lepsze stanowisko w firmie byłemu AKowskiemu partyzantowi, który z kolei na komisji ZBOWID stwierdził, że tenże dyrektor jako dzieciak pomagał zaprzyjaźnionemu oddziałowi AL i za co dyrektor dostał dodatek kombatancki, co ponoć średnio było zgodne z prawdą. Ale zarówno dyrektor jak i ten partyzant do końca życia zgodnie twierdzili, że dyrektor działa. I taka też prawda wynikała z dokumentów.

    Dzisiaj natomiast natrafiłem na takie miłe wspominki Sławoja-Składkowskiego z carskiego liceum – http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?id=11597&from=publication (Wiadomości, Londyn 1958 r., nr 648, str. 6) i tez wynika z niego że była rusyfikacja, że działo się źle, że z Rosjanami nie było żartów… ale równocześnie zdarzali się i bardzo porządni Rosjanie i jak mogli, to odpuszczali. No a przecież zgodnie z prawidłowym, propagandowym wizerunkiem zaborcy, to zaborca nigdy nie zdobywał się na jakieś uczynki względem Polaków.

  282. Widzisz to jest tak że na dobrą sprawę bazujemy na tym co sami w internecie znajdziemy na ten temat, bo nikt „od nas” nie był na miejscu, nie widział zwłok, nie miał w ręku dokumentów itd. itp. więc sprawę znamy z doniesień i tego co można logicznie wywnioskować z poczynań innych ludzi, tudzież przeglądając materiał w postaci nagrań. Wroński też tu niczego nowego nie wymyśli i jest skazany na „intuicję”. To wszystko samo przez się wygląda jak wygląda… rozgrywka propagandowo-ideowa z kryminalnym podłożem (do tego kilka hien które liczą na rozgłos i lansik)

    Dopiero jak rodzina potwierdzi/zidentyfikuje ciało, albo polskie służby wydadzą stosowny komunikat to będzie można śmielej spekulować, ale znowu TYLKO spekulować. Dlatego osobiście wolę się skupić na wątku handlu żywym towarem jako takim (i polskim tropem), bo padły poważne oskarżenia i konkretne nazwiska, ludzie zaczynają mówić i kojarzyć ale to wszystko też trzeba sprawdzić.

    Można za to bez konfabulacji mówić o potrzebie samoobrony obywateli przed pewnymi środowiskami (i o pilnowaniu swoich bliskich).

  283. Cała ta rusyfikacja to pic na wodę

  284. Wątek polski jest tu kluczowy, łącznie z rolą mediów i służb, które z jednej strony grzeją temat, a z drugiej plączą wszystko, mieszają, żeby nie powiedzieć reżyserują i aranżują.

    Dlatego potrzebny jest jakiś jasny komunikat ze strony oficjalnych organów państwa co do faktów. Bo w świetle linkowanego nagrania i tego, które zaraz wrzucę, nawet śmierć dziewczyny nie jest pewna, skoro nie było identyfikacji ciała, a zmieszczony w internecie akt zgonu był napisany… po polsku! Co w takim razie bada polska prokuratura i czego jest pewna?

    Tu jest link do kolejnej rozmowy z portalu wRealu24, a właściwie pytań i hipotez snutych przez prowadzącego (idzie dalej w sugestiach, niż Wroński), przy niechętnej postawie rozmówcy o wyglądzie i sposobie przedstawiania sprawy przywodzących na myśl niejakiego Osieckiego od mierzenia smoleńskiej brzozy: https://www.youtube.com/watch?v=d8wCTBXdyBs

  285. Tudzież znakomita podstawa do otrzymania odznaczania… albo za dokonywanie rusyfikacji (tam) albo za przecistawianie się rusyfikacji ( u nas)

  286. Jeśli masz na myśli polonizację, czyli kuturowy wpływ Polski na zaborców, to jest to temat, który czeka na rzetelnych historyków.

  287. Bale w najwyższych sferach Wiednia i Petersburga oraz Moskwy zaczynały się tańcem – polonaise. Zaczynają się tak również dzisiaj.
    Poza tym: opera „Eugeniusz Oniegin” – Czajkowskiego – też jest polonez . Bardzo słynny i często grany. Puszkin Bal otwierany jest polonezem w „Eugeniusza Oniegina”. Jedna nowela Tołstoja (Za czto).  Więcej nie pamiętam.

    https://www.youtube.com/watch?v=iR9P82WbQug

  288. Dla Rosji byliśmy prawie Paryżem. O polonizacji Prus pisał Emil Reich. Jeśli chodzi o Austro-Węgry, to chyba Węgrzy zobyli przewagę polityczną a Czesi kulturową. Kraków pogrążył się socjalizmie. Nie upieram się przy tym oglądzie. Z chęcią poczytam więcej, najlepej u Coryllusa, gdy znajdzie czas.

  289. Nie zrozumieliśmy siebie. Z wdeptywaniem w glebę chodziło mi o to że w rozmowie jak by się polonistka w towarzystwie trafiła to bym ją sprowadził na ziemię.

    Do lubnauer niestety nie mam „dojścia”

  290. ale gdybyś  trafił na zaimpregnowaną w stopniu podobnym do Lubnauer, to cały (wysiłek) na nic. W ogóle by nie rozumiała kierowanych do niej kwestii.

  291. Wszystko miało swoją cenę. I rusyfikacja, i przeciwstawianie się rusyfikacji, a nawet szubienice na stokach cytadeli.

  292. Można by nawet rzecz, że rewolucję wywołano, bo przez nieudolność rusyfikatorów i ich łapczywość na pieniądze Polska sięgała do Dniepru, mimo, że jej nie było. Coś z tym trzeba było zrobić.

  293. lubnauer jest na mojej top liście.

  294. Gasiuk-Pihowicz z tą szczególnie mam romans.

  295. Z gasiuk to było do Ciebię

  296. Kiedyś zwiedzałam Zamość, rozdawano tam wtedy ulotki, że w Zamościu urodziła się Róża Luksemburg i żeby (już nie pamiętam) albo nadać jej nazwisko którejś z ulic, albo żeby utrzymać nazwę ulicy R. Luksemburg. I tak jak pamiętam na ulotce „twarzyczkę”  szanownej komunistki, to przypomniała mi się ta buzia Róży L., kiedy pierwszy raz zobaczyłam posłankę Lubnauer.

  297. Na innych zdjęciach ma zaplecione przy samej skórze włosy, tak do tyłu – foty są profilowe, długości włosów nie widać, bo końce są już poza obrazem.

    Teraz je rozplótł, umył (?) a w każdym razie nastroszył i występuje en face, do tego w atomowych lusterkach. Ma to go „zmienić”. No i zmienia.

    Pierwszy rzut oka pokaże, że to ‚inne osoby’. Dopiero dokładne przyjrzenie się… tu niczego nie przesądzam, są w necie, obok Herlocków Szolmsów, także specjaliści potrafiący wychwycić gościa pod zmienioną koafiurą, i brodą, i wąsami, i wypchanymi polikami, i makijażem.

    Znam takiego tu, ale kumplami nie jesteśmy, więc… Powiem jeszcze, gdzie tacy ludzie tu pracują: w kasynie. Tam państwowe świstki „potwierdzające tożsamość” od zawsze były nieuznawane, a ludzi trzeba wpuszczać, lub zablokować przy wejściu, na bramce, zanim rozpoczną robienie bydła na sali ruletki.

    Kiedyś nazywano ich wizażystami. Wizażysta to człek szanowany, kasyno bez niego, zatrudnionego stale, obecnego zawsze, nie istniało. Dziś to miano już funkcjonuje inaczej, przeszło na makijażystki.

  298. One wszystkie wyglądają tak, jakby były  klonami mentalnymi zdolnymi jedynie, niczym papugi, do powtarzania kilku wyuczonych frazesów.

  299. Magda nie miala problemow z psychika.

    Magda miala Problem wielu kobiet: powiesz takiej, ze jest najpiekniejsza, ze jest najlepsza  w tym co robi, ze nie ma dla niej przeszkod a poza tym „ze mna ci sie wszystko uklada”.

    I Laska idzie jak w siwy dym…

  300. To jest jednakowoż raczej problem nastolatek niż kobiet dojrzałych. A że niejedna 60-latka nosi w czaszce mózg 16-latki, to inna kwestia.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.