sty 282015
 

Na przykładzie pochodzącym sprzed ponad stu lat pokazaliśmy tu wczoraj jak wygląda manipulowanie opinią katolików, którzy słabo interesują się światem zewnętrznym, bo zajmuje ich jedynie życie duchowe, kojarzone z uczestnictwem w nabożeństwach i przystępowaniem do sakramentów. To jest oczywiście najważniejsze i ja tu nie wysuwam do nikogo pretensji. Chcę tylko pokazać, jak łatwo jest wmanipulować […]

sty 272015
 

Miałem nie zdradzać ani jednego szczegółu z mojej nowej książki „Kredyt i wojna”, ponieważ nie napisałem jeszcze nawet 1/4 tekstu. No, ale dyskusja na blogu rozwija się w takim kierunku, że nie mogę tego tak zostawić i przejść do jakichś luźniejszych tematów, zwłaszcza, że analogie nasuwają się same. Boson wrzucił wczoraj link do strony, na […]

sty 262015
 

Postanowiłem podać dziś dwa przykłady pozycjonowania liderów według opisanych przeze mnie wczoraj metod. Jeden z nich przytoczył właściwie wczoraj komentator na blogu, a ja jedynie go powtórzę, a i drugi nie jest odnaleziony przeze mnie, tylko podsunięty mi prywatną pocztą przez jednego z czytelników. Oto okazuje się, że obecność Macieja Stuhra i jego łzawej opowieści […]

sty 252015
 

Wielki kurutłaj wodzów mongolskich i tatarskich zgromadzonych nad rzeką Kerulen nie przebiegał tamtego roku jak zwykle. Coś wyraźnie różniło go od poprzednich. Oto zamiast występu szamanów z bębnami, zamiast parady kawalerii i pokazów wirtuozów arkana ściągających z konia umykających jeźdźców przed szanowne zgromadzenie wyszedł jakiś facet w garniaku, poprawił okulary, chuchnął w mikrofon i powiedział: […]

sty 242015
 

Chciałbym, żebyśmy sobie dziś porozmawiali o pewnym fetyszu, który – jak każdy fetysz – nie ma znaczenia istotnego, a jedynie znaczenie przypisywane. Chodzi mi o tak zwany sukces Polski za granicą, albo o wersję zmodyfikowaną czyli o opinię o Polsce i Polakach za granicą. Żydów w tytule dałem specjalnie, żeby sobie poprawić klikalność. Wymienione memy […]

sty 232015
 

Klęska projektu „Fronda” opartego o tak zwanych hipsterów prawicy jest już oczywista. Wynika ona wprost z tego o czym tu bez przerwy piszemy, z pogardy dla czytelnika i instrumentalnego traktowania go. Tylko szczery idiota, albo ktoś nieprawdopodobnie zadufany mógł sądzić, że w tej formule, którą zaproponowali ci tak zwani hipsterzy format Frondy się utrzyma. Nie […]

sty 222015
 

Nie chodzę do kina dla własnego zdrowia psychicznego. Uważam bowiem, że film nie spełnia żadnej funkcji edukacyjnej ani nie jest sztuką. Jest najbardziej nachalną propagandą. Wielkie wytwórnie podporządkowane są interesom mocarstw i realizują ich politykę i ich wizję świata. Tak zwane małe kinematografie muszą wierzyć w misję kina, bo to dale szansę na zarobienie paru […]

sty 212015
 

W zapomnianym już nieco filmie według prozy Bohumila Hrabala zatytułowanym „Pociągi pod specjalnym nadzorem” widzimy taką scenę. Główny bohater Milosz Hrna wchodzi do pokoju najważniejszego kolaboranta, który siedzi na tle mapy Europy. Jest rok 1945 i zbliża się koniec. Mapa wygląda w ten sposób, że tereny zajęte przez Niemców to jedynie wąski pas od Bałtyku […]

sty 202015
 

Nie wiem kiedy umrze Fidel Castro, ale przypuszczam, że niebawem. Nie da się bowiem nikogo utrzymywać przy życiu w nieskończoność. Nie będzie to jednak dla nas dobra wiadomość. Świat jest bowiem tak skonstruowany, że aby gdzieś było dobrze, w jakimś innym miejscu musi być źle. Jeśli umrze Fidel i Kuba zostanie odblokowana, jeśli „wyzwolą” Koreę […]

sty 192015
 

Dziś ciąg dalszy rozważań o istocie rynku wydawniczego. Zacznijmy od segmentów, prowokacji i tak zwanych grup. To są elementy, które tworzą każdy właściwie rynek gdzie handluje się ideą i treścią. Czy to malarski czy to literacki czy filmowy. Mamy więc segmenty, jeden pisze o wrażliwych kobietach, a drugi o zabijaniu wrażliwych kobiet, trzeci o pedałach […]

sty 182015
 

Kim jest Zygmunt Miłoszewski? To jest skrzyżowanie Miłosza z Białoszewskim zaprawione Baumanem. Mam tu oczywiście na myśli najgorsze cechy wszystkich wymienionych autorów. Jeśli mi nie wierzycie przeczytajcie jakikolwiek wywiad z nim, albo tekst o nim, albo fragment jego książki, albo recenzji, albo choćby zajawkę, jedną z tych, które zwykle umieszcza się przy książkach żeby zachęcić […]

sty 172015
 

Jak wiecie pisząc popełniam mnóstwo błędów, pomyliłem datę śmierci papieża Juliusza II i zamiast 1513 napisałem 1514, wczoraj podałem, że pismo, gdzie przedrukowano fragmenty tekstów Mai Narbutt jest anglojęzyczne, a ono jest w cholerę francuskojęzyczne. Do tego ten Hemingway co go parę dni temu opisywałem, podałem, że współpracował z CIA, a przecież w czasie kiedy […]

sty 162015
 

Choć zostało to już po wielokroć udowodnione przychodzi mi jeszcze raz pisać o tym dlaczego nie można porozumieć się z dziennikarzami na tak zwanej płaszczyźnie warsztatowej. Oto zajrzała wczoraj na mój blog Maja Narbutt (mam nadzieję, że to ona, a nie jakiś oszust, ale sądzę, że jednak administracja nie dopuściłaby do takiej hucpy). Wywiązała się […]

sty 152015
 

Redaktor Maja Narbutt napisała wczoraj, że sprawa morderstwa w Rakowiskach ma „niejedno drugie dno”. Można by to uznać za lapsusu językowy, ale wcześniej ta sama osoba pisząc o wymienionej zbrodni zamieniła w pewnym momencie imię mordercy, zamiast Kamil napisała Karol. Zwykle, gdy dzieje się coś takiego redaktor prowadzący woła dziennikarza i mówi mów: „ku…a, co […]

sty 142015
 

Na rynku ukazały się właśnie dwie biografie pisarzy dawno i tragicznie zmarłych. Ja nie mam zamiaru ich czytać, chciałem jedynie wspomnieć o tym, oraz zasugerować pewien trend, który mam wrażenie będzie się utrzymywał. Oto z braku w naszych czasach i naszych wymiarach odpowiednich kandydatów na świeckich świętych, powracamy do przeszłości, niczym bohaterowie zapomnianego już filmu, […]

sty 132015
 

Za najważniejszą informacje dnia wczorajszego uważam tę o organizowaniu telewizyjnych ustawek na temat Kościoła. Robi się to w sposób następujący, z jednej strony mamy wrogów Kościoła, czyli Hartmana i Mikołejkę, a z drugiej obrońców czyli Ogórkową i Zanussiego. No i jest pozamiatane. Inny rodzaj debaty to ustawka o satanizmie, w której z jednej strony występuje […]

sty 122015
 

Nasze wyobrażenie o francuskich policjantach zostało ugruntowane w czasie oglądania filmów z Louisem de Funes. Myślę, że nic nie jest tego dziś w stanie zmienić, nawet informacja, że komisarz, który prowadził śledztwo w sprawie paryskich zbrodni strzelił sobie w łeb z broni służbowej, stało się to w czwartek. Proszę oto link http://yournewswire.com/police-chief-in-charge-of-paris-attacks-commits-suicide/. Nie ukrywam, że […]

sty 112015
 

Każda agresja to poważny ubytek energii, kiedy jest zbyt gwałtowna grozi takim osłabieniem agresora, że na kolejny atak może on nie mieć siły. Każdy więc akt agresji musi być ze wszystkich stron zabezpieczony. Musi mieć zaplecze finansowe, logistyczne, propagandowe i musi mieć przynajmniej dwa wyjścia ewakuacyjne, które w razie porażki pozwoliłby przywódcom agresji uciec. Wszystkie […]

sty 102015
 

Nie mam serca do kalamburów, ale wiem, że jak dam inny tytuł to tekst zjedzie do piwnicy, a uważam, że nie jest tego wart. Na Magdę Ogórek zwróciłem uwagę półtora roku temu kiedy szukałem książek potrzebnych do napisania Baśni czeskiej. No i wtedy wpadła mi do ręki jej praca pod tytułem „Beginki i Waldensi na […]

sty 092015
 

Wiara w to, że wstawiennictwo sił nadprzyrodzonych pomaga w krytycznych momentach jest powszechna. Nie wierzę nikomu, kto twierdzi, że on nie wierzy. Oczywiście, że wierzy tylko wstydzi się przyznać, że krzyżuje palce, albo modli się kiedy zbliża się dlań jakaś ważna lub wręcz rozstrzygająca chwila w życiu. To są sprawy, moim zdaniem bezdyskusyjne. Jedynie wyznawcy […]

sty 082015
 

Ostatnie wypadki paryskie pokazały nam jak głęboki jest rynek prasy, a w szczególności rysunku prasowego we Francji. To jest aż niemożliwe do wyobrażenia dla polskiego twórcy, który tuła się od redakcji do redakcji, od wydawnictwa do wydawnictwa, by sprzedać okazyjnie jeden czy drugi obrazek, którego i tak nikt nie doceni. A tam proszę – jeden […]

sty 072015
 

Okoliczności w jakich dworek Sienkiewiczów w Woli Okrzejskiej przeszedł w ręce rodziny Bernesteinów nie ciekawiły i nie ciekawą badaczy prozy życia i poezji słowa, które były udziałem Henryka Sienkiewicza. A szkoda. Zamiast bowiem pisać o jego żonach i przelotnych romansach, może lepiej byłoby zająć się tą kwestią. Dlaczego rodzina sprzedała Wolę Okrzejską Bernesteinom? Nie ma […]

sty 062015
 

W czasach kiedy studiowałem nie było na UW człowieka, który miałby choć cień sympatii dla zagadnienia zwrotu wyposażenia świątyń Kościołowi. No było o tym mowy w ogóle, a kiedy przyszło do sporu o Memlinga, historycy sztuki po prostu szaleli. Nie ma mowy o oddawaniu niczego, bo Kościół nie ma możliwości, by dzieła sztuki odpowiednio zabezpieczyć. […]

sty 052015
 

Największy obraz Jana Matejki to wcale nie „Bitwa pod Grunwaldem” ale coś zupełnie innego. Płótno przedstawia Joannę D’Arc wjeżdżającą do Reims. Matejko skończył je w roku 1886 i było ono pomyślane jako kolejny obraz budzący ducha narodu. Oto plebejska bohaterka wjeżdża do miasta wyzwolonego od wrogów. Nikt jednak w roku 1886 nie skojarzył Joanny z […]