paź 012014
 

Większość z nas kojarzy piosenkę pod tytułem „Wonderful live” śpiewaną przez takiego pryszczatego młodzieńca z krzywymi zębami. Był czas kiedy leciała ona właściwie non stop ze wszystkich głośników. Nie wydaje mi się, by wykonawca ten nagrał jeszcze coś prócz tego, nadmuchanego przecież i nieprawdziwego przeboju, skonstruowanego z okazji kolejnego sezonu ogórkowego i kolejnego wyjazdu na [...]

wrz 302014
 

Nasi, o czym mogliśmy się wielokrotnie przekonać dążą do tego, by zabezpieczyć jakoś byt swoim dzieciom, czyli, by z nich, tych małych jeszcze przecież istot, uczynić swoich następców. By stali się oni za lat kilkanaście również popularnymi, prawicowymi celebrytami. To jest marzenie każdego „naszego” dziennikarza. I nikt wyobraźcie sobie nie widzi w tym cech obłędu. [...]

wrz 292014
 

Od kilku dni jasne jest dla wszystkich, że misja redakcji „Do rzeczy” jest inna niż deklarowana. Misja „W sieci” jest taka sama, ale Karnowscy dali budujący dowód przytomności i nie zaatakował 92 letniego powstańca, zajmując się, w czasie kiedy tamci go flekowali, jakimiś innymi czynnościami. Sympatia czytelników do pisma redaktora Lisickiego spadła w ostatnich dniach [...]

wrz 282014
 

Siedziałem sobie cicho kiedy gardłowano na temat rzekomej niepodległości Szkocji, bo tylko szczery idiota wierzyć mógł, że można się oderwać od Anglików za pomocą wrzucenia kartki do urny. To jest niemożliwe, a każda linijka spisanej historii Irlandii, Południowej Afryki i samej Szkocji świadczy o tym dobitnie. Referendum to było pewną zagrywką, sądzę, że wpływowych kół [...]

wrz 272014
 

O tym, w jak straszliwym obłędzie żyjemy niech zaświadczą dwie rzeczy: ostatnia notka Kłopotowskiego i pomysł, by przedsiębiorcy finansowali jakieś grupy samoobrony w zamian za odpisy od podatku. Kłopotowski całkiem już zwariował i przekonuje nas, że ktoś 24 letniemu Komasie proponował nakręcenie filmu o Powstaniu, a tamten nie chciał, bo musiał dojrzeć. Schemat jest więc [...]

wrz 262014
 

Pamiętam jak na studiach nasz kolega kupił sobie książkę pod tytułem „Jak napisać dobry scenariusz filmowy”. Nie mogę sobie przypomnieć kto ją napisał, ale był to facet rozpoznawalny w świecie filmu, celebryta, który wsławił się tym, że samodzielnie nie napisał żadnego scenariusza. Nie przeszkadzało mu to w produkowaniu różnych mądrości na ten temat. Funkcja tej [...]

wrz 252014
 

W związku z tym, że ktoś tam oprotestowuje piwo Ciechan przypomniały mi się dwie anegdoty. Jedną już chyba opowiadałem, a druga jest też pewnie znana, bo stara, ale to nic nie szkodzi, przytoczę je jeszcze raz. Oto kiedy chodziłem do szkoły średniej w mieście Biłgoraj, istniał jeszcze browar w pobliskim Jatutowie, który produkował lokalne piwo. [...]

wrz 242014
 

Odkąd pamiętam, prawicową publicystykę charakteryzują dwie cechy. Jedną z nich najpełniej da się opisać, zapomnianym już dziś plakatem wyborczym Jana Parysa z lat dziewięćdziesiątych, na którym widać było gościa w przekrzywionym berecie i okularach, z buzią w ciup, oraz napis „Czterdzieści lat uczciwego życia”. Drugą cechą zaś jest swoiście rozumiane machismo. Ja postaram się nie [...]

wrz 232014
 

Dotarły do mnie ostatnio wieści, że kilka osób było niezwykle wzburzonych po przeczytaniu mojego tekstu zatytułowanego „Szopen i kurwa czyli sojusz lewicy z prawicą”. Szczególnie zirytowało tych ludzi to, że określiłem „naszych” jako grupę aspirującą do GW, grupę, która tylko chwilowo zajmuje się organizowaniem czasu nam, nędznym Morlokom, a tak naprawdę czeka tylko by trafić [...]

wrz 222014
 

Nie wiem czy pamiętacie taką piosenkę Jacka Kelyffa (chyba), w której powtarzał się refren: to się nazywa, rozumiesz pan, amerykański plan. Chodziło o to, że jeden komuch drugiemu objaśnia na czym polega perfidia kadrowania obrazu w tak zwanym planie amerykańskim. Pokazują facetów do połowy, z kawałkiem nóg, żeby nie było widać, jakie mają nędzne buty. [...]

wrz 212014
 

Miałem ten tekst nazwać „O książkach idiotycznych”, ale pomyślałem, że podniosę sobie trochę klikalność słowem „Sowiniec”. Przedwczoraj portal WP zamieścił recenzję książki Sławomira Kopra. Nie pamiętam tytułu, ale rzecz jest o pułkowniku Kuklińskim. Ten Koper jest jak najbardziej nasz. Osiągnął sukces, sprzedał chyba nawet tyle samo książek co Polkowski, a pisze świetnie i sensacyjnie. Co [...]

wrz 202014
 

Pamiętam ile wesołości wzbudzało zawsze w segmencie pism kolorowych przejęcie jakiegoś tytułu przez innego wydawcę. Z dnia na dzień cała zawartość pudełka, wszyscy dziennikarze, graficy, sekretarki i nawet pan ochroniarz stawali się niewolnikami innego pana. Odbywało się to bezboleśnie i cicho. Niektórzy potem znikali z redakcji, ale na ich miejscu zawsze pojawiali się inni i [...]

wrz 192014
 

Kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych rozsupłano worek z głosicielami modnych prawd wyłoniły się zeń głowy ludzi takich jak Tekieli, Sajnóg i Kacmajor. Ten ostatni znalazł się w owym worku nieco przypadkiem, bo nikt wcześniej nie zdiagnozował dobrze jego aberracji i wiele osób sądziło, że to co sobie tam Kacmajor mruczy pod nosem to taki żart. [...]

wrz 182014
 

Wielki pożar Londynu wiąże się cienkimi ale mocnymi nićmi w historią Czech i Polski. Ja póki co nie zdradzę w jaki sposób wydarzenie to łączy się z nami, poczekać musicie na książkę czeską, ale popatrzcie sami, a jak macie na półce dziennik Pepysa to przeczytajcie, jak to wyglądało. Samuel Pepys był jak pamiętamy sekretarzem Urzędu [...]

wrz 172014
 

Mam dzisiaj trochę roboty umieszczam więc tu znakomity tekst Joli Gancarz z ostatniego numeru „Szkoły nawigatorów” „Ależ, panie Himmelblau (…) – to niesłychanie cenny rękopis z XII wieku. Wyraźnie tu napisane, że pochodzi z klasztoru św. Mikołaja pod Kaliszem” (Karol Estreicher: Nie od razu Kraków zbudowano) Habent sua fata libelli (I książki mają swoje losy) [...]

wrz 162014
 

Dziś znowu będzie o elitach. W związku z upartym lansowaniem tez o wychowaniu i kształceniu elit nie można tego tak po prostu zostawić. Będzie też o Kulczyku, ale zaczniemy od kogoś innego. Oto toyah opisał wczoraj niejakiego Polkowskiego. Ja do tego czasu pojęcia nie miałem kim jest ten facet, ale teraz już mam. Otóż to [...]

wrz 152014
 

Trochę zapomnieliśmy o naszym konkursie, który rozstrzygnął się na wiosnę. Roboty jest tyle, że nie wiadomo w co ręce włożyć, tak więc opublikowanie mini-albumu z wyróżnionymi pracami mocno się opóźnia. Całe szczęście laureat jedynej, trzeciej nagrody, Krzysztof Budziejewski, opublikował swoją pracę u siebie na blogu. Oto link  http://kbcomics.blogspot.com  . Praca jest czarno biała, bo kolory [...]

wrz 152014
 

Temat wychowywania elit nie umarł jednak śmiercią naturalną. A szkoda. Poruszamy go tutaj stale w różnych kontekstach, ale jakoś nikt nie podejmuje dyskusji. Ona – dyskusja pojawia się wtedy jedynie, kiedy to całe wychowanie przebiegać ma według schematu – mistrz-mędrzec opowiada zasłuchanym adeptom jak drzewiej bywało i bierze za to wynagrodzenie. To jest projekcja całkowicie [...]

wrz 142014
 

Hipoteza, niegdyś śmiała, którą postawiliśmy tu na blogu, że cała „naszość” wraz z przyległościami, skonstruowana została po to, by aspirować do GW i mainstreamu nie jest już żadną hipotezą, jest oczywistością. Wszystko co robią „nasi” obliczone jest na zdobycie uznania tam, w miejscach gdzie są prawdziwi ludzie, prawdziwe życie, prawdziwi artyści, prawdziwy świat po prostu [...]

wrz 132014
 

Zajrzałem nieopatrznie na stronę Frondy, sprzedaż i oglądalność musiały spaść znacznie od czasu kiedy Dawid Wildstein wybrał się na Majdan w Kijowie, bo zapowiadają tam, że gościem Wojewódzkiego będzie sam Tomasz Terlikowski. Wiem, że nadużywam słowa „niesamowite”, ale to jest naprawdę niesamowite. Oni bowiem reklamują to jako starcie dwóch cywilizacji, katolibanu i judeokracji – prawie, [...]

wrz 122014
 

Mamy tu blisko dwie szkoły, jedną wiejską, do której chodzi moje starsze dziecko i drugą osiedlową, nowoczesną, położoną przy ogromnym osiedlu domków jednorodzinnych, o których krążą różne legendy, takie na przykład, że mieszka tam Małgorzata Foremniak. Ja nie wiem czy to prawda, ale ludzie tak gadają. W tej wiejskiej szkole było bardzo sympatycznie dopóki ludzie [...]

wrz 112014
 

Miałem dziś nic nie pisać, bo jednak się rozchorowałem, a muszę jeszcze jechać do Warszawy, ale niech tam. Przeczytałem notkę eski i nie mogłem się powstrzymać. Jest tam o tym, że lepiej nie stawiać sobie wielkich celów tylko małe, bo wtedy człowiek unika frustracji. Ile jak się tych idiotyzmów nasłuchałem, przeważnie od ludzi bliskich albo [...]

wrz 102014
 

Kochani, jeśli nie zrobię sobie dnia albo dwóch przerwy, to zlecę z krzesła i już nie wstanę. Napisałem 25 rozdziałów książki czeskiej, ani jednego dnia nie zaniedbując bloga. Żeby wszystko ładnie podomykać muszę napisać jeszcze pięć. Jestem jednak trochę zmęczony i obawiam się, że może się to skończyć dłuższym gorączkowaniem i polegiwaniem, a wtedy koniec [...]