kwi 272015
 

Zacznę od tego, że miasto Białystok jest piękne wiosną. Nie bywam tam w innych porach roku co prawda, a wiosna piękna wszędzie z wyjątkiem wysypiska śmieci w Łubnej nad którym krążą stada głodnych mew i wron, ale dla porządku powtórzę jeszcze raz: pięknym miastem jest Białystok wiosną. Teraz do rzeczy. Skończyły się targi. W zeszłym […]

kwi 232015
 

Nie pamiętam już jakiego rodzaju nagrodą wyróżnia się tak zwane osobowości telewizyjne. Faktem jest, że się je wyróżnia i dziennikarze, nie wiem czy wszyscy, ale wielu z nich na pewno, chętnie by takie wyróżnienie przyjęli. Kiedy się potem stykamy z tymi nagrodzonymi osobowościami, nie możemy się nadziwić, że to takie żołędne dupki. Rodzi się pytanie […]

kwi 222015
 

Nigdy nie fascynowałem się facetem nazwiskiem Nigel Farage. Ludzie podsuwali mi nagrania z jego przemówieniami i przysyłali listy z co celniejszymi cytatami, ale ja się tym nie ekscytowałem, albowiem nie wierzę, by cokolwiek pochodzącego z Wyspy było dla nas dobre. „Naszym” szczególnie podobał się Nigel kiedy mówił o Tusku, albowiem każdy kto gada na Tuska […]

kwi 212015
 

Produkty polityczne dzielą się na: imperialne, misyjne i bankowe. Pierwsze i trzecie istniały zawsze, a drugie powołał do życia Pan Nasz Jezus Chrystus, mniej więcej dwa tysiące lat temu. Ich charakterystyczną cechą jest to, że są niezależne od produktów imperialnych i toczą stałą walkę o uniezależnienie się od produktów bankowych. Proces ten nazywamy historią chrześcijaństwa. […]

kwi 202015
 

W ostatnim dniu targów nie wydarzyło się szczęśliwie nic nadzwyczajnego, możemy więc spokojnie przejść do naszej codziennej młocki. Właśnie odsłuchuję wywiad, jakiego Wiktor Węgrzyn udzielił Katarzynie Gójskiej-Hejke. W studio telewizji Republika, w czasie tego wywiadu, siedział przez cały czas Grzegorz Wierzchołowski. Ja jak wiecie nie jestem wcale przekonany do argumentów pana Węgrzyna, jednak postawa prowadzącej […]

kwi 192015
 

W swojej nieopisanej naiwności zgłosiłem nasz komiks do nagrody „Feniksa”. Pojechaliśmy wczoraj po targach do bazyliki na Kawęczyńską, żeby zobaczyć jak nam poszło. Mieliśmy szczęście, bo w tramwaju spotkaliśmy innych wystawców i jednego organizatora. Zaczęliśmy rozmawiać i okazało się, że nie mamy po co tam jechać. Pan organizator powiedział, że gdybyśmy mieli dostać nagrodę on […]

kwi 182015
 

Przyszedł do mnie wczoraj kolega z białostockiego IPN. On właśnie organizuje moje spotkanie w Sokółce w przyszłą sobotę. Zapytał czy moglibyśmy je przesunąć na godzinę wcześniej, bo 18 to jest trochę późno. Zapytałem dlaczego, bo muszę przecież wyjść wcześniej z targów, postawić kogoś na stoisku, kto mnie zastąpi, dojechać do tej Sokółki i to jest […]

kwi 172015
 

Na targach pomaga mi Bartek, ten wiecie, co napisał w SN tekst o Robercie Brasillachu. Jechaliśmy wczoraj kolejką WKD, patrzyłem w okno i nagle, nieopodal dworca Warszawa Zachodnia zobaczyłem wielki oszklony biurowiec. Na nim zaś napis PWN. Robiło to wrażenie, nie powiem. Kiedy już dotarliśmy na miejsce, kiedy zaczęły się targi, przyszedł do mnie syn […]

kwi 162015
 

Stoimy na stoisku nr 11, w bardzo dobrym miejscu, tylko szkoda, że przy drzwiach, bo ma się ochłodzić. Sam to jednak wykombinowałem, bo przy drzwiach zawsze jest trochę więcej miejsca. Nie mogę więc mieć do nikogo pretensji. Ba stoisku oczywiście będzie odnowiony, pierwszy tom Baśni jak niedźwiedź, w twardej oprawie z ilustracjami. Będzie nowa Szkoła […]

kwi 152015
 

Dzięki Bogu udało mi się przez całe życie nie zapisać ani też nie dać się wciągnąć do żadnej elitarnej grupy. Takiej wiecie co to jej członkowie czerpią największą satysfakcję z przebywania we własnym towarzystwie, a ich istotną funkcją jest konsumowanie drogich gadżetów i uczestnictwo w tak zwanych wydarzeniach. Na przykład nigdy nie nauczyłem się jeździć […]

kwi 142015
 

Ponieważ umarł wybitny pisarz, noblista, Gunther Grass, postanowiłem napisać coś o Natalii Rolleczek. Nie wiem czy w waszym domu, ale w moim na pewno, a także w domu mojej żony stała na półce ta książka. Zielona, broszurowa oprawa, blaknąca z każdym rokiem i kurz zbierający się na grzbiecie. Nie wiem kto kupił tę książkę i […]

kwi 132015
 

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że każdorazowe pojawienie się w przestrzeni muzycznej ostro lansowanego artysty, który śpiewa w języku francuskim, ma związek z jakimiś zakulisowymi politycznymi przesileniami. I nie ma znaczenia, czy wokalista pochodzi z Francji czy z Kanady. Sami musicie sprawdzić, czy tak było w przypadku Celine Dijon i Garou. Z całą pewnością było […]

kwi 122015
 

W czwartek byłem na wieczorze autorskim w Gdańsku. Pierwszy raz się zdarzyło, że ktoś próbował rozwalić moje spotkanie. Jakichś dwóch panów przyszło w miarę wcześnie, jeden całkiem spokojny, w sandałach bez skarpet, a drugi gwałtownie rzucający się wśród regałów z książkami. Ten drugi co chwila próbował mi przerwać, a kiedy nie pozwalałem na to, wychodził […]

kwi 112015
 

To nie będzie tekst o śmierci, jak się pewnie wydaje tym, co tu kiedyś przychodzili, ale już nie zaglądają, bo ich powyrzucałem. To będzie kolejny tekst o tym, że nam, tak zwanym zwykłym ludziom, wyznaczono w naszym najlepszym czasie rolę publiczności. A teraz dochodzimy do takiego momentu, kiedy ta publiczność, narażona na rozliczne szykany i […]

kwi 092015
 

Będzie to opowieść o tym, że najlepsze nawet gadanie nie ma, jak to się czasem mawia, „wstanu” do najgorszego nawet działania. Nie wiem czy słyszeliście, ale od jakiegoś czasu Jan Pietrzak opowiada, że zbierze pieniądze i zbuduje w Warszawie łuk triumfalny upamiętniający zwycięstwo w roku 1920. Pojawiają się różne propozycje dotyczące lokalizacji. A to wschodnia […]

kwi 082015
 

Mam nadzieję, że wczoraj wyraźnie dowiodłem iż metafora literacka leży bardzo daleko od chirurgicznej precyzji, a jej funkcja jest inna całkiem i w ogóle nieporównywalna. O tym jak fałszywie brzmią różne metafory, mające budzić skojarzenia piękne i wzniosłe przekonuje nas czasem sam Pan Bóg aranżując sytuacje, w których dochodzi do nieodwracalnych demaskacji tych metafor. W […]

kwi 072015
 

Czytanie gazowni bywa bardzo inspirujące. Lansują tam teraz książki niejakiego Reszki, słynnego współautora publikacji o Lechu Kaczyńskim, do niedawna dziennikarza jak najbardziej „naszego”. Napisał on właśnie zbiór reportaży o Polsce współczesnej i jej mieszkańcach, który Szczygieł Mariusz reklamuje takimi oto słowy: Na każdy reportaż Pawła. P. Reszki czekam jak na wydarzenie. I każdy jest dla […]

kwi 062015
 

Jak wiecie Stanisław Brzozowski jest patronem wszystkiego co w Polsce najgorsze, czyli tak zwanego etosu polskiej inteligencji. Co to oznacza w praktyce? To proste, jest on patronem pożytecznych idiotów do wynajęcia, gotowych do różnych usług na każdy gwizdek. Tak się złożyło, że mam dostęp do świątecznego numeru Gazety Wyborczej i tam akurat piszą o Brzozowskim. […]

kwi 042015
 

Wiem że jest wielka sobota, ale nie potrafię niestety ani wczytać się, ani napisać nic korespondującego z notkami dotyczącymi tych wszystkich religijnych przeżyć, których ludzie doświadczają co roku przy Grobie Pańskim. Przepraszam. Jestem tu od sześciu prawie lat i czytając te opisy tych corocznych nawróceń, mam wrażenie deja vu. Postanowiłem więc napisać coś o sławie […]

kwi 032015
 

Zwinięto wczoraj blog pink panthera. To jest jeden z naszych ulubionych blogów i wszyscy znamy jego poziom. Jeśli więc blog został zwinięty w całości może to świadczyć o tym, że za sterami salonu posadzili jakiegoś durnia, który nie odróżnia guzika zielonego od czerwonego. Raz się już tak zdarzyło, kiedy zwinęli cały blog bosona. Może to […]

kwi 022015
 

Oto fragment scenariusza nigdy nie opublikowanego komiksu pod tytułem „Aaron i Izaak”, który miał się ukazać nakładem wydawnictwa „Nasza księgarnia” w roku 1990, ale w końcu rada programowa wydawnictwa zwiesiła decyzję o druku. Nie została ona odwołana do tej pory. Kamienny dom w angielskim mieście Lincoln. Pochyła ulica, dookoła jakieś lepianki, wyraźnie biedniejsze. Przed domem […]

kwi 012015
 

Ostatnio jeden z komentatorów zasugerował, że moje książki są zbyt enigmatyczne, chyba chodziło mu o to, że są mało wyraziste, tak myślę, bo z enigmą przecież nie mają nic wspólnego. Dodał jeszcze, że powinienem napisać coś w rodzaju „Sakiewszczyzny”, żeby było o zadach i waletach „naszych”. Widzę więc, że trzeba jeszcze raz wszystko opowiedzieć od […]

mar 312015
 

Znowu będę się dziś powtarzał. Konkretnie zaś zacytuję anegdotę, którą już tu opowiadałem, a którą ściągnąłem z „Alfabetu wspomnień” Antoniego Słonimskiego. Kiedy pan Antoni był jeszcze dziennikarzem zdarzyło mu się przeprowadzać wywiad z prezydentem Wojciechowskim, nieco już przygłuchym. Pyta Słonimski: Dlaczego pan prezydent odszedł od socjalizmu Słucham? Dlaczego pan prezydent odszedł od socjalizmu? Co?! Dlaczego […]